Suicide Squad. Czarna krypta (Bohaterowie i Złoczyńcy DC. Tom 11)

Początek 2022 roku z kolekcją “Bohaterowie i Złoczyńcy DC” to niezwykle wybuchowa rozrywka z drużyną Suicide Squad pisaną przez Roba Williamsa. Choć jest to powielenie historii wydanej już wcześniej u nas w ramach inicjatywy “DC Odrodzenie”, edycja Hachette dorzuca parę bonusów, które warto mieć na swojej półce.

“Legion Samobójców” to w mojej opinii jeden z najciekawszych konceptów komiksowych. Grupa przestępców, którzy mogą zginąć w każdym momencie, wykonująca ściśle tajne misje pod okiem Amandy Waller, teoretycznie w dobrych intencjach, to niezwykłe połączenie. Nie dziwne, że dwukrotnie upomniała się o nich popkultura filmowa, pierwszemu filmowi towarzyszyła opisywana właśnie tutaj edycja. Nowe rozpoczęcie, pod okiem i okazjonalnymi rysunkami Jima Lee to zwariowane przygody dobrze znanych nam bohaterów, w szalonych misjach, okraszonych czarnym jak smoła humorem z nutką szaleństwa Harley Quinn. Od samego początku tomu jesteśmy wprowadzani w kuluary działania tej drużyny, zaczynając od eksperymentu na Harley, poprzez ustalenie komiksowego składu pod dowództwem Ricka Flaga oraz ich wspólną pierwszą misję. A nie będzie ona łatwa, gdyż tajemniczy artefakt będący ich celem, zawiera potężną istotę, którą ładnie spoileruje wkładka tomu. Wszystko zebrane w ramach 6 zeszytów mija niezwykle szybko i sprawnie, strony wertowałem z szybkością lecących kul, nawet nie mając zbytnio czasu, żeby za pierwszym razem przyjrzeć się rysunkom Jimiego Lee, Philipa Tana i Seana Gallowaya. Dopiero wtóre podejście pozwoliło nacieszyć się ich pięknem, sprawnością stawianych linii i dobrych teł.

Przygodę z dodatkami zaczniemy od tego, co było już u konkurencji, czyli czterech krótkich opowieściach o członkach drużyny, tłumaczących ich motywacje, zasady działania jako przestępców jak i członków drużny. Trochę psychologicznej analizy dowódcy Waller, która stara się ustalić, co jest prawdą, a co wymysłem. Smaczkiem są tutaj artyści, którzy zmieniają się co zeszyt, z moim ulubionym Ivanem Reisem na czele. Jest równie kolorowo i wybuchowo co wcześniej, dobry klimat nie odstępuje ani za chwilę. 

Istotną zmianą jest zaś zeszyt zatytułowany “Zbrodnie wojenne” Johna Ostrandera, który stara się być bardziej poważny, przez co ucieka trochę magii z poprzednich zeszytów, lecz akcji nadal jest sprawnie poprowadzona i nie nudzi. Jest to jednocześnie jeden z kilku wyróżników tomu, które stanowią różnicę w stosunku do poprzedniej edycji, wzbogacając ją o kolejne 38 stron. Rysunkowo mamy tu ciut inną wizję autorstwa Gusa Vazqueza i Carlosa Rodrigueza, którzy przyjęli bardziej spięte wyrazy twarzy bohaterów oraz statyczne pozy bohaterów.  We wydaniu Egmont, historia ta pojawiła się dopiero w 3 tomie linii DC Odrodzenia.

Dodatki cały czas robią swoją robotę, jest to dobre wprowadzenie oraz historia Legionu Samobójców od jego debiutu. Pisane lekko i konkretnie.

Plusy:

🗡️dodatki

🗡️zabójcze historie

🗡️zabójcze rysunki

Minusy:

🙊część była już wydana wcześniej. 

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Rob Williams, John Ostrander 

Ilustrator: Jim Lee, Philip Tan, Sean Galloway

Tłumacz: Robert Lipski

Typ oprawy: twarda

Data premiery: 05.01.2022

Wydawca: Hachette

ISBN: 978-83-282-3488-8

Liczba stron: 192. 

Dziękuję Wydawnictwu Hachette za udostępnienie komiksu do recenzji. 

Porównanie edycji

Po Lewej Hachette, po prawej Egmont

Porównania rozmiarów: Bohaterowie i Złoczyńcy: 175 x 262 mm kontra Egmont: 170 x 260 mm.

Porównanie grubości: od góry Hachette, na dole Egmont.

Porównanie zawartości: u góry Hachette, na dole Egmont.

Porównanie kolorów i tłumaczenia: od lewej Hachette, po prawej Egmont.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: