Deathstroke. Zawodowiec (Bohaterowie i Złoczyńcy – tom 61)

Deathstroke. Zawodowiec (Bohaterowie i Złoczyńcy – tom 61)

Po bardzo dobrym Mieście zabójców, które ukazało się w trzydziestym drugim tomie kolekcji Bohaterowie i Złoczyńcy DC, to już drugie spotkanie z samodzielną serią Deathstroke. Tym razem jest nam dane zapoznać się z opowieścią rozpoczynającą run Christophera Priesta w ramach inicjatywy DC Odrodzenie. Tytułowy bohater odkrywa w nim spisek mający na celu pozbawienie życia bliskie mu osoby i postanawia odkryć, kto stoi za niecnym planem, odwiedzając przy okazji przyjaciół i rodzinę. 

Początek wydaje się być powtórką pokazująca, kto i co składa się na lore Slade’a Wilsona, działającego pod pseudonimem Deathstroke. Scenarzysta gładko wprowadza czytelników, rozpoczynających przygodę z postacią zamaskowanego zabójcy, od pokazania czym się zajmuje, jakie ma możliwości, a także kim są osoby mu pomagające. Wiele wydarzeń opowiedzianych jest w ramach retrospekcji, jest ukazana droga, jaką przebyły osoby w otoczeniu Deathstroke’a jak i on sam. Postać ta to sprawnie działająca maszyna do zabijania,  potrafiąca zaskoczyć sprawnością dokonywania morderstw oraz rozwiązywania zagadek detektywistycznych. Christopher Priest w ośmiu zeszytach bawi się z czytelnikami, podrzucają wiele fałszywych tropów. Każdy wątek jest prowadzony niezwykle atrakcyjnie, chętnie przewraca się kolejne strony w oczekiwaniu na nowe rozwiązania. Jedyną kwestią niedającą mi spokoju po lekturze jest ukazanie bajerów technologicznych, ułatwiających funkcjonowanie bohaterów, a także złoczyńców. Podobnie jak w runie Jamesa Tyniona IV w Detective Comics, technologia mocno dominuje nad latami treningów oraz hartowania ciała bohaterów. 

Jeśli chodzi o Ilustracje Carlo Pagularyana, Larry’ego Hama i Joe Bennetta, można być spokojnym o ich jakość. Każdy z nich stawia realistyczne kreski, a rysunki zawierają dużo detali. Postacie ludzkie mają zachowane odpowiednie proporcje ciał, a miejsca są wypełnione dużą ilością szczegółów. Warto zwrócić uwagę na ciekawe rzutowanie rysunków, gdyż, dzięki niemu kadry nabierają niezwykłej dynamiki, uwidaczniając efektywność realizacji zleceń powierzonych Deathstroke’owi. Na szczęście nie wkrada się w nie chaos związany z szybkością działania bohatera, czy też wybuchami wynikającymi z działań osób ścigających, czy ściganych. 

Tradycyjne dodatki to kilka ciekawych artykułów przygotowanych przez redaktora kolekcji, Nicka Jonesa. Zaczynamy od wstępu informującego, o czym jest run Christophera Priesta, a także czym się różni od tego Marva Wolfmana. Na końcu tomu można zapoznać się z posłowiem scenarzysty, napisanym po zakończeniu jego runu. Jest to ciekawy wpis, traktujących o uczuciach twórcy do postaci, z którą dane było mu spędzić kilka lat. 

Deathstroke. Zawodowiec oceniam jako interesujący tom, godnie kontynuujący przygody Slade’a Wilsona. Wartka akcja, ciekawe wątki detektywistyczne i dramaty rodzinne to podstawa tego tomu. Dużo się tu dzieje, niestety zbyt często bohaterom pomaga technologia, co czyni ich prawie niezniszczalnymi. Do tego dodajcie jeszcze niezwykle dynamiczne rysunki z bardzo dobrą perspektywą, a będziecie mieli pełen obraz tego rozrywkowego dzieła. 

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Christopher Priest

Ilustrator: Carlo Pagularyan, Larry Hama, Joe Bennett

Tłumacz: Robert Lipski, Anna Hikiert-Bereza

Typ oprawy: twarda

Data premiery: 6 grudnia 2023 roku

Wydawca: Hachette

ISBN: 978-83-282-3540-3

Liczba stron: 208. 

Zawartość: DEATHSTROKE #1-8 and DEATHSTROKEREBIRTH #1

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

Jedna odpowiedź na “Deathstroke. Zawodowiec (Bohaterowie i Złoczyńcy – tom 61)

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej