W wyniku wydarzeń powiązanych z eventem Władza absolutna świat DC Comics uległ zmianie. Z jednej strony powołano do życia Uniwersum Absolute, które aktualnie święci triumfy popularności, a z drugiej wydawca kontynuuje dobrze znane serie z powszechnie uwielbianymi bohaterami. Te zostały zebrane pod nową inicjatywą zwaną DC All In. Nie inaczej jest w przypadku „Batman Detective Comics”, która doczekała się kolejnej „jedynki” na grzbiecie wydania zbiorczego. Tym razem rola głównego scenarzysty przypadła Tomowi Taylorowi znanemu między innymi jako twórca serii „DCeased”, „Injustice”, „Mroczni Rycerze ze Stali”, „Nightwing” czy „Tytani”. Za ilustracje odpowiada Mikel Janin, rozpoznawany dzięki pracom nad różnymi tytułami z Batmanem w roli głównej.

Ojcowskie miłosierdzie sięga czasów, w których żyli Martha i Thomas Wayne’owie. Przybliża czytelnikom ich sylwetki: to jak dobrymi ludźmi byli rodzice przyszłego Batmana, jakie przyświecały im wartości oraz jakiego rodzaju działalność dobroczynną prowadzili. To wprowadzenie przygotowuje nas na wydarzenia, jakie mają miejsce w teraźniejszości, gdzie szaleje tajemniczy morderca, którego ofiarami stają się młodzi przestępcy. Ponadto jesteśmy świadkami jak Bruce Wayne dzięki dawnej podopiecznej swoich rodziców decyduje się na pewną ryzykowną kurację, która ma mu przywrócić siły witalne. Te pozornie niepowiązane zalążki fabuły okazują się pretekstem to poprowadzenia wielowątkowego śledztwa według pomysłu Toma Taylora. Zagadek jest tu wiele, ale każda z nich ma swoje korzenie w przeszłości oraz zagadkowym tytule recenzowanego zbioru.

Taylor niejednokrotnie dał się poznać jako twórca opowieści rozrywkowych o angażującej i wciągającej fabule. Nie inaczej jest w przypadku Ojcowskiego miłosierdzia, która jest niezwykle sprawnie napisaną powieścią sensacyjną z wieloma morderstwami w tle. To właśnie piętrzące się trupy i niewiadome są motorem napędowym historii, a kolejne rozwiązania pojawiają się stopniowo i mogą wielu z Was dać nieskrywaną satysfakcję z lektury. Łącznie z otwartym zakończeniem, które zwiastuje dalszy ciąg rozpoczętej intrygi. Co ciekawe, nie po raz pierwszy możemy przeczytać o symptomach starzejącego się Bruce’a, bo te dają się mu we znaki przynajmniej od historii z Failsafem. Dodaje to smaczków fabule, która realnie pokazuje upływ czasu w świecie wykreowanym ponad 87 lat temu.

Po zapoznaniu się z rysunkami Mikela Janina w Ojcowskim miłosierdziu zacząłem uważać go za bardzo rozważnego artystę. Jego ilustracje są bardzo ciekawe, często używa gęstego kreseczkowania, które daje niesamowitą głębię detali. Duże wrażenie wywarło na mnie nietuzinkowe operowanie zawartością teł, które różnią się w zależności od sytuacji. Gdy Janin chce oddać szybki ruch – pełne skupienie na postaci – to tło jest jednolite. Gdy scena jest w miarę spokojna, w tle pojawia się więcej detali, czasem również liczne uproszczenia. Natomiast sceny obyczajowe to prawdziwa uczta dla oka, bo detale potrafią wprowadzić czytelnika w osłupienie. Dodatkowo po raz kolejny w tytule z Batmanem nałożone są pastelowe kolory, często neonowe, co podkreśla nowoczesność Gotham.

Nowe otwarcie serii „Batman Detective Comics” uważam za niezwykle udane, ponieważ wybór tak atrakcyjnie piszącego scenarzysty jak Tom Taylor wydaje się strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Wydarzenia toczą się wartko, co nie oznacza, że seria utraciła ulubiony przez fanów element – intrygujące śledztwo. To zostało podane w przystępny sposób, z kilkoma mniej lub bardziej oczywistymi plot twistami, które powinny zadowolić wielu z Was. Taylor nie obawia się również grzebać w lore Mrocznego Rycerza, co czyni ze smakiem. Graficznie tytuł wypada bardzo dobrze, nie bez kozery ma na to wpływ angaż Mikela Janina, który jest świadomym ilustratorem i potrafi dostosować zawartość kadrów do tego, co aktualnie się w nich dzieje.

TECHNIKALIA:
Cena det.: 79,99 zł
Data wydania: 25 marca 2026 roku
Scenarzysta: Tom Taylor
Illustrator: Mikel Janin
Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawca: Egmont
Format: 16.7 x 25.5 cm
Liczba stron: 180
Oprawa: twarda
Druk: kolorowy
EAN: 9788328173644

Dziękuję wydawnictwu Story House Egmont za udostępnienie komiksu do recenzji. Jego przekazanie nie miało wpływu na moją opinię.
