Batman. Tom 1. Failsafe

Batman. Tom 1. Failsafe

Po Jamesie Tynionie IV stanowisko głównego scenarzysty serii Batman przejął Chip Zdarsky (Spider-Man. Historia życia). Zdarsky postanowił na początku swojego runu nawiązać do wydarzeń znanych z Amerykańskiej Ligi Sprawiedliwości. Wieży Babel. W tej opowieści wyszły na jaw plany Batmana mające na celu powstrzymanie pozostałych członków JLA  (między innymi Flasha, Wonder Woman, Aquamana, Supermana czy Cyborga). W Batman. Tom 1. Failsafe autor postanawia odpowiedzieć na pytanie, co działoby się, gdyby należało pozbyć się Batmana. 

Pech chce, że Mroczny Rycerz staje się ofiarą intrygi Pingwina. W konsekwencji zostaje uruchomiony android o nazwie Failsafe, którego zadaniem jest zneutralizowanie zagrożenia, jakim okazuje się Batman. Nigdy dotąd Bruce Wayne nie był pod tak dużą presją ze strony przeciwnika takiego jak Failsafe.  Posiada on dane, dzięki którym nikt nie jest w stanie przeszkodzić mu w wykonaniu zadania, nawet Superman. Rzadko widzimy Batmana zmuszonego do ciągłej ucieczki, do walki o przetrwanie z użyciem wszelkim środków, jakie ma pod ręką. Ta walka o własne życie pokazuje nieznaną stronę obrońcy Gotham, który pomimo cały czas podnoszonej sprawności fizycznej oraz posiadanej przewagi technologicznej, cały czas musi stawać się jeszcze lepszym, by sprostać nowemu, wyjątkowemu wyzwaniu. Widzimy, jak Bruce wpada na coraz to ciekawsze pomysły mające wyciągnąć go z kłopotów. Musi on myśleć niezwykle szybko, dostosowując się do warunków. 

Oprócz tytułowej historii, w Batman. Tom 1. Failsafe mamy jeszcze dwie mniejsze objętościowo. Pierwsza z nich, przepełniona humorem, opowiada o Catwoman pomagającej pewnemu robotowi – prawnikowi. Ma on wyegzekwować zapisy zawarte w testamencie, co, jak się okazuje, będzie sposobnością dla Kotki do użycia posiadanych umiejętności. Natomiast druga opowieść pokazuje nam losy Batmana z Zur-En-Arrh, kosmity, który chciał być jak ziemski Batman. Finalnie obcy staje się bardziej brutalną wersją alter ego Bruce’a Wayne’a. Ta opowieść obrazkowa posiada klimat mocnego thrillera i odbiega od standardowych przygód Mrocznego Rycerza. 

W Batman. Tom 1. Failsafe mamy trzech rysowników, a każdy z nich jest odpowiedzialny za osobną historię. Failsafe jest przygotowany w konwencji noir przez Jorge Jimeneza i niezwykle dobrze pasuje ona do postaci Batmana. Pełne detali rysunki cieszą oko, zwłaszcza podczas dynamicznych walk. Przygody Catwoman zilustrowała Belen Ortega, a jej kreska jest cartoonowa. Styl ten dobrze wybrzmiewa z kobiecą bohaterką, która potrafi pokazać pazur, podczas scen akcji. Leonardo Romero w opowieści o Batmanie z Zur-En-Arrh stawia na styl znany ze srebrnej epoki komiksu. Twórca wykorzystuje go w niezwykle udany sposób, zamieniając go w pełne grozy plansze. 

Najnowszy tom wieloletniej serii Batman autorstwa Chipa Zdarsky’ego to udana pozycja. Zawiera w sobie to, za co uwielbiamy postać Mrocznego Rycerza. Zmuszony do działania raz w ofensywie, a raz w defensywie, wytęża umysł, swoją największa broń. W porównaniu do poprzednich scenarzystów, opierających modus operandi Batmana na gadżetach, zmiana ta okazuje się dobrym pomysłem na początek runu nowego scenarzysty. Pomniejsze opowieści, również autorstwa Zdarsky’ego, są miłą, lecz niezobowiązującą lekturą. Dobre wrażenie robi oprawa graficzna przygotowana przez trzech artystów, którzy przy pomocy różnych stylów podkreślili walory scenariuszy Chipa Zdarsky’ego. 

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Chip Zdarsky

Ilustrator: Jorge Jimenez, Belen Ortega, Leonardo Romero

Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz

Typ oprawy: miękka ze skrzydełkami

Wydawca: Egmont

EAN: 9788328165434

Liczba stron: 224

Wymiary: 16.7×25.5cm

Data premiery: 19 czerwca 2024 roku. 

Dziękuję Wydawnictwu Story House Egmont za udostępnienie komiksu do recenzji. Jego przekazanie nie miało wpływu na moją opinię (To ten Chip od Dale’a?). 

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

2 myśli na temat “Batman. Tom 1. Failsafe

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej