Bler. Tom 7 i 8

Wielokrotnie pisałem o tym, że uwielbiam chłonąć dłuższe serie w większej ilości. Dotarłem niestety do aktualnego wydania Blera, lecz nie odczuwam smutku czy też żalu z braku kolejnego. O ile wcześniej miałem parę wątpliwości, dokąd zmierza ta opowieść, teraz mam pewność, iż gdzieś daleko w tym ciemnym tunelu jest światełko, ku któremu chcę iść z całą pewnością.

Skoro jestem fanem jednolitej warstwy graficznej, cieszą się, że Rafał przyjął stałą formę, która zawitała już w 6 tomie. Nadal mam tu mocną czarną krechę, lecz żywe kolory sugerują przyjazne klimaty. Nic bardziej mylnego, to tylko zmyłka, w którą wierzy sam bohater, myśląc, że udało mu się pozbyć całego ciężaru przeszłości. Nadal miałem okazję zaobserwować tutaj liczne potyczki, mroczne skradanki (rodem z pierwszego Prince of Persia), trup ściele się tu momentami gęsto, a i często technologia pokaże swój martwy pazur. Teoretycznie nastąpiło tu zbliżenie tu wariacji superhero, w praktyce jest inaczej, klimat nadal jest, w końcu to nasz ukochany kraj, który wprost idealnie nadaje się do takich klimatycznych, mrocznych rysunków. 

Pozorny świat stworzony przez autora jawi się również na poziomie scenariusza, który od 7 tomu zaserwował mi, prawie że idyllę zmąconą przez teoretycznie niepowiązane wydarzenia, a jednak zmuszające Blera i Laurę do ucieczki oraz rozwiązania kolejnej zagadki. I tu zawiązuje się wątek, który będzie również kontynuowany w kolejnym tomie, powiązany z korporacją Xezex. Jak się dowiedziałem z kolejnego otwarcia trylogii, maszyny mogą kontrolować ludzi, a dwójka protagonistów musi sobie z tym poradzić, ratując przy okazji wile ludzkich istnień. O ile „siódemka” ma typową budowę dla całego cyklu, zaskoczony byłem pozytywnie tym, co zostało mi zaserwowane w „ósemce”. Nikły udział głównego bohatera, powiązanie wielu wątków obecnych tu od samego początku zaczęło budować pewien obraz całości, który dział się za jego plecami. Wygląda na to to, że dostałem podwaliny pod finał w ciekawej formie, która sprawiła, że zacząłem dostrzegać pozytywy świata Blera bez jego udziału. On wciąż żyje, wszystko się sprawdza do niego, do samego początku. Choćby była również mowa o wyjątkowych osobach, sprawnie radzących sobie z niebezpieczeństwem, nie mówię tu o Laurze, która zaskakiwała mnie na co najmniej kilku frontach, bardziej lub mniej pozytywnie. Jedno jest pewne, moje nadzieje na kolejny tom są mega rozpalone, czuć finał w powietrzu, a wyjaśnienia, które padły, są dla mnie nader satysfakcjonujące. Czekam z nadzieję, trzymam kciuki za wytrwałość autora, będzie dobrze. 

Plusy:

🤘spójne rysunki 

🤘zaskakująca fabuła 

🤘wyjaśnienia padające w 8 tomie. 

Minusy:

🤨momentami zahacza o typowe superhero. 

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Rafał Szłapa

Ilustrator: Rafał Szłapa

Wydawnictwo: Blik Studio

Format: 210×300 mm

Liczba stron: 56

Oprawa: miękka

Papier: kredowy

Druk: kolor

ISBN-13: 9788395210600 (7); 9788395210624 (8)

Data wydania: 20 wrzesień 2018 (7); 18 październik 2021 (8).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: