Dziadostwo. Tom 4

Dziadostwo. Tom 4

Jakub Topor nie bierze jeńców. Odbiór serii Dziadostwo jest skrajny, czytelnicy albo ją uwielbiają, albo szczerze nienawidzą. Autor jednak nie zasypia gruszek w popiele, pracuje nad kolejnymi tomami, czego dowodem jest przedmiot niniejszej recenzji. 

Bohaterami Dziadostwa jest grupa ludzi, którzy reprezentują niezwykle różne typy osobowości. Każdą z nich można określić jako wyraźną i dobrze zarysowaną. W tomie czwartym najwięcej miejsca jest poświęcone Alicji, dziewczynie wywodzącej się z patologicznego domu. Jej rodzice cały czas się kłócą, a kolejne problemy życiowe mocno wpływają na zdrowie psychiczne bohaterki. Dużo przestrzeni w jej opowieści zajmują mężczyźni, którzy nie spełniają jej oczekiwań. W pewnym momencie zaczyna ona spotykać się z Kamilem, bohaterem poprzednich odsłon serii. Zapewne dalsze losy tej pary poznamy w przyszłości. Czytelnik poznaje także ojca Alicji – Marka, który jest osiedlowym cwaniakiem w dresie, mającym wszystkich i wszystko za nic. Do tego należy dorzucić Karola, bezdomnego zabetonowanego po samą szyję, któremu wielu chce pomóc wydostać się z pułapki. Nie zapominajmy także o postaciach z poprzednich tomów – też się pojawiają, by błysnąć na chwilę zachowaniem nie z tej Ziemi i zniknąć.

Mam nieodparte wrażenie, że Jakub Topor prowadzi dialog z patologicznymi przedstawicielami polskiego społeczeństwa. Posiada on niezwykłe oko do wyłapywania niuansów w niepoprawnym zachowaniu osób, często będących na bakier z prawem i ogólnie przyjętymi normami społecznymi. I robi to w sposób tak przerysowany, iż stają się one komiczne, ich niezdolność do normalnego życia wzbudza współczucie u odbiorcy. W czwartym tomie można odczytać monologi prowadzone przez Alicję jako nużące. Ich ilość poraża, przywodzi na myśli produkcje komiksowe z lat 60-tych i 70-tych. Jednak ukryte w nich jest błaganie o wysłuchanie. Jest ona niezwykle samotną osobą, która wprost woła o pomoc. Jeśli znacie podobną osobę, nie omieszkajcie porozmawiać nią od serca. Pozostali bohaterowie, przeżywają kolejne niezwykłe sytuacje, które są wynikiem nierozsądnych pomysłów. Koronnym przykładem jest tu Karol, który utkwił w betonie, lecz nie sądźcie, że ludzie chcący mu pomóc posiadają znacznie większy iloraz inteligencji. Topor po raz kolejny prowadzi korowód indywidualności, które punktuje na każdym kroki i rozlicza ich z nieudolności. I robi to bez litości.

Można powiedzieć dużo o rysunkach, które są również autorstwa Jakuba Topora. Zacząć powinienem od tego, iż są narysowane mazakiem, a spod niego widoczne są ślady ołówka. Kreska jest pewna i momentami gruba, postaci zbudowane z prostych elementów, aczkolwiek tak sprawnie użytych, że nie da się pomylić poszczególnych bohaterów. Każdy z nich posiada zaskakująco dużo unikalnych cech, więc rozpoznaje się ich bez problemu już na pierwszy rzut oka. Sam wygląd ilustracji pasuje idealnie do tematyki poruszanej przez Topora, pokazując rzeczywistość bez filtrów, bohaterów tak brzydkich  jak ich wnętrza.

Kolejna porcja Dziadostwa potwierdza moje wcześniejsze spostrzeżenia o niezwykle analitycznym zmyśle obserwacji autora do wyciągania brudów zachowań społecznych na wierzch. Obserwując komentarze na forach, widzę, że Topor trafia w samo sedno, a osoby tym poruszone wylewają litry pomyj na publikacje Topora. Jeśli dobrze odczytuję intencje autora, zależy mu na pokazaniu czegoś, co powinno zostać zaprzestane. Dobrze się bawię czytając tę serię, utwierdzając się w przekonaniu, aby nigdy nie postępować jak jej bohaterowie. No i czekam na więcej.  

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Jakub Topor

Ilustrator: Jakub Topor

Wydawnictwo: Timof i cisi wspólnicy

Format: 165×230 mm

Liczba stron: 68

Oprawa: miękka

Papier: offset

Druk: czarno – biały

ISBN-13: 9788367440349

Data wydania: 22 maja 2023 roku. 

https://buybox.click/js/widget.min.js

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

2 myśli na temat “Dziadostwo. Tom 4”

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej