Loki jest jednym z antagonistów najdłużej obecnych w Uniwersum Marvela. Loki zadebiutował w 1968 roku, w osiemdziesiątym piątym zeszycie serii Journey into Mystery i z powodzeniem pojawia się w komiksach Marvela do dzisiaj. W trakcie startu inicjatywy Marvel NOW!, głównym scenarzystą samodzielnej serii o Lokim został Al Ewing (Nieśmiertelny Hulk, Strażnicy Galaktyki). Ewing tym razem postawił złoczyńcę w nowej dla niego sytuacji, która stała się okazją do ukazania nieznanego nam oblicza boga kłamstw.

W zamian za anulowanie licznych przewinień, Lokiemu zostaje powierzona rola agenta Asgardu. Jak można się domyślić, będzie miał on sporo zadań do wykonania. W Loki. Agent Asgardu jest także miejsce na prywatne życie Lokiego. W komiksie pojawia się szereg drugoplanowych postaci, w teorii będących kumplami Lokiego. W praktyce okazuje się, że cele członków paczki znajomych są diametralnie różne, co często skutkuje zabawnymi próbami przechytrzenia siebie nawzajem podczas misji. Dzięki tym sprzeczkom opowieść Ewinga zyskuje unikalny klimat, który można porównać do tego z heist movies, takich jak Ocean’s Eleven, czy Iluzja. Akcja jest tu intensywna, a naturalny talent Lokiego do oszukiwania sprawdza się idealnie przy osiąganiu celów wyznaczonych przez Freyę. Scenarzysta przeznacza w Lokim. Agencie Asgardu także sporo miejsca na rozwój osobowości Lokiego, co jeszcze bardziej uatrakcyjnia opowieść, poprzez liczne nawiązania do przeszłości złoczyńcy.

Loki. Agent Asgardu mógłby być jedną z ciekawszych opowieści ze stajni Marvela, lecz co rusz pojawiają się w nim zgrzyty. Po pierwsze, są nimi liczne nawiązania do innych serii toczących się równorzędnie (przeważnie Thor Gromowładny, Thor i Potężna Thor), oraz eventów takich jak Grzech Pierworodny czy Axis. Można odnieść wrażenie, iż Al Ewing zajmuje się pisaniem o tym, czym zajmuje się Loki, gdy nie jest częścią fabuł najbardziej poczytnych serii. Niestety, potrafią pojawić się przez to luki w wydarzeniach, które każą nam zapoznać się innymi produkcjami. Po drugie, od czternastego zeszytu Lokiego. Agentu Asgardu, Al Ewing nawiązuje do innej serii, Avengers. Czas się kończy. To właśnie wtedy nastrój staje się znacznie cięższy, a fabuła mocno skupia się na mitologii nordyckiej w wersji Marvela. Klimat ten utrzymuje się aż do końca niniejszego zbioru.

Za znakomitą większość ilustracji w Lokim. Agencie Asgardu odpowiada Lee Garbett. Jego rysunki są pełne detali, akcja jest widowiskowa, a bohaterowie mają bogatą mimikę. Można powiedzieć wprost, że Garbett jest wprawnym rzemieślnikiem współczesnego amerykańskiego komiksu superbohaterskiego. Dzięki pracom jego, oraz licznych kolorystów, fani spójności artystycznej będą usatysfakcjonowani. Poza Garbettem, w Lokim. Agencie Asgardu w dwóch zeszytach rysownikiem jest Jorge Coelho. Stawia on pełno drobnych kreseczek, a rysunki momentami stają się dziwaczne. Przygaszona paleta kolorów nałożona przez Lee Loughridge, współpracującego z Coelho, pozwala śmiało stwierdzić, że do Lokiego. Agenta Asgardu zawitała na chwilę stylistyka noir.

Po lekturze Lokiego. Agenta Asgardu można powiedzieć, że jest to zbiór chaotycznych wydarzeń, będących często fillerami do większych eventów Marvela. Pomimo tego, jest tu parę unikalnych historii, które świetnie bronią się jako część samodzielnej serii o Lokim, dając odbiorcom dużo radości z czytania. Bardzo dobre rysunki umilają lekturę, za co należy się uznanie Lee Garbettowi, który należycie wywiązał się ze swojego zadania.

TECHNIKALIA:
Scenarzysta: Al Ewing
Ilustrator: Lee Garbett, Jorge Coelho
Tłumacz: Mateusz Lis
Typ oprawy: twarda
Wydawca: Egmont
EAN: 9788328162839
Liczba stron: 384
Wymiary: 17.0×26.0cm
Data premiery: 28 sierpnia 2024 roku.
