Tytani. Świat Bestii. Tom 1

Tytani. Świat Bestii. Tom 1

W zeszłym roku Egmont wydał dwutomowy event pod tytułem Mroczny kryzys na Nieskończonych Ziemiach. Na jego łamach Liga Sprawiedliwości mianowała Nightwinga przywódcą nowego – mającego ją zastąpić – zespołu herosów. Pierwszy tom komiksu stanowi kontynuację tych wydarzeń i przedstawia drużynę Dicka Graysona, złożoną z członków oryginalnego oraz drugiego składu Nastoletnich Tytanów. Do drużyny dołączyli jego najbardziej zaufani przyjaciele: Flash, Wonder Girl, Starfire, Cyborg, Beast Boy i Raven (wraz z informującą ich o nowych zagrożeniach Oracle). Czy Tytani podołali wyzwaniu ochrony dziedzictwa Ligi, a Nightwing sprawdził się jako lider zespołu nowych największych superbohaterów na świecie?

Ku mojemu zaskoczeniu, scenarzysta komiksu – Tom Taylor – nie zajął się tworzeniem serii, której fabuła nieco zwolniła szybki tok ostatnich wydarzeń w uniwersum DC. Dało to przedstawionym bohaterom szansę na nacieszenie się nowymi rolami obrońców planety. Wręcz przeciwnie – postawił na wartkie, ale bardzo dobrze zaplanowane wprowadzenie do nowego eventu – jak na status quo tak ważnej drużyny przystało.

Zeszyty #1–5 runu Titans pełnią funkcję swoistego prologu, ponieważ ukazują chaotyczne i pełne zagadek początki działania młodych bohaterów jako następców Ligi Sprawiedliwości. Ponadto prezentują antagonistę serii i jego śmiałą intrygę. Z kolei w numerach 1–2 eventu Titans: Beast World scenarzysta przedstawia zjednoczenie herosów – z Tytanami na czele – w obliczu nowego zagrożenia, którego niespodziewane skutki będą niosły za sobą tragiczne konsekwencje. Finalnie do tego albumu zostały dołączone komiksy powiązane ze zdarzeniami ze Świata bestii, za które odpowiedzialni są rozmaici twórcy, inni niż Tom Taylor. Tie-iny składające się z zeszytu Titans: Beast World – Waller Rising #1 oraz fragmentów Titans: Beast World Tour – Metropolis #1, Action Comics #1060 i Titans: Beast World Tour – Gotham #1 cechują się jednak zmiennością poziomu, ale wrócę do nich w dalszej części recenzji.

http://www.egmont.pl

W numerach autorstwa głównego scenarzysty pierwszego tomu tej serii, Toma Taylora, bardzo dobrze widać, z jaką swobodą i przyjemnością pisze o bohaterach. Dzięki świetnemu zrozumieniu ich charakterów relacje między nimi stanowią jeden z największych atutów komiksu. Pomaga w tym również fakt, iż są one jego istotną częścią, więc znajdziemy tu wiele dobrze skonstruowanych dialogów oraz momentów, które pokazują, jak zgranym zespołem są bohaterowie. W końcu więzi między członkami Nastoletnich Tytanów zawsze były flagowym elementem wydawnictwa DC Comics pośród innych tytułów z uniwersum. Połączenie oryginalnego oraz tego popularniejszego w dzisiejszej popkulturze składu Tytanów dało Taylorowi jeszcze większe pole do popisu w zaprezentowaniu nowym czytelnikom postaci, takich jak Wonder Girl czy Aqualad. Wpłynęło to także na poprowadzenie wątków powszechnie uwielbianych superbohaterów, czego przykładem jest Wally West w roli Flasha, który zmaga się z zagadką swojej przyszłej śmierci, i Dick Grayson – pod pseudonimem Nightwinga – który stara się być najlepszym liderem dla swojego zespołu. Liczę jednak na to, że scenarzysta postawi na bardziej dogłębną eksploatację wątków Wonder Girl i Cyborga, ponieważ na tle pozostałych postaci wypadli dość blado.

Główny złoczyńca pierwszego albumu również świetnie synchronizuje się z historią. Tajemnicze intrygi tego antagonisty szybko przynoszą fatalne skutki dla drużyny Dicka Graysona, a idące za nimi konsekwencje sprzyjają osobie, która z ukrycia przygląda się wszystkim wydarzeniom na Ziemi i jest gotowa uderzyć z pełnym impetem. Mam nadzieję, że losy obu tych postaci zostaną satysfakcjonująco rozwinięte – a być może nawet domknięte – w drugim tomie serii, ponieważ mają duży potencjał na jeszcze bardziej głęboką rozbudowę ich charakterów i motywacji.

Fabuła również pełni w tym albumie znaczącą rolę – w końcu stanowi on prezentację nowych herosów w położeniu ikonicznej Ligi Sprawiedliwości. Uważam, że w niektórych momentach w omawianym tomie scenarzysta próbuje za szybko posuwać akcję do przodu –  szczególnie w pierwszym zeszycie Titans: Beast World, gdzie akcja nabiera zawrotnego tempa. Z pewnością nie można mu jednak zarzucić niedbalstwa w przygotowaniu planu fabularnego. Dynamika niektórych wydarzeń może czasami sprawiać wrażenie chaosu, ale drugi numer eventu przywraca lepsze, szybsze tempo. Myślę, że dzięki temu w kolejnych zeszytach Tytanów ze scenariuszem Taylora fabuła utrzyma się na właściwych torach.

http://www.egmont.pl

Tak jak wspominałem już wcześniej, oprócz głównej historii, napisanej przez Toma Taylora oraz zilustrowanej przez Nicolę Scott i Ivana Reisa, pojawił się dodatkowy zeszyt Waller Rising #1 oraz materiały z trzech innych numerów, również związane ze Światem bestii.

Za wymieniony powyżej zeszyt odpowiadają Chuck Brown oraz Keron Grant. I cóż… chyba jego najlepszym określeniem będzie „specyficzny” – zarówno fabularnie, jak i graficznie. Przedstawiona w nim historia ukazuje przygodę bratanka Amandy Waller, byłego Deadeye’a (jej agenta do misji specjalnych), który postanawia po raz ostatni wyświadczyć jej przysługę i wypełnić niebezpieczną misję. Jeśli chodzi o powiązania z Tytanami, to byłoby na tyle. Większa – i ważniejsza – część tej opowieści skupia się na bohaterach z multiwersum DC, między innymi z Ziemi-2. Kreska Granta jest nietypowa i jednocześnie interesująca. Mimo wszystko zeszyt uważam raczej za zbędny dodatek ze względu na to, że oprócz drobnego dopełnienia fabuły Tytanów, ukazana w nim historia raczej nie będzie już kontynuowana w runie Taylora.

Co do reszty numerów zaprezentowanych w pierwszym tomie Świata bestii, to one również wypadają nie najlepiej. Fragmenty Beast World Tour – Metropolis i Beast World Tour – Gotham oraz Action Comics #1060 cechują się między innymi akcją, humorem oraz prezentacją znanych i nowych postaci z uniwersum DC, ale zarówno jako tie-iny do głównej historii z tego albumu, jak i samodzielne dzieła, opowieści te nie oferują niczego specjalnego.

http://www.egmont.pl

Podsumowując, pierwszy tom z serii Tytani: Świat bestii to zdecydowanie przyjemny w odbiorze, widowiskowy i interesująco poprowadzony komiks. Pomimo problemów z dodatkowymi zeszytami czy tempem w niektórych momentach, warto odnotować, że przedstawieni w tym albumie bohaterowie i relacje między nimi stoją – w większości – na wysokim poziomie. Z kolei warstwa graficzna zawartych tu numerów również nie zawodzi, dlatego zdecydowanie mogę polecić ten tom każdemu fanowi komiksów superbohaterskich, który chce być na bieżąco z najnowszymi – i jakościowymi – pozycjami z uniwersum DC.

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Tom Taylor

Ilustrator: Nicola Scott, Ivan Reis

Tłumacz: Paulina Walenia

Typ oprawy: miękka ze skrzydełkami

Wydawca: Egmont

EAN: 9788328165915

Liczba stron: 276

Wymiary: 16.7×25.5cm

Data premiery: 23 kwietnia 2025 roku.

Dziękuję wydawnictwu Story House Egmont za otrzymanie egzemplarza recenzenckiego. Oficyna nie miała wpływu na moją ocenę.

Opublikowane przez Hubert Herdzik

Pasjonuję się pisaniem o dziełach związanych z popkulturą - w głównej mierze o komiksach i kinematografii. W wolnych chwilach czytam, oglądam filmy i seriale, tworzę autorskie scenariusze filmowe oraz zajmuje się kolekcjonerstwem. Kontakt: hubertherdzik@vp.pl

2 myśli na temat “Tytani. Świat Bestii. Tom 1”

Dodaj komentarz