Red Skull (Superzłoczyńcy Marvela)

Dzisiaj dostajecie 2w1 czyli reckę nowej mini-kolekcji plus film o niej na YouTube.

Pierwszy tom Superzłoczyńców Marvela za mną, od razu zaznaczę, że większych zmian w porównaniu do Superbohaterów Marvela nie ma. Można w skrócie powiedzieć, że to po prostu kolejny tom dobrze mi znanej serii. Na plus oczywiście okładka, fajny jest ten motyw głowy złola z różnych elementów tych dobrych, a zrobienie okładki bez ramki, to istne cudo.

W środku dostałem aż trzy historie, w których występował Red Skull. Z racji, że jest on tym złym, prym zazwyczaj wiodą ci z jasnej strony mocy, a on pojawia się ze swoim master planem. Pierwszy zeszyt to prawdziwa historia komiksu, sięgająca października 1941 roku od Jacka Kirby’ego. Pełna archaizmów w warstwie scenariusza, jak i rysunku, lecz współcześnie tłumaczenie pomogło mi przebrnąć przez ten antyk. Dalej jest podobnie, istne ciekawostki, zdecydowanie na raz.

„Czerwona strefa” to opowieść ze świata Avengers, napisane przez Geoffa Johnsa, zilustrowana przez Oliviera Coipela, która zabrała mnie w czasy, gdy warto było czytać przygody Mścicieli. To oczywiście zasługa scenarzysty, mniej rysownika, cała historia w tym tomie na szczęście ma swój początek i koniec. A to zjawisko cieszy, gdy nie trzeba doczytać reszty z innego źródła, a moim zdaniem i tak zachęci was do zapoznania się z resztą runu Johnsa. Historia ma wszelkie symptomy dobrego czytadła, zaczyna się od wybuchu, a napięcie dalej tylko rośnie. Prawie jak u Hitchcocka. Zobaczyłem tutaj biologiczny atak, potyczki słowne rządu USA z Avengers i relacje, po których dzisiaj nie ma śladu. Również po kilku bohaterach, z Waletem Kier na czele. Akcja brnie do przodu niczym walec, nie zostawia za sobą jeńców, ofiarując w przedostatnim zeszycie suspens, na który czekałem, jestem kontent. Dużo można wyczuć klimatu, który obecnie mam okazję czytać w Marvel Classic w runie Eda Brubakera. A myślę, że będzie to dobra rekomendacja dla wielu.

Rysunkowo jest już po japońsku, czyli jako-tako, nie jestem w stanie powiedzieć nic dobrego. Po prostu te rysunki są średnie na jeża i tyle. Scenariusz ewidentnie góruje tu i basta.

Jeśli miałbym pisać o ocenie tego „debiutu”, to dla mnie jak najbardziej bomba. Niby to SBM, ale te parę wizualnych detali robi wielką różnicę. A błędów w tekście również nie zauważyłem, a to dobry znak.

Plusy:

💙ramotki z ciekawym tłumaczeniem

💙Geoff Johns i jego Avengers

💙nowa szata graficzna.

Minusy:

💔to tylko i aż kolejne SBM.

TECHNIKALIA:

Scenariusz: Jack Kirby, Joe Simon, Stan Lee, Geoff Johns

Rysunki: Jack Kirby, Joe Simon, Olivier Coipel

Przekład: Jakub Jankowski

Korekta: Agata Ostrowska

Korekta merytoryczna: Sebastian Smolarek

Oprawa: twardaLiczba stron: 184

Druk: kolorowy

Premiera: 11 sierpnia 2021 roku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: