Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni

Muszę przyznać, że nie tego spodziewałem się po filmie Marvela, który od wielu lat idzie twardo wydeptanym przez siebie gruntem filmowym. Shang-Chi okazał się bowiem najbardziej chińskim filmem w amerykańskiego kina, jaki miałem okazję ostatnio oglądać. Z sukcesem przypomniał mi wiele produkcji z gatunku wuxia, które swego czasu wałkowana od momentu studiów. Nawet z MichelleCzytaj dalej „Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni”