Pasażer

Idzie sobie facet ma festiwal komiksowy, bierze udział w spotkaniu z gościem, dobrze się bawi. Na tyle, że postanawia kupić jego komiks, w końcu go czyta, a potem żałuję, że nie wykupiłem całej oferty na stanowisku autora. Prostota okładki to jedyne kłamstwo, które tu zauważyłem, gdyż im dalej w las… tym więcej szyszek. 

Spotkanie z Tomaszem Kontnym i Kubą Baczyńskim miało zabawny charakter, bawiłem się na nim niczym prosię, chociaż zupełnie się tego nie spodziewałem. Okrzyknąłem nawet to spotkanie najlepszym na całym PFSK 2022 w Poznaniu (patrz zapis na YouTube). Po prostu musiałem mieć coś produkcji tego duetu pełnego chemii, tak zaraźliwej dla mnie na spotkaniu. Wybór padł na „Pasażer”, którego skonsumowałem z apetytem. Lecz od razu muszę wam powiedzieć, iż totalnie odbiega od tego, czym zarazili mnie panowie podczas rozmowy. Bynajmniej nie jestem zawiedziony, zostało tu poruszone zupełne inne spektrum emocji, lecz równie satysfakcjonujące. 

Konstrukcja „Pasażera” jest prosta niczym drut, kolczasty taki, gdyż w paru miejscach spodziewałem się czegoś zupełnie innego, niż na to pierwotnie wyglądało. Jest to opowieść o dwóch jegomościach, którzy zmierzają na tajemniczą wyspie. Nowicjusz próbuje zadać pytania o nią, jednak jest zbywany ogólnikami. Aż do momentu przybycia…

Myślę sobie, takie słodkie postaci, kukiełki przypominają, tworzą mi ciepłą otulinę historii dla wszystkich, nawet dla najmłodszych. Lecz wtem pojawiają się elementy niepokoju, jakaś tajemnica, zdawkowe odpowiedzi, mokry sen tego nowego, a im dalej w las, tym bardziej mój niepokój wzrastał. Elementy dość nagle i stanowczo wrzucane w kadry, dawały mi skoki adrenaliny połączonej z uczuciem ciekawości, co też będzie dalej. Tomasz Kontny doświadczony Wydziałem 7 (tak, musiałem to napisać), doskonale dawkuje napięcie, uprzednio, dość ogólnie, lecz intrygująco zarysowując opowieść. Jest to trzecia z historii o Wyspie Szyszek, nie odczułem jednak nieznajomości całości, gdyż „Pasażer” w moim odczuciu jest kolejnym puzzlem układanki, aczkolwiek na tyle samodzielnym ich możesz i ty czytelniku zacząć tę przygodę i doznań tego świata. 

Co się tyczy rysunków, wyczuwam wyraźną dominację Jakuba nad Tomaszem, gdyż Babczyński zdaje się być wielbicielem opowieści za pomocą rysunku, co zresztą wielokrotnie tu stosuje. Zastanawiam się, czy całość nie zyskałaby na przekazie, gdyby była po prostu niema, patrzącą tymi oczyma przyjaźnie wyglądających postaci. Rysunki w swej czerni i bieli nie tracą tu niczego, oferują mi zdecydowanie postawione kreski, łączące się we wypełnione szczegółami kadry. Etykietka niezależności tego tworu zdaje się być ograniczeniem, którego nie posiadałoby zagraniczna komercja. Nie wiem, dlaczego tacy twórcy nie osiągają sukcesu, gdyż takie rysunki mówią do mnie językiem wielkości, chcę ich po prostu więcej, kupuję ich styl, nie mam najmniejszej ochoty pastwić się nad ich nieistniejącymi wadami. Ot muszę koniecznie mieć tego więcej, oczy nie sługa. 

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Tomasz Kontny

Ilustrator: Jakub Babczyński

Wydawnictwo: Niezależne

Format: 176×250 mm

Liczba stron: 28

Oprawa: miękka

Wydanie: II 

Data wydania: 28 marzec 2022 roku. 

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

One thought on “Pasażer

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: