Green Lantern z sektora kosmicznego 2814 (Bohaterowie i Złoczyńcy DC – tom 64)

Green Lantern z sektora kosmicznego 2814 (Bohaterowie i Złoczyńcy DC - tom 64)

Początek lat 80-tych nie był dobry dla serii Green Lantern. Co chwilę zmieniano zespoły tworzące przygody szmaragdowego wojownika, co odbijało się na jakości historii,  i finalnie reakcji fanów. W 1983 roku DC Comics zaangażowało ponownie Lena Weina (Green Lantern. Opowieści o Korpusie Zielonych Latarni) oraz Dave’a Gibsona (Strażnicy), rysującego dotychczas pomniejsze tytuły, do pracy nad serią. Efekty ich pracy można znaleźć w niniejszym tomie, a wśród historii tu zawartych czytelnik ma sposobność dowiedzieć się, jak wyglądał powrót Hala Jordana z wygnania, jak poradził on sobie w dawnej pracy oraz kim jest nowy Strażnik Korpusu Zielonych Latarni na Ziemi. 

Len Wein opowiada losy Hala Jordana, który lawiruje pomiędzy typowymi dla siebie przygodami jako obrońca sektora kosmicznego 2814, w którym znajduje się Ziemia, a pracą w firmie swojej ukochanej – Ferris Aircraft. Jordan mierzy się z przeciwnościami losu, stanowiącymi o przyszłości małego ziemskiego przedsiębiorstwa, a także całych planet. Szeroki wachlarz  wyzwań sprawia, iż czytelnik nie może narzekać na nudę, gdyż nawet jeśli zostaje zaprezentowany wątek obyczajowy, można być pewnym, że za chwilę pojawi się zagrożenie, które go przerwie. I właśnie to jest przyczyną rozterek głównego bohatera, gdyż nie jest on w stanie prowadzić żadnego ze swoich żyć (jako pilota oblatywacza, czy też kosmicznego obrońcy) w pełni skupionego na jednym zadaniu. Kiedy udaje mu się ułożyć relację w pracy i z dziewczyną, wzywają go Strażnicy z Oa. Gdy ratuje odległe planety przed zniszczeniem, dzieje się coś złego w jego pracy. Oba te wątki scenarzysta podaje w rozsądnych proporcjach, co sprawia, że Green Lantern z sektora kosmicznego 2814 czyta się z ochotą. Każdy z rozdziałów śledzi się niczym ulubiony serial, chętnie włączając kolejny odcinek, by sprawdzić, czym zaskoczy nas Len Wein. A uwierzcie mi, potrafi to zrobić, wykorzystując nowych, lub też dobrze znanych przeciwników z lore Green Lanterna. 

Dave Gibbons to rysownik, którego nie trzeba specjalnie przedstawiać. Fani komiksów kojarzą go przede wszystkim z pracy przy Strażnikach, do których scenariusz napisał Alan Moore. Jego roczny staż przy serii Green Lantern nie pokazuje wszystkich jego możliwości, jednak to, co można w niej obejrzeć, potrafi sprawić spore wrażenie. Przede wszystkim rysownik ten używa realistycznej kreski, nadając postaciom niespotykanego wcześniej wyglądu. Wystarczy porównać jego dokonania z pracami Joe Stationa, Parisa Cullisa, Kevina O’Neilla, Billa Willinghama (pięćdziesiąty pierwszy tom kolekcji Bohaterowie i Złoczyńcy DC). W Green Lantern z sektora kosmicznego 2814 mamy ciekawe kadrowanie, intrygujące rzuty podczas scen akcji oraz ciekawą wizję kosmosu. Wszystko to jest przeplatane scenami związanymi z wątkami obyczajowymi, przedstawionymi za pomocą kadrów, składających się z jednokolorowego tła oraz rozmawiających postaci. 

Nick Jones (redaktor kolekcji) tradycyjnie już przygotował dodatki. Pierwszym z nich jest wstęp opowiadający o zawiązaniu się współpracy pomiędzy Lenem Weinem i Davem Gibbonsem. Pod koniec tomu zawarto  wywiad z Gibbonsem przeprowadzony przez Tima Pilchera kilkanaście lat po zakończeniu prac przy szmaragdowym wojowniku. Owa rozmowa jest poprzecinana ciekawymi faktami uzupełniającymi wypowiedzi rysownika. Dodano tu również spojrzenie samego Weina, co razem stanowi  dobrze skomponowaną całość wspomnień twórców o pracy nad komiksem. 

Green Lantern z sektora kosmicznego 2814 to ciekawy wycinek serii o Halu Jordanie, który jest pełen ekscytujących scen akcji, jak i dobrze napisanych wątków obyczajowych. Są tu zarazem wielkie kosmiczne wyzwania, a także podejmowanie trudnych decyzji dnia codziennego, z jakimi musi mierzyć się mieszkaniec Ziemi. Ten zakres wyzwań sprawia, iż seria jest intrygująca, chce się czytać ją dalej, w nadziei na kolejne ciekawe zestawienia tak mocno rozległych wątków. Należy uwzględnić także ilustracje Dave’a Gibbonsa, choć nie są one tak doskonałej jak we wspomnianym dziele, warto się im przypatrzeć. 

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Len Wein 

Ilustrator:  Dave Gibbons

Tłumacz: Robert Lipski, Adrianna Zabrzewska

Typ oprawy: twarda

Data premiery: 17 stycznia 2024 roku

Wydawca: Hachette

ISBN: 978-83-282-3543-4

Liczba stron: 280. 

Zawartość: Green Lantern #172-176, 178-183, 185-186

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

2 myśli na temat “Green Lantern z sektora kosmicznego 2814 (Bohaterowie i Złoczyńcy DC – tom 64)

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej