Superman. Superwoman. Tom 1

DC All In w Polsce zaczyna się na dobre rozkręcać! Po pierwszym tomie Ligi Sprawiedliwości Waida i Mory w zeszłym miesiącu teraz nastał czas na Supermana, jaki powstał w duecie: Joshua Williamson i Dan Mora. Tym razem ramię w ramię z Człowiekiem ze Stali będzie walczyć jego żona, Lois Lane, która w tajemniczy sposób weszła w posiadanie kryptonijskich mocy. Będzie na nich czekało nie lada wyzwanie, ponieważ zmierzą się między innymi z Doomsdayem, a przez obecność Time Trappera staną naprzeciw wyborom, które mogą zaważyć na przebiegu ich przyszłości. Czy pośród tej narracji, istotnej zarówno dla Człowieka Jutra, jak i uniwersum DC, twórcom udało się opowiedzieć historię skupioną na postaciach i ich relacjach?

Warto odnotować, że mimo zachowania oryginalnej numeracji zeszytów i dalszego prowadzenia niektórych wątków z poprzednich trzech tomów Williamsona, omawiany album obiecuje także przyjemny punkt wyjścia dla świeżego czytelnika. Tematy czerwonego kryptonitu w ciele Supermana czy pozbawionego pamięci Lexa Luthora zostały zgrabnie wplecione w dialogi
i ekspozycję, dzięki czemu uświadamiają nowemu czytelnikowi, jaka jest aktualna sytuacja naszych bohaterów, a jednocześnie nie irytują stałego fana, który już zna te motywy.

Co do samej fabuły komiksu, ta skupia się na postaci Lois Lane, która nosi teraz pseudonim Superwoman, oraz oczywiście na samym Supermanie, który wciąż pozostaje na pierwszym planie opowieści. Twórcy przedstawiają nam wiele wspólnych misji tej pary i wyraźnie stawiają na ich relację. Pomimo postawienia Lois w zupełnie nowej sytuacji, Williamson perfekcyjnie ukazał jej osobowość, dzięki czemu każde zachowanie tej bohaterki związane z nabytymi przez nią mocami jest całkowicie zgodne z jej charakterem. Sposób, w jaki scenarzysta opisał Kal-Ela, świadczy
o jego kunszcie pisania – umieścił także Ostatniego Syna Kryptona w nowej pozycji, wymagającej od herosa znacznej samokontroli, związanej z obecnym w jego organizmie czerwonym kryptonitem, który wzmaga jego wściekłość. Zarówno w sytuacjach na mniejszą skalę, jak
i w ważnych oraz trudnych momentach, Williamson zaprezentował dialogi i wybory tych herosów zgodnie z ich ideałami, za co należą mu się duże brawa. Mimo dużej stawki w komiksie twórcom udało się pokazać na wielu stronach wspólne patrole, spotkania, randki (także na Księżycu), treningi czy pracę, jaką zajmują się kluczowi i poboczni bohaterowie, dzięki czemu relacje Jimmy’ego i Silver Banshee czy Lexa i Mercy potrafią być czasami nawet tak interesujące jak główna oś fabuły.

http://www.egmont.pl

Trzon zawartej w albumie opowieści skupia się na konsekwencjach związanych z powrotem odrodzonego Doomsdaya. Ze względu na fakt, że złoczyńca po każdej swojej śmierci wraca do życia w jeszcze potężniejszej formie, bohaterowie stają przed wyzwaniem wymyślenia planu na powstrzymanie go raz na zawsze. Nie pomaga w tym inwazja ofiar Doomsdaya z przeszłości, nazywających siebie Pokłosiem, których celem jest bezwzględna zemsta za wyrządzoną im krzywdę. To wszystko łączy się z wątkiem Time Trappera, kuszącego naszych herosów podjęciem decyzji, która zaważy na przyszłości ich i całego uniwersum DC. Na szczęście Williamson zdecydowanie podołał przedstawieniu tak wielu motywów naraz, a każdy z nich dosadnie wybrzmiewa w całokształcie historii, dzięki czemu czuć, że pierwszy tom Supermana prowadzi istotną narrację, której skutki mogą też wybrzmieć w całym DC All In.

Zakończenie tego tomu także przynosi nam interesujący wątek, który dotyczy przyszłości, ponieważ na Ziemię zmierza wróg, którego przybycie rozwiąże wszystkie tajemnice Superwoman, a także – według Time Trappera – doprowadzi do tragicznych konsekwencji w życiu dwójki tytułowych superbohaterów. Jest na co czekać!

http://www.egmont.pl

Po wielu zmianach, jakie zachodziły w oprawie graficznej na łamach pierwszych trzech tomów runu Williamsona, dobrze jest wiedzieć, że razem z wejściem w nową linię wydawniczą, Superman tego scenarzysty ustabilizuje się w kwestii rysunków – i to z artystą z najwyższej półki! Dan Mora ma już duże doświadczenie w rysowaniu Człowieka ze Stali dzięki serii Batman/Superman: World’s Finest, a w tym albumie tylko przypomina o swoich umiejętnościach. Kreska jest żywa i pełna bardzo ładnych designów, a sceny akcji dynamiczne i angażujące czytelnika do tego, żeby nie odrywał wzroku od komiksu ani na chwilę.

W załączonym na sam koniec zeszycie Superwoman Special #1 mógł się wykazać także Edwin Galmon. W związku z tym tę dodatkową opowieść, która przybliża czytelnikowi więcej faktów na temat genezy Lois Lane jako superbohaterki, czytało i oglądało się bardzo dobrze.

http://www.egmont.pl

Duet Williamsona i Mory spełnił wszystkie moje oczekiwania. Historia jest pełna tajemnic, wartkiej akcji, interesujących antagonistów, a w tym wszystkim znalazło się dużo czasu na momenty poświęcone rozwijaniu postaci. Lektura tomu Superwoman jest nie tylko bardzo przyjemnym doświadczeniem, ale także zapada w pamięć dzięki wielu ciekawym pomysłom scenarzysty i jak zawsze niezawodnej kresce głównego rysownika tego albumu. Jeśli twórcy DC All In zdołają utrzymać ten poziom przez cały czas trwania inicjatywy, to zanosi nam się na niezwykle udany projekt.

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Joshua Williamson

Ilustrator: Dan Mora

Tłumacz: Jakub Syty

Typ oprawy: miękka ze skrzydełkami

Wydawca: Egmont

EAN: 9788328173545

Liczba stron: 180

Wymiary: 16.7×25.5cm

Druk: kolorowy

Cena det.: 79,99 zł

Data premiery: 15 lipca 2026 roku.

Dziękuję wydawnictwu Egmont za otrzymanie egzemplarza recenzenckiego. Oficyna nie miała wpływu na moją ocenę.

Opublikowane przez Hubert Herdzik

Pasjonuję się pisaniem o dziełach związanych z popkulturą - w głównej mierze o komiksach i kinematografii. W wolnych chwilach czytam, oglądam filmy i seriale, tworzę autorskie scenariusze filmowe oraz zajmuje się kolekcjonerstwem. Kontakt: hubertherdzik@vp.pl

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej