Ćma: Żabie królestwo

Ćma: Żabie królestwo

Tomasz Grodecki i jego Ćmorodzina w ciągu kilku lat dowiedli nam, że można stworzyć opowieść o bohaterze, który wymyka się wszelkim normom i nie jest kalką schematów, które rządzą szarą komiksową codziennością. Po kilku niezwykle udanych wydaniach zeszytowych oraz niesamowicie barwnej działalności promocyjnej swoich dzieł ekipa pod wodzą scenarzysty przygotowała pełnoprawny album o przygodach Cypriana Różewicza – głównego bohatera serii, w której przywdziewa kostium Ćmy. Czas i miejsce akcji pozostają takie same, wszystko rozgrywa się w retrofuturystycznej Warszawie podczas międzywojnia. Tym razem głównym przeciwnikiem protagonisty jest gangster Żaba oraz jego świta. 

Strona komiksu z różnymi ilustracjami postaci i akcji, w tym wojskowych i potworów, z kolorowymi tytułami i tekstem.

No i ponownie nie mamy do czynienia w dziele spod pióra Grodeckiego z czymś generycznym. Różewicz od razu dostaje postrzał, a czytelnika atakuje przebogata ekspozycja Żaby oraz jego synów. Czy to źle? A gdzie tam! Kto powiedział, że forma musi posiadać ustalony kształt, w którym misternie zaszywa się treść? Czterdzieści cztery strony Ćmy: Żabiego królestwa to plac zabaw Tomasza Grodeckiego, który podaje cegły i jednocześnie głośno wygłasza zasady ich rozmieszczania. Bierzemy się za kryminał noir i dostajemy tę przepiękną stylistykę podaną z lampką czerwonego wina. Wyciśnięta esencja brytyjskiego komiksu gatunkowego zostaje podana niczym sezonowy stek medium rare, ociekający tłuszczem na kamieniu wulkanicznym. To scenarzysta zastawia dla nas stół na placu budowy i nawet jeśli serwuje niuanse z życia żab, to możemy być pewni, że taki miał być cel i ma to sens w jego opowieści. 

Strona komiksu z zielonymi ilustracjami i tekstem; w rogu znajduje się owad.

Na pierwszy rzut oka pierwszy kontakt z komiksową sadzawką pełną żab przypomina dotychczasowe dokonania Kacpra Wilka i Tomasza Borkowskiego. Wystarczy jednak jeden rzut kamieniem potężnej wyobraźni, a rozchodzące się fale porywają nas w znany, a jednak praktycznie nowy rejon Warszawy. Kojarzycie to uczucie gdzieś tam z tyłu głowy, że skądś to znacie? Jednak za Chiny Ludowe rysownicy nie ułatwiają nam przypomnienia sobie całości, bo puzzli jest wiele i porozrzucane są tak, że tworzą zupełnie nową jakość. Podział plansz, kadrów, zabawa filmowością i rodzajami narracji rysunkowej sprawiają, że czujemy się jak na rollercoasterze pozbawionym hamulców. 

Kadr z komiksu przedstawiający postać trzymającą puszkę, z zielonym tłem i innymi elementami w tle.

Nie omieszkam zapomnieć o dodatkach, których jest tu naprawdę dużo. Mamy w Żabim królestwie świetne fanarty od artystów, którzy z wyraźną czcią oddają ukłon w stronę dzieła Ćmorodziny. Jest tu także kilka szortów, które ukazują Różewicza w niecodziennych sytuacjach i pokazują nam potencjał scenarzysty oraz niesztampowość w tworzeniu głównego bohatera.  

Ilustracja z komiksu przedstawiająca postać w zielonym otoczeniu z różnymi zniekształconymi postaciami w tle.

Ćma: Żabie królestwo to komiks, który jest naturalną konsekwencją działalności Tomasza Grodeckiego od dobrych paru lat. Nowa forma sprawiła, że Ćmorodzina pokazała, iż tworzone przez nią uniwersum jest niezwykle pojemne. Jeżeli chcecie się poczuć komfortowo przy lekturze najnowszej Ćmy, to zapomnijcie o tym. To rozrywka, która skłania do rozmyślania przy okazji każdego kadru, szukania starannie ukrytych tropów zarówno fabularnych, jak i graficznych. To dostarcza niezwykle dużo satysfakcji, nienachalnie zmusza do ponownego przejrzenia albumu i sprawdzenia, czy aby na pewno udało się dostrzec wszystkie zamiary scenarzysty na wylot.

Wyciąg z książki z rysunkami postaci, w tym szkice postaci w walce oraz artystyczne detale, z motylem na stronie.

TECHNIKALIA: 

Cena det.: 69,00 zł

Data wydania: 21 maja 2026 roku

Scenarzysta: Tomasz Grodecki 

Ilustrator: Tomasz R. Borkowski, Kacper Wilk, Adam Roziński  

Wydawca: timof comics

Format: 21.0 x 29.0 cm

Liczba stron: 76

Oprawa: miękka 

Druk: kolorowy 

EAN: 9788368259780 

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

2 myśli na temat “Ćma: Żabie królestwo”

Dodaj komentarz