Pingwin. Tom 2. Wszystko, co złe

Pingwin. Tom 2. Wszystko, co złe

Po ponad półrocznej przerwie polskie wydanie Pingwina – wraz z tomem Wszystko, co złe – dobiegło końca. W drugim albumie, który składa się z zeszytów #8-12 serii Toma Kinga, ma miejsce emocjonujący finał pełen śmiałych prób odbudowania przestępczego imperium przez Oswalda Cobblepota – legendarnego gangstera z Gotham i zaciekłego wroga Batmana. Nie obyło się bez różnych intryg, klasycznych kryminalnych akcji, brutalnych porachunków oraz wzlotów i upadków bohaterów, a także interwencji samego Mrocznego Rycerza, ale czy w tym wszystkim King zdołał zachować dobrą jakość zaprezentowanej historii?

Kiedy patrzy się na pierwszy tom Pingwina po lekturze jego kontynuacji, można szybko zauważyć, że pełnił on rolę jedynie solidnej podbudowy wydarzeń, które rozegrały się na łamach albumu Wszystko, co złe. Działający dla rządu Oswald Cobblepot śmiało i skutecznie wciela w życie swój plan przejęcia Gotham, a osoby, które rekrutował w poprzednich zeszytach, zaczynają w imieniu tytułowego złoczyńcy ingerować w losy miasta na większą skalę. Jak można było się spodziewać, działania Pingwina szybko przyciągnęły uwagę Zamaskowanego Krzyżowca, który, co ciekawe, w przeciwieństwie do raczej epizodycznych występów z Długiej drogi do domu, teraz stał się pełnoprawnym bohaterem serii. Wielokrotnie i na dłuższy czas przejął narrację oraz stał się niemalże tak samo istotną postacią jak sam Cobblepot. Scenarzysta zastosował ten zabieg w celu bliższego ukazania relacji Batmana z protagonistą tego runu, a także przedstawienia ich różnic oraz zaskakujących podobieństw. Muszę przyznać, że wyszło to fenomenalnie!

http://www.egmont.pl

Co do samego Pingwina, i nie jest to zaskoczeniem, Tom King nie zawiódł i dostarczył nam satysfakcjonujące – choć otwarte na kontynuację – zakończenie rozbudowanego wątku doświadczonego mafiosa, wracającego z emerytury, aby zdobyć Gotham City. Przez 12 numerów scenarzysta zdołał pokazać postać Cobblepota w innym świetle i z perspektywy obecnych w jego życiu osób. Uważam, że King trafnie przedstawił charakter tego gangstera, choć nie zaszkodziłoby przemycenie do fabuły większej ilości wyróżniających Pingwina aspektów. Co prawda, komiks prezentuje trochę starszą i zdecydowanie już doświadczoną w swoim fachu wersję Pingwina, który zaczyna działać w bardziej poważny sposób, ale jednak bardziej dosadne ukazanie większej ilości klasycznych dla Oswalda cech, jak np. motyw pingwinów, byłoby według mnie mile widziane. Nie licząc tego przytyku, wątek tytułowego złoczyńcy wypadł bardzo dobrze. Scenarzysta świetnie poprowadził tę postać przez całą 12-zeszytową historię, ciekawie zaprezentował go w roli bezdusznego ojca, brutalnego kryminalisty, starannego intryganta oraz kochanka i uczynił jego krucjatę przemyślaną oraz intrygującą.

Jeśli chodzi o innych bohaterów drugiego tomu, to poziom ich wątków jest dosyć różny. Dostajemy bowiem niemal równie satysfakcjonujące jak u Pingwina zakończenia losów postaci, takich jak Black Spider czy St. Claire, zgrabnie napisanego Asystenta (wygłoszony przez niego krótki, acz treściwy, monolog w ostatnim numerze zdecydowanie zadziałał na korzyść tego bohatera). Niestety, pojawił się również przypadek drużyny Force of July, na którego porządną eksploatację zabrakło w finale miejsca. Wątki głównych antagonistów runu (z perspektywy Oswalda oczywiście) wyszły poprawnie. Podczas czytania nie odczułem dużego niebezpieczeństwa ze strony dzieci Pingwina, które dotyczyło planów ich ojca, ale przynajmniej pod względem przedstawienia charakterów te postacie wypadły całkiem dobrze.

http://www.egmont.pl

Czy przy takim natłoku postaci i ich wątków Tom King zdołał dostarczyć w finałowych pięciu zeszytach jakościową fabułę? Moim zdaniem zdecydowanie tak. Tempo opowieści jest tu bez dwóch zdań o wiele szybsze niż w pierwszym tomie, co daje poczucie dynamiczności i chaosu (w którym, jak się jednak okazuje, jest metoda) w planach mafiosów. Klimat pozostaje niezmiennie bardzo dobry, a sceny akcji zostają świetnie wplecione w pełną intryg, mroku i gangsterskich „wartości” historię.

Za warstwę graficzną we Wszystkim, co złe odpowiada Rafael De Latorre, który zilustrował też większość tomu pierwszego. Designy większości bohaterów, pojazdów i scen zostały przedstawione fenomenalnie, a kreska tego rysownika świetnie dopełniła klimat fabuły runu Kinga. Jest jednak jeden aspekt, który trochę przeszkadzał mi podczas lektury – wygląd tytułowego protagonisty. Widać, że autorzy komiksu zdecydowali się na odwzorowanie Pingwina w wykonaniu Colina Farrella i pominęli charakterystyczne dla pierwowzoru postaci Cobblepota elementy designu (nie licząc przewijającej się w historii parasolki). Jeśli chodzi o same ilustracje tego złoczyńcy, to zostały wykonane jak najbardziej estetycznie, ale podczas czytania wiele razy zamiast znanego mi wyglądu Pingwina widziałem bohatera, który jest wariacją Vito Corleone, Tony’ego Soprano i właśnie Oswalda Cobblepota granego przez Colina Farrella.

http://www.egmont.pl

Pingwin to kolejny tytuł autorstwa Toma Kinga, gdzie akcja ma miejsce w Gotham City. Nie da się nie zauważyć, że scenarzysta czuje się w opowieściach z miasta Batmana jak ryba w wodzie, ponieważ fantastyczne zrozumienie bohaterów z mitologii Mrocznego Rycerza świetnie łączy się ze storytellingiem autora. Razem z dopasowanymi do klimatu historii rysunkami De Latorre’a seria stanowi bardzo dobrą pozycję z uniwersum DC. Polecam przeczytać oba tomy Pingwina naraz, bo właśnie wtedy zawarte w nich zeszyty najlepiej splatają się w jedną rozbudowaną całość.

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Tom King

Ilustrator: Rafael De Latorre

Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz

Typ oprawy: miękka

Wydawca: Egmont

EAN: 9788328173057

Liczba stron: 132

Wymiary: 16.7×25.5cm

Data premiery: 27 sierpnia 2025 roku.

Dziękuję wydawnictwu Egmont za otrzymanie egzemplarza recenzenckiego. Oficyna nie miała wpływu na moją ocenę.

Opublikowane przez Hubert Herdzik

Pasjonuję się pisaniem o dziełach związanych z popkulturą - w głównej mierze o komiksach i kinematografii. W wolnych chwilach czytam, oglądam filmy i seriale, tworzę autorskie scenariusze filmowe oraz zajmuje się kolekcjonerstwem. Kontakt: hubertherdzik@vp.pl

Jedna odpowiedź na “Pingwin. Tom 2. Wszystko, co złe

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej