Jednym z moich ulubionych i zarazem najmocniejszych cytatów wywodzących się z popkultury jest: „Wojna… Wojna nigdy się nie zmienia…”. Pochodzi z serii gier Fallout i odnosi się to tego, że pomimo rozwoju technologii, broni czy obrony granic geopolitycznych podstawowe koszty konfliktów zawsze płaci ludzkość w licznych ofiarach czy zniszczeniach. Nie inaczej wyglądała sytuacja w przypadku II wojny światowej, podczas której zginęło około 60 milionów ludzi, a straty materialne są trudne do oszacowania. Dla przykładu Polska oszacowała swoje straty na 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych.

Trzecia kamera to komiks, który przedstawia ostatnie dni II wojny światowej oraz przygotowanie do procesów norymberskich. Jednostki wojskowe stacjonujące w Berlinie szukają dowodów przeciwko zbrodniarzom, którzy wypełniali rozkazy Adolfa Hitlera. Przypadkowo trafiają na jednego ze związanych z propagandą nazistowską fotografów, który wydaje się mocno podejrzany. Oprócz tego możemy się wczuć w dramat ludzi próbujących przeżyć w zniszczonym Berlinie oraz obserwujemy ostatnie podrygi niemieckich sił zbrojnych, które nie chcą się poddać.

Aby zrozumieć tytuł dzieła Cédrica Apikiana, trzeba koniecznie zapoznać się z terminem tzw. „trzeciej kamery” (niem. dritte Kamera). Otóż fotografowie pracujący na rzecz propagandy nadzorowanej przez Josepha Goebbelsa nosili ze sobą zawsze dwa aparaty: główny oraz zapasowy. Służyły do robienia oficjalnych fotografii, które były wykorzystywane przez rząd. Fotografowie często mieli również trzeci aparat, który służył do robienia prywatnych zdjęć, jakie nie były kontrolowane przez władze. Te fotografie często stanowiły mocne dowody przeciwko zbrodniarzom wojennym, ponieważ pokazywały prawdziwe oblicze ludzi oraz ich zbrodni. Niestety wiele takich trzecich kamer odnajdywano dopiero kilkadziesiąt lat po wojnie.

Cédric Apikian nie skupia się jedynie na tym wątku – bohaterów jest tu kilku, a każdy z nich pokazuje inne oblicze powojennego Berlina. I jest to w pełni przerażający obraz, bo z każdego kawałka gruzu płynie groza i cierpienie lub niesamowita wola walki o przetrwanie. Nie powinny Was zaskoczyć takie obrazy, jak ludzie jedzący szczury, kobiety sprzedające siebie za kilka marek, żołnierze popadający w obłęd czy szarzy obywatele, którzy chcą po prostu przeżyć. Zaskakujące w Trzeciej kamerze jest to, że za tym pełnym cierpienia obrazem znajduje się cała rzesza ludzi chcących wykorzystać sytuację na swoją korzyść. Często idą dosłownie po trupach, których i tak nie brakuje.

Mocnemu scenariuszowi towarzyszą równie mocne i sugestywne ilustracje Denisa Rodiera. Twórca jednak nie stara się epatować makabrą, ale celowo rozmywa bardziej brutalne sceny serią szybko stawianych kresek. Sam styl jest realistyczny, nie postawiono tutaj na uproszczenia, zniszczenia wojenne mają na celu ukazanie prawdziwego oblicza wojny bez upiększania. Nie bez znaczenia są także kolory nałożone przez Élise Follin o przygaszonej, wprost mrocznej palecie barw. Taki zabieg wprowadza dodatkowo depresyjny nastrój w kadrach, które dzięki niemu są pozbawione wszelkiej nadziei.

Swoistą wisienką na torcie są liczne dodatki historyczne, które pokazują, jak działała propaganda nazistowska. Oprócz znakomitych tekstów o działaniach aparatu służb Goebbelsa zamieszczono tu liczne zdjęcia. Widać na nich, jak niemieccy zbrodniarze zostali przedstawieni jako „dobrzy politycy”. Wywiera to wprost piorunujące wrażenie i napawa obrzydzeniem.

Za ciekawym zjawiskiem trzeciej kamery kryje się w komiksie Cédrica Apikiana przerażający obraz sytuacji powojennych Niemiec. To nie było tylko miejsce brutalnego wymierzania sprawiedliwości zbrodniarzom, ale także przerażający widok prób przetrwania zwykłych ludzi. Te dwa światy wydawały się nierozłączne, co doskonale widać po opowieści Apikiana, jak i podbijających ten argument ilustracjach Denisa Rodiera. To nie jest zwykła historia – to przeżycie, które pozostawia osłupiałego czytelnika z rozmyślaniami o wojnie. W szczególności, że za wschodnią granicą kraju toczy się jedna, a w głowie rozbrzmiewa: „Wojna… Wojna nigdy się nie zmienia…”.
TECHNIKALIA:
Cena det.: 99,99 zł
Data wydania: 3 czerwca 2026 roku
Scenarzysta: Cédric Apikian
Illustrator: Denis Rodier
Tłumacz: Maria Mosiewicz
Wydawca: Egmont
Format: 21.6 x 28.5 cm
Liczba stron: 152
Oprawa: twarda
Druk: kolorowy
EAN: 9788328178601
Dziękuję wydawnictwu Story House Egmont za udostępnienie komiksu do recenzji. Jego przekazanie nie miało wpływu na moją opinię.
