Superman Action Comics. Widma

Po lekturze poprzedniego tomu Superman Action Comics, pod tytułem Supergwiazdy, nie czekałem na kontynuację z wielką ekscytacją. To zbiór kilku wieloczęściowych antologii – w większości przyjemnych, ale nie nadzwyczajnie wciągających. Kiedy jednak zauważyłem nazwisko Marka Waida, widniejące na okładce recenzowanego przeze mnie albumu Widma, postanowiłem dać szansę kolejnej pozycji z serii Action Comics. Scenarzystę uznaję bowiem za niezawodnego pisarza opowieści o Człowieku ze Stali i eksperta w kwestii tego superbohatera, co udowodnił już w niezliczonej ilości komiksów. Czy także i tym razem Waid nie zawiódł w przypadku historii o Ostatnim Synu Kryptona, kiedy podjął się interesującego tematu Strefy Widmo i jej mitologii?

Okładka komiksu z superbohaterami, w tym Supermanem, Batmanem, Wonder Woman i Green Lanternem, z napisem 'Superman, ktoś cię przerasta!'

Album Superman Action Comics. Widma składa się z dwunastu zeszytów, które są jednym ciągiem fabularnym opowiadającym o podróży Człowieka Jutra w głąb Strefy Widmo – więzienia w wymiarze pozbawionym materii, oryginalnie przeznaczonego dla zbrodniarzy z planety Krypton. Bohater podejmuje się tej wyprawy po niepokojącym wydarzeniu, jakim była wycieńczająca walka z uciekinierem, cierpiącym z powodu fizycznego połączenia z dwiema innymi istotami. Superman, pomimo dzierżenia bransolet, które pozwalają mu zachować swoje moce w Strefie, po wejściu do niej zmierzy się z czymś, co przerosło wszelkie jego oczekiwania. Więźniowie zostali zmaterializowani, a w Strefie panuje chaos spowodowany bratobójczą walką Kryptonijczyków
i obecnością bestii z innych światów. Odpowiedzialną za ten obłęd postacią okazuje się Aethyr – posiadająca boskie moce istota, której pierwotną intencją było poprawienie warunków skazańców, ale teraz jej cel jest całkowicie odwrotny od zamierzonego.

W niebezpiecznym wymiarze, pośród kryminalistów żądnych zemsty na Ostatnim Synu Kryptona
i jego ojcu, heros spotyka także swojego dawnego przyjaciela, Mon-Ela, który z powodu zatrucia ołowiem musiał zostać wysłany do Strefy Widmo. Jego wątek jest jednym z najciekawszych elementów fabuły Widm, a historia tego bohatera sięga do Srebrnej Ery komiksu! Podczas lektury albumu byłem zaskoczony, jak ważna dla mitologii Supermana jest ta opowieść i jak znakomicie rozwija lore Strefy Widmo. Kiedy Mark Waid dopisał ten fascynujący, nowy rozdział w historii owego superwięzienia, dał także czytelnikom szansę na poznanie wielu niezwykle interesujących postaci z przeszłości zarówno Clarka Kenta, jak i Kryptona. Jest to bowiem bardzo dobra pozycja do poznania takich złoczyńców, jak mizandrystka Faora, jedyny kryptonijski magik Ras-Krom czy Widmowy Król Xa-Du. Co ciekawe, poprzez skutki starcia z Aethyrem Człowiek ze Stali
odwiedza w albumie także swoją rodzimą planetę, dzięki czemu otrzymaliśmy wiele znakomitych interakcji Kal-Ela pod przykrywką ze swoją rodziną czy egoistycznym przywódcą Rady
Naukowej, a także mogliśmy poznać panujące wśród mieszkańców planety nastroje niedaleko
w czasie od jej wybuchu. Z tym motywem wiąże się także świetny zwrot akcji o odkryciu Strefy Widmo przez Jor-Ela i podjęciu decyzji o sposobie jej wykorzystywania. Widma obfitują także
w inne punkty zwrotne dotyczące Mon-Ela, Aethyra i Kryptonijczyków oraz ich roli w tej opowieści. Krótko mówiąc, jest to zdecydowanie dynamiczna i bardzo angażująca lektura!

Superman w czerwono-niebieskim kostiumie stoi na ulicy, a obok niego wisi postać fotografa, trzymającego aparat. W tle widać miejskie budynki i ulicę.
http://www.egmont.pl

Istotnym wątkiem pobocznym tego komiksu jest wspólna przygoda Superboya (energicznego
i wygadanego klona głównego bohatera) z Super-Manem (obrońcą Chin, posiadającym moce zbliżone do Człowieka Jutra). Wskutek kradzieży przedmiotów z Fortecy Samotności zostają wplątani w spór pomiędzy kosmicznym imperium, kolekcjonującym skradzione przez nich artefakty innych ras, a barbarzyńskimi Khundami, którzy stosując bezwzględną przemocą, chcą odebrać swoją własność. Wynika z tego świetny komediowy przerywnik (czyli rodzaj historii, w której Waid czuje się jak ryba w wodzie, co pokazał już nie raz w innych seriach).

W finałowych częściach 12-zeszytowej opowieści wszystkie wątki splatają się w jedną całość, a do akcji wkraczają także inni członkowie rodziny Supermana, na przykład jego kuzynka Supergirl i syn Jon Kent. Przez całą fabułę najważniejszymi bohaterami pozostają jednak niezmiennie Ostatni Syn Kryptona wraz z Mon-Elem, z czego jestem bardzo zadowolony, ponieważ dzięki temu scenarzysta miał czas na poprowadzenie ich relacji w godny zapamiętania sposób. Chociaż ostatni numer jest nieco chaotyczny i szybko zamyka wątek głównego zagrożenia, to mimo wszystko samo zakończenie tej rozbudowanej historii uznaję za niezwykle satysfakcjonujące.

Kadr z komiksu przedstawiający Supermana rozmawiającego z inną postacią w otoczeniu kosmicznych motywów i tajemniczych stworzeń.
http://www.egmont.pl

Za główną porcję rysunków w albumie Widma odpowiedział Clayton Henry, który świetnie poradził sobie z dynamiką scen akcji i przedstawieniem bohaterów, a jednocześnie nadał komiksowi przyjemną, współczesną kreskę. Drugim autorem oprawy graficznej został Michael Shelfer – zajął się między innymi rysowaniem wątku Superboya i Super-Mana oraz kilkoma stronami z finałowej części historii. Choć preferuję prace Henry’ego, to kreskówkowy styl Shelfera perfekcyjnie wpasował się w przygodę Connera Kenta i Konga Kenana. Po porównaniu rysunków do tych z poprzedniego albumu z serii Superman Action Comics uznaję omawiany przeze mnie tytuł za krok do przodu. Kreska w tomie Supergwiazdy w większości trzymała bardzo dobry poziom, ale zdarzały się też słabsze momenty, natomiast w komiksie Widma oprawa graficzna ma konsekwentnie utrzymaną jakość.

Komiks przedstawiający Supermana w różnych pozach, walczącego z grawitacją podczas rozmowy z inną postacią.
http://www.egmont.pl

Moim zdaniem ten z początku niepozorny album okazał się niemałym zaskoczeniem! Mark Waid fantastycznie poradził sobie z tematem Strefy Widmo i znakomicie rozbudował związane z nią postaci oraz historię tego niezwykłego więzienia. Jednocześnie scenarzysta nie zapomniał
o tytułowym herosie i dał Supermanowi wiele okazji do przemyśleń, interakcji z innymi bohaterami i rozwijania jego charakteru, i tym samym konsekwentnie prowadził Człowieka ze Stali jako głównego protagonistę komiksu. Tom Superman Action Comics. Widma sprawia, że inicjatywa DC All In może poszczycić się kolejną fenomenalną pozycją w swoim katalogu.

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Mark Waid

Ilustrator: Clayton Henry

Tłumacz: Jakub Syty

Typ oprawy: miękka ze skrzydełkami

Wydawca: Egmont

EAN: 9788328173811

Liczba stron: 272

Wymiary: 16.7×25.5cm

Druk: kolorowy

Cena det.: 109,99 zł

Data premiery: 9 września 2026 roku

Dziękuję wydawnictwu Egmont za otrzymanie egzemplarza recenzenckiego. Oficyna nie miała wpływu na moją ocenę.

Opublikowane przez Hubert Herdzik

Pasjonuję się pisaniem o dziełach związanych z popkulturą - w głównej mierze o komiksach i kinematografii. W wolnych chwilach czytam, oglądam filmy i seriale, tworzę autorskie scenariusze filmowe oraz zajmuje się kolekcjonerstwem. Kontakt: hubertherdzik@vp.pl

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej