Superkot. Klub komiksowy

„Żałuję, że cię znałam. Żałuję, że cię kochałam” śpiewa Ewelina Flinta w swojej piosence. I ja trochę żałuję, iż wiele osób może spojrzeć na ten komiks niechętnie, gdyż jest to odprysk serii „Dogman”, a niestety nie jest to do końca samodzielny komiks. Co w zupełności nie przeszkadza fanem wspomnianej na wstępie serii z niesfornym policjantemCzytaj dalej „Superkot. Klub komiksowy”

Dogman. Tom 10. Wichrowe bzdurza

This is the end my only friend, cytując muzycznego klasyka, zwiastuję wam koniec tej absurdalnie zabawnej serii dla całej rodziny. Dav Pilkey dowiózł kolejną serię do końca, chcąc nie chcąc już w momencie pisania tego testu w mojej rodzinie stała się ona klasykiem, podobnie jak to było z Kapitanem Majtasem.  Seria ta przeszła swoistą przemianęCzytaj dalej „Dogman. Tom 10. Wichrowe bzdurza”

Dogman. Tom 9. Zbrodnia Ikara

Z długimi seriami książkowymi, czy też komiksowymi jest tak, że jako dorośli nie chcemy angażować się w tak oczywisty pochłaniacz czasu. Zupełnie inaczej sprawa ma się z dziećmi, które mają go wiele więcej niż my, często się nudzą lub w niektórych przypadkach szukają zajęcia. Mam szczęście być ojcem 9-łatka, który często wie dokładnie, co chce,Czytaj dalej „Dogman. Tom 9. Zbrodnia Ikara”