poznań zinfest 2022

3 września 2022 roku w Poznaniu w Łazędze Poznańskiej odbyły się targi zinów, na których nie mogło zabraknąć u mnie. Zupełnie obce dla mnie miejsce, pojęcia oferowane w zapowiedziach na Facebooku oraz Instagramie, zapowiadały niezwykłe doznania. Od samego wejścia wiedziałem, że znalazłem się w miejscu, które przywołały mi nostalgiczne wspomnienia, gdy byłem młody i miałem bardziej kolorowe myśli, więcej sił. Tak, jestem już stary, a na poznań zinfest bawiłem się w świetnie w punkowym sosie złożonym z zinów oraz ich twórców. Przy okazji pojawili się też stali znajomi, którzy byli tylko wyspą komfortu, z której chciałem odpływać na nieznajome mi wody nieskrępowanej niczym twórczości. Niczym 🙂

Wejście

Ola Wewior

Od samego początku zaczęło się nieźle, przywitałem się z Olą Wewior, która opowiedziała mi o inicjatywie Freegan Poetry zinie, który powstał ze znalezionych przez twórców materiałów. Zgodnie z założeniami freeganizmu zostało to wykorzystane jeszcze raz, złożone w zin, przełożone poezją. Po całym wydarzeniu zin ten został pozostawiony w różnych miejscach Poznania, a szczęśliwi znalazcy mogli go po prostu „ukraść„.

Rzut okiem na pomieszczenie

Wchodzę i widzę tłum ludzi, który jeszcze niezbyt gęsty, wkrótce zamienił się w jedną z legendarnych „salek potu”. Nie wyszedłem, brnąłem w to dalej, a w możecie spojrzeć na początek imprezy na poniższych zdjęciach.

Z notatnikiem wśród twórców

Jak zapewne samo zauważyliście na powyższych zdjęciach, stanowisk było trochę, wybrałem kilka, by spokojnie porozmawiać z twórcami, zebrać informacje o ich twórczości, o nich samych, by przygotować potem recenzje ich twórczości. Mój wybór był kompletnie losowy, więc przy kolejne okazji skosztuję z innych stanowisk. Przyjąłem prostą zasadę, dwa ziny z odwiedzonych stanowisk, w większości przypadków udało się to znakomicie, a nawet lepiej.

Majcios700 oraz dzikamalina

ILDE B. (pomysłodawca krakowskich targów, w oparciu, o które odbyła się ta edycja) oraz Agnieszka Grzegorczyk
Oficyna Peryferie oraz CHUDZIK
Agnieszka Kluszczyńska oraz Marcel Baran

Zinek

W Pasażu pod Złotą Kulą, św. Marcin 45 w Zinku można było obejrzeć niecodzienną wystawę, porozmawiać z obecnymi, zakupić kolejne ziny, jak wziąć udział w tworzeniu wspólnego, który był kserowaniu po godzinie 16.00.

Zakupione materiały

Poniżej zdjęcie z poczynionymi przeze mnie zakupami, staną się one podstawą filmu, który wyląduję na YouTube, jak tylko ogarnę ich lekturę.

Festiwalowe zakupy! 🙂

Podsumowanie

Muszę przyznać, iż poznań zinfest 2022 była dla mnie powiewem świeżości. Tylu twórców i odwiedzających skupionych wokół pierwotnej idei zinów, punkowski przekaz myśli, tak naturalny, pełen emocji, wylewający się z każdego skrawka materii ożywionej jak i martwej. Zaskoczyło mnie, jak uporządkowany jest komiksowy świat, w którym poruszam się na co dzień. Mówi się, że obraz jest czasem wart tysiąca słów, przeglądając powyższe fotografie, na pewno wyciągnęliście już własne wnioski, macie własne spostrzeżenia, ja również, ale wiem już jedno. Jeśli będzie miało odbyć się kolejna edycja, na pewno wezmę w niej udział, by pooddychać tą ideą, tak pierwotną, prawdziwą nieokrzesaną, łączącą subkultury z moim ulubionym medium. Serdecznie dziękuje organizatorom za to przeżycie!

Poznańscy organizatorzy eventu, kilka razy głośno przykuwali uwagę

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: