Batman/Superman: World’s Finest. Tom 3. Sprawa Metamorpho

Lipcowa premiera trzeciego tomu przygód Mrocznego Rycerza i Człowieka ze Stali to zdecydowanie strzał w dziesiątkę! W tytule tego albumu widnieje bowiem imię Metamorpho, który pojawił się w najnowszym Supermanie Jamesa Gunna. Jest to więc świetna szansa do zapoznania się z tym interesującym – choć na polskim rynku bardzo niszowym – bohaterem.
To także kolejna okazja do przeczytania opowieści o Batmanie i Supermanie (oraz o bliskich im postaciach) autorstwa dwóch niezwykle utalentowanych twórców – Marka Waida i Dana Mory. Czy i tym razem udało im się stworzyć komiks godny polecenia?

Trzeci album World’s Finest rozpoczyna się od zeszytu #12 wspominaną już w pierwszym tomie nieudaną randką Robina i Supergirl, przedstawia również pierwszą interakcję Dicka i Kary. Czuć, że Waid świetnie rozumie te postaci, dzięki czemu wszystkie wspólne momenty Graysona i kuzynki Supermana niezwykle trafnie ukazują ich charaktery, tworzą unikalną (ale przy tym realistycznie napisaną) i niezwykle zabawną relację. Scenarzysta sukcesywnie rozwija ją także na przykład pod kątem szacunku, jakim darzy się ta para przyjaciół, pomimo ich częstego przekomarzania się. Uznaję tę krótką historyjkę za bardzo przyjemne i pełne humoru wprowadzenie do omawianego tomu.

http://www.egmont.pl

Po one-shocie o Robinie i Supergirl przechodzimy do głównej opowieści (aczkolwiek ewoluującej następnie w dość niespodziewanym kierunku – ale o tym później), która dotyczy w głównej mierze Rexa Masona pod pseudonimem Metamorpho lub Element Man oraz jego bliskich. Przedstawiona w zeszytach #13–17 fabuła zawiera pełne zwrotów akcji śledztwo Supermana oraz Batmana i jego pomocnika w sprawie zagadkowej śmierci biznesmena Simona Stagga – ojca dziewczyny Rexa i człowieka odpowiedzialnego za przemianę Masona. Głównym podejrzanym zostaje Metamorpho ze względu na sprawowanie przez niego funkcji ochroniarza milionera, pomimo że darzy go nienawiścią. Po odkryciu sposobu, w jaki został zamordowany Stagg, podejrzenia skierowane na tytułowego bohatera przybierają na sile. Jednak w momencie, gdy zachęcony przez Clarka do przeprowadzenia śledztwa dla „Daily Planet” Jimmy Olsen dochodzi do wniosku, że za wszystkim stoi sam Bruce Wayne, sprawy zaczynają się komplikować.

http://www.egmont.pl

Jak już wcześniej wspomniałem, w pewnym momencie historia rozwija się w kierunku, który trochę odsuwa Metamorpho na dalszy plan, skupia się na głównym złoczyńcy albumu i głębiej wnika w intrygę. Wątek Masona nadal ma sens, ale pozostaje zaskakująco mocno ograniczony, jak na tom z pseudonimem tego herosa w tytule. Na szczęście przeniesienie większej uwagi na antagonistę przyniosło korzyści, ponieważ wypadł on bardzo dobrze. Jego tożsamość okazała się zaskakująca, motywacje i bezwzględność poprawie ukazane, a poziom mocy stanowił realne zagrożenie dla superbohaterów, co było czuć podczas czytania. Reszta postaci przedstawionych
w Sprawie Metamorpho również wypadła dobrze. Nadal z ogromną przyjemnością śledzę osadzone w Srebrnej Erze komiksu przygody moich dwóch ulubionych herosów z Uniwersum DC. Warto poruszyć temat czasu akcji, ponieważ właśnie ta epoka daje twórcom duże pole do popisu, które moim zdaniem wykorzystują perfekcyjnie. Klasyczne barwne kostiumy, niezwykle kreatywnie przemycani do fabuły pomniejsi superbohaterowie (w omawianym tomie swoje pięć minut dostała na przykład drużyna Metal Men) i złoczyńcy, o których mało kto już pamięta. Można śmiało rzec, że klimat Srebrnej Ery został świetnie uchwycony w serii za pomocą scenariusza
i kreski.

Co do warstwy graficznej, tak jak przy recenzji każdej pozycji ilustrowanej przez Dana Morę, nie mogę nie wyodrębnić we wpisie specjalnej sekcji dla jego prac. Twórca znajduje się moim zdaniem w ścisłym gronie najlepszych rysowników w historii komiksu. Styl Mory jest perfekcyjnie wyważony pomiędzy prostotą a detalami, a naszkicowani przez niego bohaterowie oraz lokacje cechują się niezwykle dopracowanym i przyjemnym dla oka designem, a także dynamizmem (co robi wrażenie w kontekście dużej ilości tytułów, jakie naraz tworzy Mora). W efekcie końcowym otrzymujemy genialne sceny akcji, bardzo dobrze zaprezentowane emocje na twarzach postaci oraz świetnie nałożone kolory, dzięki czemu opowieść Waida zostaje dopełniona godną podziwu oprawą.

http://www.egmont.pl

W podsumowaniu, pomimo faktu, że Rex Mason pod koniec historii nie gra już pierwszych skrzypiec, jak zapowiada tytuł i opis omawianej pozycji, Sprawa Metamorpho to i tak album, który zdecydowanie mogę polecić zarówno czytelnikom, którzy chcą zapoznać się z tym bohaterem,
jak i już doświadczonym fanom DC. Pomimo dość lekkiego tonu opowieści, pozycja ta zwraca również uwagę na istotne wartości, takie jak zaufanie, miłość czy wzajemny szacunek, co bez dwóch zdań warto docenić.

Batman/Superman: World’s Finest wciąż utrzymuje bardzo dobrą passę, a po ostatniej stronie trzeciego tomu można wywnioskować, że przyszłość tej serii zapowiada się niezwykle interesująco.

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Mark Waid

Ilustrator: Dan Mora

Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz

Typ oprawy: miękka

Wydawca: Egmont

EAN: 9788328173033

Liczba stron: 156

Wymiary: 16.7×25.5cm

Data premiery: 30 lipca 2025 roku.

Dziękuję wydawnictwu Egmont za otrzymanie egzemplarza recenzenckiego. Oficyna nie miała wpływu na moją ocenę.

Opublikowane przez Hubert Herdzik

Pasjonuję się pisaniem o dziełach związanych z popkulturą - w głównej mierze o komiksach i kinematografii. W wolnych chwilach czytam, oglądam filmy i seriale, tworzę autorskie scenariusze filmowe oraz zajmuje się kolekcjonerstwem. Kontakt: hubertherdzik@vp.pl

Jedna odpowiedź na “Batman/Superman: World’s Finest. Tom 3. Sprawa Metamorpho

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej