Frigiel i Fluffy. Tom 9 i 10

W poprzednich 8 tomach poznaliśmy ekipę, która zebrała się wokół Frigla i Fluffy’ego, aby udać się na koniec znanego świata oraz przy okazji odkryć swoje możliwości, pracując cały czas nad szlifowaniem możliwości bojowych. Jeśli ktokolwiek z was myślał, że to już koniec przygody, srogo rozczaruje się, gdyż niebezpieczeństwo nie musi wcale być ukryte daleko. 

Okładki mocno zasugerowały mi skok w czasie, poprzez dodanie lat bohaterem na okładce. Jednak nie doszło do takiego zabiegu ze strony twórców, gdyż historia rozpoczyna się praktycznie po wydarzeniach z tomu 8. Dzielna ekipa wraca do rodzinnej wioski Lanniel, by od razu rozpocząć kolejną przygodę. Dobrze, że Wydawnictwo Jaguar nie zmieniło swojego podejścia odnośnie wydawania dwóch tomów naraz, gdyż od razu dostałem z synem całość nowej historii, nie uraczono nas kolejną sagą na wiele numerów. Powrót do wioski okazał się od fatalnego widoku, gdyż została ona zniszczona, a jej mieszkańcy zniknęli bez śladu. W toku dalszych wydarzeń poznałem sprawców całego zamieszania, za którymi ukrywali się kolejni zleceniodawcy, aż do głównego złoczyńcy ze zwariowanym planem zniszczenia świata. 

W porównaniu do poprzednich przygód czuć i to mocno pewność w działaniu Frigiela, Alice i Abela. Przeżyli niesamowitą przygodę, co znakomicie pozwoliło wypracować im pewność siebie oraz nabrać nowych zdolności. Wykorzystują je bez wahania, nie dają dmuchać sobie w kaszę, chętnie podejmują samodzielne inicjatywy. Wyrosły te dzieciaki na mężnych bohaterów. Toteż kolejne wyzwania stanowią mniejszy problem, bardziej skupiłem się na krainach, które odwiedzali, czyli lasy, piramidy czy pustynię. Dodatkowo lore świata rozrosło się znakomicie dzięki wprowadzeniu historii Endermanów, w nawet bliskiego z nim przebywania. Przygoda pełną gębą z niezwykle sprawnymi wątkami i świadomymi bohaterami, którzy w paru momentach znajdą się w sytuacji bez wyjścia. Po drodze spotkają również wielu stereotypowo działających złoli jak i ciekawe postaci, z naciskiem na pewno starego samotnego więźnia, co chciał chyba zostać trollem z Troy. Warstwa scenariuszowa dzięki lekkości pisania Frigla i Jean-Christophe Derriena cały czas bawi. 

Podobnie mogę wypowiedzieć się o rysunkach Minte, cały czas czyniącego klocki bardziej krągłymi niż są w rzeczywistości. Nowe projekty postaci, ich strojów czy też stworów i potworów, pasują do konwencji, nie gubiąc jej założeń. Ostatecznie dostałem komiks przygodowy dla każdego, kto lubi przygodę, częściej Minecraft, lecz takie podziały nie powinny mieć tu zasady. Tylko chcieć więcej. 

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Frigiel Derrien

Ilustrator: Jean-Christophe Derrien

Tłumacz: Agnieszka Wawrzkiewicz

Wydawnictwo: Jaguar

Format: 220×225 mm

Liczba stron: 48

Oprawa: miękka

Data wydania: 26 styczeń 2022 roku. 

Dziękuję Wydawnictwu Jaguar za udostępnienie egzemplarzy do recenzji. 

One thought on “Frigiel i Fluffy. Tom 9 i 10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: