Mój pierwszy zin

Mój pierwszy zin Marcina Medzińskiego to swoiste portfolio jego możliwości, zarówno jako grafika, jak i scenarzysty. Moją uwagę przykuła okładka tego zina, przywodząca na myśl postać Wolverine’a z jednej ilustracji zdobiących New X-Men Granta Morrisona. 

Mówią, że nie ocenia się książki po okładce, ale ten rysunek sprawił, że zapragnąłem kupić Mój pierwszy zin. Uczucie to było na tyle silne, iż była to pierwsza rzecz, którą pochłonąłem z kupki wstydu zwanej MFKiG 2021. Mój pierwszy zin to zbiór pięciu opowiadań różnych autorów, w miękkiej oprawie, formacie A4, całość w czerni i bieli, kreślona tuszem. Medziński krótko opisuje tu okoliczności swojej pracy, jak i powstania poszczególnych historii. Znakomicie robi to za dodatki, a także udziela odpowiedzi na pytania stawiane w mojej głowie. Choć nie wszystkie, mam ich wiele, najważniejsze z nich zadam na końcu. 

Niestety nie będę mógł być krytyczny wobec stylu rysowania Marcina Medzińskiego. Może ktoś robi to podobnie, lecz skupiam się na nim i kupiłem każdą kreskę, okupioną przez niego śladami tuszu na ciele. Linie stawiane są z pewnością, nie boją się niczego, bezczelnie oddają emocje, pchają akcję do przodu. Rysunki prowadzą narrację na równi z tekstem lub często ponad nim, pokazując swój niezaprzeczalnie genialny sznyt. 

A teraz czas na przegląd zawartości.

Mysz mnie zachwyciła swoim przerażającym klimatem, zwieńczonym nadzieją. 

W razie potrzeby wyciągnąć korek doprowadziła do przelania czary goryczy, nerwowego poszukiwania. Gdzie jest ukryty ten ch… korek?

Lech Podróżnik: przygoda na rzece jest tak oczywistym pomysłem, tak smacznie skrojonym, chcę więcej! 

Zlecenie grafika niby dwie strony, lecz obudziły we mnie uczucia, kotłujące się w oczach bohatera. 

No i pytanie na koniec: dlaczego Marcin nie tworzy długich form dla wielkich? 

TECHNIKALIA:

Scenariusz: Maciej Jasiński, Marcin Medziński, Maciej Wieliński

Rysunki: Marcin Medziński

Oprawa: miękka 

Druk: czarno-bialy 

Ilość stron: 28.

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

Jedna odpowiedź na “Mój pierwszy zin

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej