Aquaman. Z głębin (Bohaterowie i Złoczyńcy DC. Tom 8)

Właśnie przez takie tomy nie znoszę kolekcji komiksowych od Hachette! Geoff Johns to dla mnie scenarzysta wprawny, cokolwiek napisze, czyta się dobrze, chociaż większość jego twórczości można opisać jako komiksowe blockbustery. Jednak niektóre z jego historii ociekają na pierwszy rzut oka prywatną fascynacją, tak było przy okazji Green Lantern w ramach WKKDC (niech ktoś wyda całość w Polsce!), a po lekturze niniejszego tomu dodaje do tego Aquamana. Jak to się dobrze czytało! 

Przy okazji, muszę odnieść się do powszechnej nagonki na tę postać, stwierdzenie, że ssie, jest po prostu dziecinne. Niczym dziecinne przezwisko w szkole, wymierzone po złości. Jest to naprawdę interesująca postać, która dodatkowo zyskała w moich oczach, chociaż nie przeczytałem z nią zbyt dużo komiksów, a polscy wydawcy jakoś za chętnie nie sięgają po tę postać. A szkoda, bo całość runu z New52 przytuliłbym bez wahania, nawet jeśli miałbym zdublować sobie kolekcję.

Geoff Johns wziął sobie za cel odrestaurowanie wizerunku tego herosa, jego robota nie poszła na marne, nie została wyzerowana przy DC Odrodzeniu, co dobrze świadczy o jego zabiegach. W niniejszym tomie dostałem tak naprawdę aż 4 historie, z których oczywiście ta tytułowa zrobiła największe wrażenie poprzez wprowadzenie kilku istotnych zmian na czele z nowym wrogiem. Pozostałe dodatkowo nakreśliły i rozbudowały mitologię Arthura, sprawnie łącząc wątki superbohaterskie z obyczajowymi oraz mitologią świata podwodnego. To nie jest jedynie pusta wydmuszka, którą często okazują się blockbustery, scenarzysta przemyślał swoje kroki, fascynując każdą swoją decyzją, niejednokrotnie powodując rozdziawienie ust z zachwytu oraz nieustanne pragnienie więcej. 

Ci, co widzieli film kinowy z Jasonem Mamoą będą mieć wrażenie Deja Vu w conajmniej kilku miejscach. Właśnie na podstawie tego komiksu czerpano przy powstawaniu filmowej wersji, co widać po kilku elementach, po które sięgnięto, lecz w zmienionej formie. Jest tu latarnia, w której pracuje ojciec Arthura i wygląda powrotu matkic ich syna, jest Vulco, który popiera Atlantę, są stwory z głębin, które narobią tutaj dużo hałasu. Poczułem się przez to jak w domu, dobrze to współgra na granicy medium filmowego i czytanego, choć poszczególne wątki poszły swoją drogą. 

Jeden rzut oka wystarczył mi, żeby rozpoznać styl Ivana Reiss, który wraz z Joe Pradą przygotowali niezwykle czytelną, wyraźną wizję świata podwodnego jak i lądowego. Nie mam im nic do zarzucenia, rysunki są piękne, idealnie współgrają ze scenariuszem, często prowadząc mnie tam, gdzie dymków brak. Wizję potworów przerażają tak, jak powinny, brutalność widoczna jest tam, gdzie powinna, a niejednokrotnie postaci wyrażają inne pozycje z gamy uczuć bez zająknięcia gdy narracja rysunkowa po prostu robi swoje. 

Parę słów o dodatkach Nicka Johnsa, który ładnie nakreślił realia powstania tego runu, wzbogacając moją wiedzę o świecie DC i jego twórcach. Jego pióro jest cały czas lekkie, czyta się go jak najlepszego wykładowcę kultury superhero. Swoją drogą jestem ciekaw, czy kiedykolwiek zacznę pomijać te wpisy?

Plusy:

💦niezwykle dobry komiksowy blockbuster

💦niezwykle ciekawa mitologia 

💦piękne rysunki 

💦przyjemne dodatki. 

Minusy:

🔥oczywiście to tylko początek runu. 

TECHNIKALIA:

Scenariusz: Geoff Johns

Rysunki: Ivan Reis, Joe Prada 

Przekład: Robert Lipski 

Korekta: Elżbieta Lewak

Premiera: 24 listopad 2021 roku 

Oprawa: twarda

Liczba stron: 168

Druk: kolorowy. 

Dziękuje Wydawnictwu Hachette za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

2 myśli w temacie “Aquaman. Z głębin (Bohaterowie i Złoczyńcy DC. Tom 8)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: