Stan przyszłości. Liga Sprawiedliwości

Za mną już dwa z trzech tomów „Stanu przyszłości„, Batman był całkiem spoko, w Supermanie zmarnowano potencjał postaci, a na finał zostawiono Ligę Sprawiedliwości. Żeby było zabawniej, drużyna ta nigdy za bardzo mnie nie pociągała, wolę solowe przygody jej członków. No ale chcąc dokończyć, to co zacząłem, sięgnąłem i po ten tom, co wam relacjonujęCzytaj dalej „Stan przyszłości. Liga Sprawiedliwości”