Batman. Kompletny przewodnik

Dziwnym jest czytanie takiego przewodnika, który trafia na wieloletniego fana komiksów z DC Comics m.in. o Batmanie. I to z dwóch powodów. Po pierwsze na starcie wiem, że nie jest to kompletny zbiór informacji o tym bohaterze, a po wtóre chciałbym mieć coś takiego na początku mojej fascynacji tytułowym bohaterem. 

Szczytem egoizmu i samouwielbienia blogera takiego jak ja, byłoby stwierdzenie, że jak ja już wiem to, co jest tu zawarte, to wy nie musicie tego kupować. To oczywista oczywistość, że nie każdy z was czytał wszystkie komiksy z Batmanem, nie śledzi jego przygód od ponad 80 lat, czy też nie spędza całych dni, zakuwając każdy fakt wynikający z tysięcy kadrów z udziałem tego bohatera. Jednak jeśli jesteś taką osobą, to jest jedyne miejsce, w którym przyznam ci rację, nie musisz mieć tej książki, choć przegapisz całkiem ładnie wydany zbiór faktów, który przybliżę zaraz pozostałym. Słucham?  Tak, też możesz czytać tekst dalej, nic się nie stanie. 

216 stron jest tu wypełnionych po brzegi faktami, które dla początkujących będą stanowiły swoisty punkt startowy, który zapewni spokojne wejście w świat komiksów. Często i gęsto pada pytanie: od czego zacząć czytać komiksy z Batmanem? I wielu rzuca tytułami, które z racji ciągłości fabularnej lub też jej braku, mogą przyprawiać o zawrót głowy ilością wątków wykraczających poza fabułę lub postaci ugruntowanych na arenie życia Gacka. A ja wam napiszę, iż taki przewodnik od razu należy wziąć pod uwagę, jest to swoisty bryk, który w mojej opinii po pierwsze przygotuje ciebie do egzaminu komiksowej dojrzałości, a po drugie pozwoli na w miarę komfortowe wejście w fascynujący świat. Dlatego na wstępie zazdrościłem aktualnym czytelnikom takiej możliwości. Jasne, że istnieje alternatywa w postaci Google, szukanie po wielu portalach zapisów, które różnią się od siebie kilkoma faktami, lecz tak szczerze ile można ślęczeć przed telefonem lub kompem? Nie mówiąc już o podaniu wszystkiego w jednym miejscu w usystematyzowany sposób. Bo to już bajka, która krok po kroku wprowadza w poszczególne aspekty postaci, począwszy od originu, miejsc, sprzętu, ważnych wydarzeń jak i biogramów osób po stronie dobra jak i zła. Przy czym nie jest to wiedza encyklopedyczna, lecz podana w sposób gawędziarski podstawowa, którą można już się pochwalić, a potem zbierać kolejne doświadczenia podczas lektur. Naprawdę zazdroszczę wam, więc korzystajcie z tej okazji. 

A co z osobami, które są pośrodku, coś tam wiedzą, ale nie przykładają większej wagi do zdobytych informacji? Dla was będzie to ugruntowanie wiedzy zdobytej przez lata, która ulatnia się przecież w natłoku informacji gromadzonych nagminnie przez nas wszystkich. Tylko i aż tyle, gdyż możliwość sięgnięcia po takie wydawnictwo, to fajna sprawa, a nie ciągle szukanie po źródłowych pozycjach wśród innych spraw niezwiązanych z danym faktem. 

Co mi jeszcze pozostało? A tak, oprawa graficzna, gdyż nie ma dobrego przewodnika, bez ton rysunków poglądowych. Ogólnie rzecz biorąc, jest dobrze, a nawet lepiej, żeby nie popaść w zachwyt – super. Nie ma tu nawału rysunków ramotkowych, gdyż one są jedynie tam, gdzie jest to wymagane. Całość utrzymana jest w stylistyce od lat 90-tych do współczesności, dzięki czemu zapewnia interesujący wygląd, który nie odstrasza, a wprost zachęca. Co prawda jest to tytuł o Batmanie, więc nie było tu sensu umieszczać większej ilości obrazów związanych z innymi. Całość utrzymana jest w głównie w ciemnych oprawach, takich, jakich życzyłby sobie tytułowy mieszkaniec jaskini, czytelnikowi zapewnia to odpowiedni klimat do chłonięcia wiedzy. Nie zauważyłem tu żadnych potknięć edytorskich, wszystko dobrze się komponuje, brak literówek nie sprawi problemu wrażliwym na ten fakt. No i ciekawe jest to, że całość wyprzedza aktualnie wydawane po polsku przez Story House Egmont komiksy, co może posłużyć niektórym za przewodnik zakupowy. Swoje robi również duży format, który zawsze w takich przypadkach dodaje parę punktów na korzyść. Chociaż nie można nazwać tego kieszonkowym przewodnikiem na każdą okazję. Mogę pomarudzić jeszcze na papier, który wydaje mi się trochę zbyt cienki, ale będzie to już chyba czepianie się na siłę królowej balu. 

Ostanie zdania niech należy do wstępu Toma Kinga, które sprawiło, że aż miałem ciary. Takie niby oczywiste, ale sposób podania, jak fan do fana, piękne. 

TECHNIKALIA:

Tytuł: Batman. Kompletny przewodnik

Autor: Manning Matthew K. , Wallace Daniel

Tłumaczenie: Sidorkiewicz Tomasz, Starosta Marek, Czartoryski Bartosz

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dragon

Język wydania: polski

Język oryginału: angielski

Liczba stron: 216

Numer wydania: I

Data premiery: 2022-10-12

Dziękuję Wydawnictwu Dragon za udostępnienie książki do recenzji. 

#batman #przewodnik #ksiazka #ksiazka #recenzja

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: