Niestety jest to jeden z tych tomów, które zaoferowały mi historie o tytułowym bohaterze, niemające w ogóle wpływu na jego postrzeganie przeze mnie. Czasami łapałem się nawet na tym, że w ogóle nie czułem się jako osoba śledząca jego losy. Pomimo oczywistego tytułu na froncie. A to powodu 3 zeszytów serii Uncanny X-Men, w którejCzytaj dalej „Colossus (Superbohaterowie Marvela tom 117)”
