RELAX. Numer 40

Drżącymi rękoma w zimowy grudniowy wieczór biorę „RELAX. Numer 40 – Magazynu Opowieści Rysunkowych”, liczę tylko i aż na jedną, jakże oczywistą przysługę. Chciałbym wyjść z pojedynku z nieubłaganie pędzącym Panem Czasem, jako zwycięzca nie straciwszy chwil cenniejszych niż platyna. Czy mi się udało? Zapraszam do przeglądu reportażu z mojej wycieczki po Zoo pełnym kadrów,Czytaj dalej „RELAX. Numer 40”