Daredevil Nieustraszony. Tom 0

Dziwny to jest tom. I nie mam tu na myśli oczywistej oczywistości w postaci numeru 0 na grzbiecie, lecz przede wszystkim zawartość, która poprzedza i uzupełnia wydane już wcześniej tomy. Naprawdę dziwny, płynność narracji jako całości, trochę kuleje. Trudno mi było wczuć się w tę serię po Franku Millerze, a za chwilę znowu przeskok o kilkadziesiąt zeszytów.

Oczywiście zamysł Wydawnictwa Egmont został pieczołowicie wytłumaczony w posłowiu Kamila Śmiałkowskiego, jednak to ja jestem czytelnikiem, a to jest tekst z tego punktu widzenia. Te kilka historii dostępnych w tym ponad 600 wydaniu, to świetna okazja do zapoznania się z osobą Daredevila, jego aktualną sytuacją w życiu, demonami, z którymi przyszło mu walczyć oraz gronem osób, które obracały się wokół niego. Zaczynamy tutaj od jednej z bardziej znanych historii spod pióra Kevina Smitha z silnie religijnym wątkiem, co w sumie mnie nie dziwi, jako że Smith popełnił również Dogmę, a sam Śmiałek, jest bardzo religijną postacią. Jest to świetne otwarcie, które kończy losy jednego ze złych bohaterów, pokazując, że kto mieczem wojuje od miecza ginie. Co więcej, rysunki Joe Quesady dają tutaj trochę fantastycznego, nawet bajecznego wymiaru, który pasuje do treści opowieści.

Daredevil #½ to fajny dialog dwóch złych bohaterów, którzy próbują ustalić, co czyni Daredevila tym, kim jest. Jednak osoby o tak odmiennym wychowaniu nie mogą rozpoznać pierwiastka, tak prostego, lecz jednocześnie stanowiącego tak dużą różnicę. Pomimo zmiany formy, porzucenia dymków na rzecz litego tekstu, flow niosło mnie przyjemnie do przodu.

Trzecia „Część całości”, to typ eterycznego romansu, skąpanego w tragedii, który uwielbiam w literaturze ponad wszystko. Nie ważne jak się kończy, droga, którą przechodzą Daredevil i Echo jest pełna namiętności i pożądania, zmanipulowanej przemocy, wszystkiego, co powodowało wypieki na mojej twarzy i nerwowo kazało przewracać kolejne kartki w oczekiwaniu na rozwiązania, które chciałem, lecz obrażany byłem innymi, które piekły jeszcze bardziej. Historia Echo jest jedną z bardziej tragicznych, jakie miałem okazję poznać w komiksach superhero, czym zapewniła sobie dodatkowe miejsce w moim prywatnym rankingu. Uzupełnienie jej losów przez Davida Macka w solowej serii, opartej w dużej mierze na kulturze Indian pociąga mnie poprzez jej odmienność. Również przez moją odwieczną fascynację tego skatowanego przez białego najeźdźcę ludu. Wierzenia, w które idealnie wplótł się Wolverine, ze swoim poszukiwaniem własnej tożsamości, tłamszonej przez zdziczałe demony i narzucone zmiany poprzez eksperymentowanie na nim. Wtóre, abstrakcyjna forma, idealnie pasowała do sensu tej historii, współgrała z nią, choć momentami to forma mało Indiańska jest.

Bob Gale i jego „Przed kamerami” to kolejne oblicze Matta Murdoca, człowieka, który przede wszystkim jest adwokatem. W tej konkretnej historii zostanie postawiony w konfliktowej sytuacji ze swoim alter ego, które zostaje oskarżone przez jednego z jego klientów. Choć uwielbiam dobre dramaty sadownicze, finał trochę mnie rozczarował poprzez Deus Ex Machina, zmieniającego wydźwięk całości. Nie będę narzekał na nic więcej, bo czytało się to dobrze, rozczarowanie zaszło jedynie na końcu, a o rysunkach wspomnę tyle, że nie przeszkadzały w odbiorze.

Ciekawym rozwiązaniem była opowieść Stana Lee „Stróż brata mego”, którą potraktowałem jako swoistą fraszkę wieńczącą całość dramatów zawartych w tomie 0.

Plusy:

😈początek dobrego

😈kwintesencja Daredevila

😈te dramaty

😈Echo.

Minusy:

👼nie jest tak jednolity jak tomy 1-6.

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Jimmy Palmiotti, Kevin Smith, Bob Gale, David Mack, Joe Quesada

Ilustrator: Phil Winslade, David Mack, Joe Quesada, David Ross

Tłumacz: Marceli Szpak

Typ oprawy: twarda

Data premiery: 24.02.2021

Wydawca: Egmont

EAN: 9788328196841

Liczba stron: 636

Wymiary: 17.0×26.0cm

Dla kogo: nastolatek i dorosły.

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej