Batman. Pełnia

Batman. Pełnia

Jednym z wielokrotnie wykorzystywanych motywów w popkulturze są wilkołaki (czasem wilkołki). Na te stworzenia można natrafić w wielu mitologiach (między innymi słowiańskiej czy germańskiej). Wilkołak to zazwyczaj człowiek, który na skutek klątwy lub z własnej woli przemienia się w wilka. Niekiedy powstaje z połączenia człowieka ze zwierzęciem i w rezultacie daje to silną oraz niezwykle wytrzymałą istotę. Zdolność przemiany w tego potwora zwie się wilkołactwem lub likantropią. Co ciekawe, w 1999 roku w USA aż dziewięćset osób ubezpieczyło się na wypadek możliwości przemiany w wilkołaka. Przyszedł i czas, aby wilkołak zagościł w Gotham, znanym mieście z Uniwersum DC, gdzie Batman próbuje mu stawić czoło. Niestety nie idzie mu to za dobrze, sam zostaje ofiarą likantropii i zaczyna wyć do księżyca. Na pomoc Mrocznemu Rycerzowi śpieszą mistrzowie magii w osobie Zatanny oraz Johna Constantina, którzy znają wiele sposobów na zdjęcie klątwy. 

Strona z komiksu przedstawiająca ilustracje postaci oraz dialogi, w tym Zatannę i sytuacje związane z wilkołactwem, wyróżniająca się klimatyczną kolorystyką i mrocznym stylem artystycznym.

Przebiegu fabuły w Batman. Pełnia można się z góry domyślić, lecz Rodney Barnes (liczne komiksowe pozycje ze świata Star Wars) postanowił udowodnić, że nie liczy się osiągnięcie celu, a droga ku niemu. Wbrew tytułowi można śmiało powiedzieć, że prym w tej opowieści wiedzie Zatanna i John Constantine. Mają różne motywacje: magiczka jest zakochana w Brusie Waynie, a niepokornemu magikowi najwyraźniej nie minęła ochota na wspólniczkę. Pomimo przeciwności oboje podążają drogą, która wiedzie do odzyskania ludzkiej postaci tytułowego herosa. I ten trójkąt uważam za najjaśniejszy aspekt Pełni, ponieważ gier słownych, ciętych ripost oraz kąśliwych uwag wymyślonych przez scenarzystę jest tu wiele i aż uszy od nich pieką. Oczywiście nie zapominajmy o tym, że jest to komiks superbohaterski, walka z wilkołakiem jest dobrze przemyślana i może angażować. Mitologia skrywająca się za tym stworzeniem jest ciekawa i dobrze wpleciona w realia Uniwersum DC oraz odpowiednio podbita przez osoby postronne, które mają własne motywacje. 

Otwarte strony komiksu przedstawiające postacie oraz dialogi, w stylu graficznym oscylującym między szczegółowością a minimalistycznym podejściem.

Jeśli miałbym powiedzieć coś o warstwie graficznej Batmana. Pełni, to to, że jest ona niezwykle klimatyczna i efektowna. Już od pierwszego dotknięcia tego komiksu wiedziałem, że będzie to niezwykłe dzieło. Intrygująca i mroczna okładka jest miejscami lakierowana, a do jej ozdobienia użyto farby fluorescencyjnej, która po naświetleniu świeci w ciemności (wow!). W środku znajdziemy ilustracje w całości przygotowane przez Stevana Subića (Superman. Świat, Conan z Cymerii. Tom 5). Artysta oscyluje pomiędzy bardzo szczegółowymi ilustracjami a kadrami o minimalistycznej liczbie kresek. Co ciekawe, daje to niesamowity efekt, który albo przykuwa nasz wzrok oczywistymi scenami, albo każe umysłowi rozszyfrować dziwaczne kształty, które napawają lękiem i zwątpieniem. Nie bez znaczenia pozostaje kolorystyka: raz neonowa, a raz przygaszona, która otwiera drogę do strachu, który powoli rodzi się w głowie czytelnika. 

Ilustracja z komiksu 'Batman. Pełnia', przedstawiająca mroczny klimat oraz postacie w różnych scenach rozmowy i akcji.

Gdyby nie rysunki Stevana Subića, zapewne byłby to kolejny średni komiks z linii DC Black Label, który wielu fanów komiksów ominęłoby z ulgą dla portfela. Jako magnes mogą zadziałać przemyślana okładka, zapadające w pamięci niesłychanie klimatyczne plansze oraz szereg dodatków, będących najmocniejszymi aspektami tej pozycji. Fabuła, choć skrojona z ogólnie znanych schematów gatunku superhero, daje się poznać jako opowieść o ludziach pełnych emocji, które buzują w nich na każdym kroku, przyprószone odwieczną mitologią. Jeśli zależy Wam na komiksie o Batmanie, który być może sprawi, że będziecie mieć ciarki, to macie przed sobą dobrego kandydata na to miano. 

Ilustracja przedstawiająca strony komiksu, na których widoczne są dynamiczne sceny walki z wilkołakiem, z intensywną kolorystyką i efektownymi dymkami dialogowymi.

TECHNIKALIA: 

Scenarzysta: Rodney Barnes

Ilustrator: Stevan Subić

Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz

Typ oprawy: twarda

Wydawca: Egmont

EAN: 9788328177086

Liczba stron: 160

Wymiary: 17.0 x 26.0 cm

Data premiery: 10 grudnia 2025 roku

Strona z komiksu z mrocznymi ilustracjami, przedstawiająca potwory i napiętą akcję, z dialogami w dymkach.

Dziękuję wydawnictwu Story House Egmont za udostępnienie komiksu do recenzji. Jego przekazanie nie miało wpływu na moją opinię. 

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej