Ryjówka przeznaczenia

Czasami jestem po prostu leniwy, nie wynika to z faktu, iż urodziłem się w niedzielę, po prostu chcę mieć pewność jakości następnego komiksowego wyboru. Połączenie fraz „wybitny”, „dobra zabawa”, „Tomasz Samojlik”, „ryjówka” długo huczało w mojej głowie jako dobry zakup. Aż w końcu spontanicznie pękłem podczas szukania prezentu na MFKiG 2021 dla dzieciaków. 

Ogólny zarys historii jest znany z wielu innych opowieści o podobnej treści. Solidna podstawa, zapewniła nam gładkie wejście w świat wykreowany przez scenarzystę. Oto bowiem poznałem wraz z dzieciakami lekko nieogarniętą ryjówkę o imieniu Dobrzyk, który wzbudza na tyle sympatii u innych, że jakoś kula się przez życie. Aż do pewnego momentu, gdy zostaje wyjawione jego przeznaczenie bycia wielkim bohaterem ratującym świat przed dawno niespotkanym zagrożeniem. W toku przygód montuje ekipę, by stawić czoło strasznemu i tajemniczemu Czarnemu nieprzyjacielowi. Początek wyrwany z opowieści fantasy z podziałem na klasy bohaterów i wielkim zagrożeniem zaciekawił nas bardzo. Samojlik napisał historię lekką, pełną humoru, z przesłaniem ekologicznym, które podane jest w sposób naturalny, bez wymuszonego morału. Dzieciaki dostały tutaj potwierdzenie za pomocą przykładów moich suchych słów, które tłumaczą im, że należy dbać o porządek i środowisko naturalne. „Ryjówka przeznaczenia” jest to znakomitym połączeniem nauki i zabawy, wyręczyła mnie wprawnie ze żmudnego powtarzania reguł memu potomstwu, które zapewne spływają po nich jak woda po kaczce. A tak szukają znamion wyjątkowości na swoich ciałach 😉

Oprócz niezwykle sprawnie rozpisanej przygody dostałem w tym wydaniu (już drugim!) dodatki z bonusową historią włącznie. Zawarcie naukowego wyjaśnienia o gatunkach zwierząt wykorzystanych jako uczestnicy fabuły, dodało unikalnej wartości, gotowej do wykorzystania przy znajomych. Bo jak tu nie wykorzystać bogatej wiedzy o zwierzętach buszujących poza moim wzrokiem na terenie Polski. Dla mnie najzabawniejsze zaś były plakaty filmowe, przerobione na sznyt ryjówkowego uniwersum, które sprawiły gromki rechot, wśród niezby czających co się dzieje dzieci. 

Trudno nie napisać również czegoś dobrego o warstwie graficznej. Przyjemne kreskówkowe rysunki, sprawnie narysowane poszczególne postacie zwierzęce, które nie powodują zamieszania w głowie swoją jednolitością. Co ciekawe, tła również nie są nijakie, każdy kadr ma coś w sobie. Aż się prosi o to, aby Samojlik umieścił poradnik na koniec każdego z tomów, podobnie jak to robił Dav Pilkey, w jaki sposób narysować ulubionego bohatera, bo dzieciaki już tworzą wariacje swoich gatunków ryjówek. 

Plusy:

🐾sprawnie napisana i ciekawa historia 

🐾przyjemne rysunki 

🐾sprawnie wplecione ekoprzesłanie. 

Minusy:

🪶ramy historii powszechnie znane. 

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Tomasz Samojlik

Ilustrator: Tomasz Samojlik

Wydawnictwo: Kultura Gniewu

Format: 165×235 mm

Liczba stron: 128

Oprawa: twarda

Papier: kredowy

Druk:kolor

ISBN-13: 9788364858093

Data wydania: 1 grudzień 2014 roku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: