Rozpoczęta w styczniu 2014 roku przez Ricka Remendera seria Deadly class opowiada o nastoletnim Marcusie Lopezie Arguello. Po śmierci rodziców i chwilowym okresie bezdomności trafia on do szkoły zabójców, gdzie uczy się morderczego fachu, zawiera przyjaźnie oraz zakochuje się. Utrzymana w konwencji thrillera fabuła od samego początku jest przesiąknięta brutalnością przeplataną licznymi scenami rozmyślań Marcusa na temat otaczającej go rzeczywistości. Z biegiem czasu okazuje się, iż bycie zabójcą nie jest jego wymarzonym sposobem na życie, co prowadzi do szeregu wydarzeń okupionych cierpieniem jego samego oraz najbliższych mu osób.

Co zaskakujące, w dziesiątym tomie Rick Remender po raz pierwszy postanawia zburzyć na większą skalę chronologię snutej przez siebie historii. Cztery zeszyty tu zawarte rozgrywają się na przestrzeni kilkunastu lat, a bohaterów widzianych na końcu poprzedniego tomu czytelnik ujrzy w zupełnie nowych okolicznościach. Na kontynuację wydarzeń zakończonych uprzednio cliffhangerem trzeba poczekać. Jest to jednoczenie pik akcji, zawartej tutaj w wyjątkowo małej ilości jak na Deadly class. Jednego czego tu nie zabraknie to wewnętrznych monologów Marcusa, często przesiąkniętych mrocznymi wizjami. Cały czas poznajemy jego światopogląd, ulegający delikatnym zmianom wraz z upływem czasu, jak i pod wpływem wydarzeń, których jest uczestnikiem. Przez zmianę porządku można poczuć się zdezorientowanym i delikatnie sfrustrowanym, gdyż cel takiego, a nie innego podania nowych rewelacji nie jest aktualnie znany. Być może autor chce dać znać fanom, iż postaci przeżyją dłużej niż wynika to z konwencji. Być może ma na nie specjalny plan w kolejnych dwóch, finałowych częściach.

Drobne ewolucyjne zmiany w warstwie graficznej Wesa Craiga są widoczne od początku opowieści. Porównując pierwsze tomy i niniejszy da się dostrzec większą dbałość o detale. Ponadto, Craig cały czas potrafi zaskoczyć pojedynczymi kadrami, które oferują nowe spojrzenie na tę samą scenę, wykonaną w innej technice. Dla przykładu, postać dziewczyny rysowanej realistyczną kreską pokrytą dużą ilością tuszu jest ukazana za chwilę tylko za pomocą ołówka i jasnych kolorów. Cieszą takie smaczki, pojawiające się w serii mającej już kilka lat na karku. Zapewniają jej odświeżenie przyjętej konwencji, a to sprawia, że sceny akcji są dynamiczne i ukazane z pazurem. Jak już dochodzi do rzezi, robi ona wrażenie zastosowanym kadrowaniem oraz zauważalnym zwiększeniem czytelności.

Ratujcie swoje pokolenie jest swoistą ciszą przed burzą. Wolniejsze tempo i większa ilość rozmyślań Marcusa powodują, iż jest to jeden ze spokojniejszych tomów. W komiksie tym nie brakuje scen akcji przesiąkniętych krwawymi zabójstwami. Wszystko to przygotowuje grunt pod finał, który być może udzieli odpowiedzi na pytanie zadawane przez wielu od początku serii: czy w tak brutalnej rzeczywistości komukolwiek dane będzie wieść spokojne życie?

TECHNIKALIA:
Scenarzysta: Rick Remender
Ilustrator: Wes Craig
Tłumacz: Paweł Bulski
Wydawnictwo: Non Stop Comics
Format: 170×260 mm
Liczba stron: 136
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolor
ISBN-13: 9788382304077
Data wydania: 15 lutego 2023 roku.


Jedna odpowiedź na “Deadly class. Tom 10. Ratujcie swoje pokolenie”