Superman i Lois. Sezon 2. Odcinek 15. Waiting for Superman

No nie mogę być obiektywny wobec tego serialu, gdyż pomimo paru baboli, nadal ogląda się go satysfakcjonująco. Finał zrobił to, co powinien, przypomniał o zaletach jak i o wszelkich wadach całego sezonu drugiego. Życzyłbym sobie, aby w przyszłości kolejne projekty były tworzone według przynajmniej podobnego schematu, połączonego z zapałem twórców.  

Nie trzeba mieć szklanej kuli, żeby wiedzieć o nadrzędnym celu akurat tego odcinka. Ma być efektownie oraz mają zostać rozwiązane główne wątki sezonu. Zacznę od najsłabszej linii fabularnej, skoncentrowanej wokół rodziny Cushingów. Jestem praktycznie pewien, że twórcy chcieli mieć po prostu dodatkowy wątek z ludźmi, poza tym związanym bezpośrednio z Lois. Swoim sezonowym zwyczajem latają w te i wewte, biorąc udział w procesie łączenia się dwóch światów. Lana niestety po raz kolejny błysnęła inteligencją, gdyż kazała wszystkim pozostać w domu, zająć się rodziną, a sama wychodzi w poszukiwania Kyle’a. Na szczęście dostajemy odpowiedź na pytanie, co dalej z małżeństwem po wieloodcinkowym snuciu się obu jego uczestników. Zresztą to samo było z Sarą i Jordanem, ale na szczęście dla nich, twórcy okazali się bardziej łaskawi. Dobrze byłoby popracować nad ich historią na kolejny sezon, wybiec poza typowe schematy dram ludzkich dotyczących związków i rodziny. O ile sam Superman jest tu personą niosąca nadzieję, Cushingowie to chaos i nijakość. 

Tradycyjne pośrodku pozostaje rodzina Ironsów, która stara się jak tylko może, pomóc ocalić świat dzięki swoim umiejętnościom. Natalie stała się członkiem rodzinny Kentów, niestety trzeba jej o tym przypominać, gdyż wiele osób za nią stoi, wspiera w trudnych chwilach. Dzięki nim ma dodatkową motywację wyrusza na poszukiwania ojca. W przestrzeni między światami znajduje go, razem próbują pomóc w pogromieniu Ally, co prawie przypłacili życiem. Finał dostarcza zapowiedź wydarzeń w trzecim sezonie, przyniesioną przez pewnego dobrze znanego nam emisariusza. Wątek kryminalny może być ciekawą odskocznią od wielkim międzywymiarowych wątków. 

Oprócz ogólnej paniki jak wszyscy inni Chrissy nadaje komunikat, który wyjaśnia sytuację dla ogarniętych trwogą ludzi. Lois wspomaga, kogo się da, szczególnie Kyle’a, którego spotyka na innej Ziemi. Wątek rodziny Lane’ow kończy się szczęśliwie, choć jego wydźwięk był raczej jako popychacza głównego wątku do przodu. Wątpię, że zobaczymy córkę marnotrawną jeszcze raz, w mojej opinii została najbardziej wkurzająca personą tego sezonu, a konkurencja w postaci Ally i Lany nie próżnowała. Nawet pojawiła się tu postać Innej Lois, ale tylko stała się i patrzyła. Po co? Wiedzą tylko twórcy, którzy dla całej ziemskiej ekipy Lane’ow nie przewidzieli teasera przyszłych wątków. 

Superman & Lois — “Waiting for Superman” — Image Number: SML215b_0334r.jpg — Pictured (L-R): Inde Navarrette as Sarah Cushing and Alexander Garfin as Jordan Kent — Photo: Bettina Strauss/The CW — © 2022 The CW Network, LLC. All Rights Reserved.

Za to odarty z mocy Superman nie musiał długo czekać na jej odzyskanie. W obliczu ciągłych zmiana w tkance ich Ziemi postanawia odzyskać siły poprzez rzucenie w samo Słońce. Pomysł wydaje się szalony, może ulec całkowitemu unicestwieniu. Jak już piszę o tym stanie umysłu, pojawia się nagle Tal-Rho, który chce pomóc. Ewidentnie braterska miłość rozkwita tu coraz mocniej, ruszają w stronę gorącego słońca, po nieudanej próbie zatrzymania Ally przez Tala. Clark przez chwilę przeżywa męki, lecz potem dostaje niezłego power – upa. I to na tyle mocnego, by wypełnić cel finału sezon. Pięknie to wygląda, niezły efekt, brakowało trochę i wyglądałby jak Super Saiyan 😉 Rozgromił Ally, otwierając miejsce na spokojny i wyciszający koniec odcinka. Nic się nie zmieniło w postępowaniu głównego złola odcinka, ciągle ględzenie o złączeniu, manipulacja i działania siłowe czynią z niej typowego papierowe przeciwnika. Przy tej ilości plusów jest również spora ilość minusów, które zaczynają kłuć w oczy. Życzę wam i sobie samemu, żeby trzeci sezon był o kilka minusów uboższy! I przede wszystkim z mniejszą ilością przerw…

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: