Duchy lasu

Gdy wreszcie otrzymałem wynik kampanii prowadzonej przez Wydawnictwo Ultimate Comics, oniemiałem podczas unboxingu. Sam komiks na pierwszy rzut robi bardzo dobre wrażenie, nie wspominając o dodatkach, które spłynęły zgodnie z wybranym progiem wsparcia. Jak na razie nie mogę powiedzieć, że żałuję, lecz czas najwyższy zabrać się za lekturę, która może wszystko zmienić.

„Duchy lasu” Eweliny Jarząbkowskiej, która w Internecie znana jest pod pseudonimem „eweekaj”, zostały przeniesione z formatu webowego i opowiadają o Gotharze i Wioletcie. Pierwszy z nich jest przedstawicielem duchów lasu, młodą istotą rodzaju męskiego, która posiada wiele magicznych zdolności, a parę z nich udało się mi poznać na łamach niniejszego komiksu. Został zmuszony do ucieczki ze swojego królestwa w wyniki ataku istot zwanych Cieniami. Zaś drugą postacią jest ludzka dziewczyna, której los postawił za wyzwanie znieść towarzystwo niezwykłej postaci z poprzednich dwóch zdań. Na początku wydaje się, że więcej ich dzieli, niż łączy, dochodzi między nimi do licznych różnic w zdaniach, jednak z biegiem czasu okazuje się, że tak naprawdę mają coś wspólnego w trakcie odbywania podróżny do nieznanego celu.

Na pierwszy rzut oka czuć, że jest to przedstawiciel gatunku teen drama, w trakcie lektury przeżyłem wraz z bohaterami wiele sytuacji charakterystycznych dla młodych ludzi, związanych z okresem dojrzewania, jak i zmian w życiu na które nie mają wpływu. Dwójka bohaterów jest początkowo tak różna, noszą zupełnie inny bagaż doświadczeń, noszą inne maski zakrywające ich prawdziwe emocje. W przeciwieństwie do wielu pozycji z tego gatunku nie pojawił się od razu złoty środek prowadzący do jakże oczywistego rozwiązania. To dopiero początek zmian, do których zapewne doprowadzi ich długie rozmowy i zdobywane doświadczenie. Dialogi mają tu duże znaczenie, są oczywistym nośnikiem fabuły, z której poznany dramatyczną historię Wiolety związanej z rodziną, która jej nie rozumie, kompletnie sobie z tym nie radzi, a nawet ignoruje. Z drugiej strony mamy niby cudowne życie w królewskiej rodzinie, lecz także przepych jest źródłem nieszczęść. I choć wielu te powody mogą wydawać się infantylne, przypomnij sobie czytelniku okres dojrzewania, bycie młodą osobą, gdzie skala uczuć odbierania jest inna. Plus dorzucić należy do tego elementy fantasy, które mocno urozmaicają świat, zapowiadają nawet rozmach, dodając nowe elementy mitologii, widać Ewelina ma pomysł i nie zawaha się go użyć. To, co kupiło mnie w tej opowieści, jest związane z rozmowami. Są one bardzo naturalne, przypominają mi pewien okres w moim życiu, lecz także uświadamiają, że niekoniecznie jestem odbiorcom „Duchów lasu”. 

Jeśli spojrzycie na stronę wizualną, wszytko również krzyczy teen drama. Autorka poprawiła znacznie swoje rysunki w stosunku do wcześniejszej edycji, na dowód załącza w licznych dodatkach pierwsze podejście, co pokazuje jej niebywały potencjał. Mocna kreskówkowa kreska, dostarczyła mi szczegółowo narysowane postaci o bogatej dynamice i mimice. Urzekły mnie te oddalone widoki, gdzie wielu artystów skąpi cech twarzy postaciom, a zostało to zachowane. Każdy kadr to nałożone intensywnie kolory, momentami miałem wrażenie, iż działają na mnie jak stroboskop, lecz przy dłuższym czytanki barwy okazały się na tyle stonowane i zróżnicowane i nie musiałem bać się o stan oczu. Nie pominę milczeniem doboru czcionki, gdyż ta na okładce przypomina mi moje pierwsze zabawy w Wordem, a wybrana jako nośnik fabuły na pierwszy rzut oka wydaje się niestrawna. Okazało się jednak inaczej, bez problemu dotarłem do końca, ból oczu w ogóle nie był w planach. Nietypowy, większy format też robi swoje, jak dla mnie jest to idealna przestrzeń dla takich rysowników. Całość ma swój urok, mogę powiedzieć, iż jest to nadzór dobrze przygotowane pod telewizyjną adaptację.

Nie mniej nie żałuję spędzonymi z nimi czasu, ze wspomnianą zaletą i dobrze ulokowaną generycznością obu wspomnianych gatunków, jest naprawdę dobrze na tyle, iż chciałbym przeczytać kolejną część, z niemałą nadzieją na zapoznanie się z dalszym postępem warsztatu autorki. 

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Ewelina Jarząbkowska

Ilustrator: Ewelina Jarząbkowska

Format: 110×260

Oprawa: miękka 

ISBN-13: 978-83-958312-6-3

Ilość stron: 120

Wydawca: Ultimate Comics.

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: