Hawkworld – Jastrzębi świat. Jako w górze, tak i na dole (Bohaterowie i Złoczyńcy DC – tom 21)

Hawkmam to jeden z tych bohaterów, którzy są mało popularni naszym kraju położonym nad Wisłą. Jednak komiksy, które miałem okazję przeczytać w naszym rodzimym języku, zawsze okazywały się przynajmniej warte uwagi. A nie jest to wcale prosta w poznaniu postać, gdyż jej mitologia zahacza o obce światy, jak i planetę Ziemia. 

Pozycja z WKKDC (tom 80) opowiadała o ludzkich wcieleniach Hawkmana i Hawkwomen, a kolekcja Hachette pod redakcją niestrudzonego Nicka Jonesa zaoferowała mi historię prosto z Thangaru. Kompletnie bez nawiązywania do Ziemi, co samo w sobie jest dla mnie ogromnym plusem, gdyż zupełnie obca cywilizacja przyciąga swoją odmiennością, lecz jak się okazało nie tak odległymi problemami. “Jastrzębi świat” opowiada historię Katar Hola (co powinno już wam brzmieć znajomo), w momencie gdy rozpoczyna służbę w imieniu prawa, konfrontuje swoje poglądy zdobyte w bogatej części planety z biedotą żyjącą na najniższych poziomach. Oto bowiem mieszkańcy Thangaru wpadli na pomysł, aby nie niszczyć powierzchni swojej planety, a piąć się ku niebu, budując miejsce swojego życia w powietrzu, na podstawie urządzeń antygrawitacyjnych oraz dobrze mi znanych skrzydłach i kaskach z wizerunkiem jastrzębi. Na powierzchni zaś, w skrajnej biedzie żyją liczne rasy podbite przez Thangarian, służąc im, gdy jest potrzeba. Przy okazji dowiaduję się również o zanikaniu pierwotnej kultury planety, która zostaje wypierana przez najlepsze elementy zdobycznych światów. Katar jest tradycjonalistą, wierzy w pierwotne wartości, zwyczaje, coś, co umyka wielu zapatrzonych w swoje bogactwo pobratymcach. Do tego dochodzi konfrontacja z życiem odkrytym “na dole”, co tylko wspomaga wulkan buntu obecny w duszy chłopaka. 

Fabuła “Hawkworld” brzmi niezwykle znajomo. Mamy tu swoisty tygiel postaw postaci, które reprezentują zgoła różne światy, jak i podstawy wobec własnej kultury. Wszytko to widziane oczami Katara Hola nie jest postrzegane tylko i wyłącznie przez pryzmat jego pochodzenia, lecz przez postać obiektywną, która dostrzega dobro ogółu, a nie zadufanej w sobie jednostki, jak ma to miejsce w pierwotnej lokacji jego bytu. Przez te trzy zeszyty było mi danej poznawać wygląd, kulturę Thangaru wraz z głównym bohaterem, powoli wyrabiać sobie opinię na temat tego świata, a na sam koniec przybrać postawę, która zadecydowała o stosunku do całości. Muszę, szczerze przyznać, że nie miałem żadnych nadziei po tym tomie, Timothy Truman jednak przykuł mnie sposobem pisania, bardzo obrazowym i wnikliwym, niedającym jasnej odpowiedzi, a jedynie podsuwają tropy, które złożyłem we własną opinię. Wsiąknąłem w ten świat, chciałbym poznać jego dalsze dzieje, Katar Hol stał mi się bliskim bohaterem, a ludność “dołu” obiektem współczucia i chęci niesienia pomocy. Ze słów Nicka Jonsa wiem już, że jest to wstęp do regularnej serii. Może Szanowny redaktor zamieści, chociaż pierwszy tom w tej kolekcji. Myślę, że byłoby warto go poznać. 

Timothy Truman jest również autorem rysunków, które ku mojemu zdziwieniu równie dobrze mogłyby sprawdzić się w komiksie europejskim, realistyczna kreska sprawiła, iż zacząłem szukać pochodzenia artysty, który okazał się Amerykaninem. Nie zmienia to faktu, że naprawdę miło patrzyło mi się na ten świat, tak dobrze przedstawiony, z onirycznym zacięciem, tak nadający brak realności obcej kulturze. Osobiście złapałem mały mindfuck, gdy podczas  scen więzienia na pewnej wyspie, przypomniał mi się Thorgal, tak znajomy mojej polskiej duszy. Rysunki na pewno na duży plus, eh te niezwykłe cienie. 

Dodatki w tomie tym razem w pełni zadowoliły moje potrzeby, posłowie, historia Nicka, robią dobrą robotę, widocznie jest tego więcej, gdy tom ma mniejszą objętość. Chociaż przydałoby się za każdym razem, nie patrząc na objętość. 

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Timothy Truman

Ilustrator: Timothy Truman, Enrique Alcatenan

Tłumacz: Robert Lipski

Typ oprawy: twarda

Data premiery: 25.05.2022

Wydawca: Hachette

ISBN: 978-83-282-3488-8

Liczba stron: 160. 

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: