Małpa to komiksowy debiut Basi Majkowskiej, opublikowany przez wydawnictwo Timof Comics. W opowieści Majkowskiej poznajemy Yasena, będącego członkiem służb bezpieczeństwa. Zostaje on wysłany za karę na stację wojskowo-badawczą, w odległy rejon kosmosu. Oczami Yasena czytelnicy poznają pewien fragment świata wymyślonego przez autorkę oraz zasady, na jakich ten funkcjonuje. Oprócz tego, w trakcie odkrywania fabuły dowiadujemy się, dlaczego bohater Małpy został skazany, jakie ma motywacje oraz jakie działania podejmie nimi kierowany. Wszytko to zawarto na prawie trzystu stronach, co jest imponującym rezultatem jak na pierwszy pełnowymiarowy tytuł.

Ci z Was, którzy kupują opowieści obrazkowe oczami, na pewno zwrócą uwagę na atrakcyjną, cartoonową okładkę Małpy. W środku, rysowniczka używa tego samego stylu, przykuwa uwagę projektami postaci, wnętrzami statków, wyglądem pojazdów i skolonizowanych planet. Problemy zaczynają pojawiać się przy próbach oddania ruchu postaci, co aktualnie sprawia autorce problem. Jest to widoczne na przykładzie głów wykręconych nienaturalnie względem korpusów, różnicach wielkości umięśnienia prawej i lewej ręki, oraz częściach ludzkiego ciała potrafiących zmienić swoje położenie (wagina w jednej ze scen łóżkowych raz jest między nogami, a potem na podbrzuszu). Niestety w wielu miejscach widać linie pomocnicze, z niewiadomego dla mnie powodu ostatecznie nieusunięte z kadrów.

Od początku fabuły jesteśmy zarzucani generycznymi elementami filmów akcji z lat 80-tych i 90-tych XX wieku. Widać tu ich przykłady, takie jak niezwykle uzdolniony buntownik, który popada w kłopoty, ale dostaje kolejną szansę. Idąc dalej, staje się on obiektem uczuć dwóch kobiet, a w trakcie opowieści dopada go przeszłość oraz staje się on obiektem nękania przez grupę osiłków. Brzmi znajomo? Jestem pewien, że wielu z Was jest w stanie wymienić co najmniej kilka tytułów z większością wymienionych przeze mnie elementów wizerunku głównych postaci produkcji dużego i małego ekranu. Na początku przy Małpie utrzymywała mnie dobrze rozpisana akcja oraz klimat rodem z Żołnierzy kosmosu, a po pewnym czasie do głosu doszły kwestie natury psychologicznej Yasena oraz jego partnerki, Silke. Pochodzą oni z różnych środowisk społecznych, dzielą ich doświadczenia i co najważniejsze to, czy przepracowali traumy z przeszłości. Radzenie sobie z emocjami, walka z samym sobą, czy bezsilność wobec decyzji innych stają się głównymi wątkami, które rozwijają się w nieprzewidywalny oraz intrygujący sposób, co skutkuje mocnym i zaskakującym finałem.

Po lekturze Małpy mam mieszane uczucia. Z jednej strony kłuły mnie w oczy liczne niedoróbki w szacie graficznej, związane z niedopracowaniem wyglądu postaci, a z drugiej strony, fabuła dostarczyła mi dużo przeżyć, zaczynając od porywającej akcji, a kończąc na ciężkim dramacie psychologicznym. Finalnie jestem w stanie określić debiut Basi Majkowskiej jako ciekawy, lecz wymagający dopracowania warsztatu rysowniczego. Co więcej, jestem na tyle zaintrygowany dalszym rozwojem autorki, iż chętnie będę śledził jej poczynania, a ewentualną kontynuację recenzowanego tytułu zakupię z chęcią, by przyjrzeć się poczynionemu przez Majkowską postępowi.

TECHNIKALIA:
Scenarzysta: Basia “Asash” Majkowska
Ilustrator: Basia “Asash” Majkowska
Wydawnictwo: Timof Comics
Format: 190×270 mm
Liczba stron: 296
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Druk: kolor
ISBN-13: 9788367440936
Data wydania: 18 września 2024 rok

Jedna odpowiedź na “Małpa”