Poranek ściętych głów. Tom 3

„Poranek ściętych głów” jest moim najbardziej ulubionym odkryciem w ostatnim czasie. Odkrywając mangi Wydawnictwa Hanami, czy też jak to woli Radosław Bolałek, żeby mówiono po prostu komiksy, trafiłem na tę historię, która wstrząsa mną od pierwszego do ostatniego kadru każdego z „Cięć”. Kazuo Koike w niesformalizowanej długości historiach, oczarowuje mnie epoką Edo i przygodami testera mieczy. 

Jest tu na pewno wiele powtarzalnych elementów, które w ogóle nie wpływają na jednostajnie wysoki poziom bez pików w górę czy też w dół, jednak zawarta tutaj piąta historia otworzyła przede mną to, czego zawsze oczekuję. Zanim jednak do tego doszło, dostałem „tylko” standardowe przypowieści z morałem, obserwacją zachowań ludzkich na różnych frontach społeczeństwa ówczesnej Japonii. Kraju tak fascynującego moje wnętrze, że spijam każde zdanie, motto, opis pieczołowicie przygotowanej w moim rodzimym języku przez Radka. Ten aksamitny tom tłumaczenia, prowadzi mnie przez niezwykle brutalne czasy, pełne mądrości niewielu, mocnych dialogów, które potrafią po kilku zdaniach zmienić, postać rzeczy. Czasami trzeba śledzić wątek od samego początku, czasami też są to proste i celne strzały w danym momencie. Każdy jednak zabieg to opad mojej i tak obitej już szczęki na podłogę.

Wyróżnić należy postawę Asaemona, który nie boi się wysłuchać dosłownie każdego, nawet ludzi niższego stanu. Jest on przejawem prawdziwej tolerancji, która w myśl powiedzenie “w obliczu śmierci, wszyscy jesteśmy równi”, pokazuje nam godną naśladowanie postawę. Nie tylko w jego czasach, ale tym bardziej naszych, które pomimo pozornej otoczni bardziej cywilizowanego podejścia, jest jeszcze gorzej. 

Wspomniana już ostatnie cięcie (taka symboliczna nazwa rozdziału), to największe zaskoczenie. Gdyż po drugim tomie pozbyłem się szybkim cięciem oczekiwań względem rozwoju osobistego Asaemona Yamady. A tu nagły szok, niczym cięcie jego demonicznego ostrza, dał zajrzeć mi do środka swojej duszy, pokazując swoje prawdziwe oblicze, niczym nagi więzień podczas przeszukania. Co za szok, emocje, współczucie i mocny finał tomu. Kolejny proszę! 

Goseki Kojima jest niezastąpiony w roli twórcy warstwy graficznej. Prosta, emocjonująca, a gdy trzeba brutalna kreska, robi to co powinna, współgra ze scenariuszem wedle tej samej nuty orkiestry przeżyć. 

Nie jestem w stanie być obiektywny wobec tej serii, jest ona spełnieniem wielu moich wymogów graficznych i scenariuszowych, gorąco polecam każdemu dorosłemu czytelnikowi komiksów całym moich serduchem. Bierzcie i czytacie to od prawej do lewej, od końca, do początku. 

Plusy:

🔪niesamowity klimat

🔪napięcie trzymające cały czas

🔪nieoczekiwane zakończenia

🔪piąta historia to diament!

Minusy:

🦴wolałbym więcej głównej fabuły niż opowiadań. 

TECHNIKALIA: 

Scenarzysta: Kazuo Koike

Ilustrator: Goseki Kojima

Wydawnictwo: Hanami

Format: 150×210 mm

Oprawa: miękka

ISBN-13: 9788365520524

Data wydania: 14 wrzesień 2021 roku. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: