Batman/Superman: World’s Finest: Tajne początki. Tom 5

Po wizycie w alternatywnej przyszłości, jaka miała miejsce w poprzednim tomie Powrót do świata Kingdom Come, tym razem Mark Waid postanowił zabrać nas do znacznie wcześniejszych wydarzeń w głównym uniwersum tytułowych herosów. W Tajnych początkach będziemy świadkami nowej interpretacji pierwszego spotkania Batmana z Supermanem oraz Lexa Luthora z Jokerem. Czy ta wersja zjednoczenia sił najbardziej ikonicznych superbohaterów i superzłoczyńców świata DC zaskoczyła świeżym podejściem do tematu?

Back cover of a comic book featuring Batman and Superman with a city skyline in the background. The title reads 'Tajne początki... Najlepszych na świecie' in bold yellow letters.

W pierwszych dwóch zeszytach Mark Waid i Travis Moore (zastępujący przez większość albumu Dana Morę) pokazali nam pierwszą interakcję Mrocznego Rycerza z Człowiekiem ze Stali. Ich wspólna przygoda zaczyna się od nowej zagadki Riddlera, napisanej w znanym tylko dla Supermana języku z Kryptona. Po przybyciu Człowieka Jutra do Gotham i rozpoczęciu współpracy
z Zamaskowanym Krzyżowcem śledztwo zaczyna wiązać się z rosnącą liczbą niepokojących zniknięć losowych mieszkańców Gotham. Niebezpieczeństwo eskaluje, gdy w powietrzu rozpływa się sam Alfred Pennyworth, lokaj Bruce’a Wayne’a. W tej sytuacji bohaterowie są zmuszeni sobie zaufać i odsunąć na bok tajne tożsamości oraz różnice, jakie ich dzielą, aby znaleźć Riddlera
i rozwikłać jego sekret. W ten sposób mogą położyć kres prawdziwemu zagrożeniu, które czyha na tytułowych bohaterów. W tej debiutanckiej przygodzie twórcy postawili także na rozwinięcie mitologii Supermana i przedstawili premierową w karierze Kal-Ela walkę z Jax-Urem – uwięzionym w Strefie Widmo przestępcą, skazanym na planecie Krypton za akt terroryzmu. Dzięki temu historia cechuje się większym ugruntowaniem w chronologii uniwersum DC, a jednocześnie nadal trzyma się linii czasowej fabuły. Seria World’s Finest niezmiennie dzieje się w realiach Srebrnej Ery komiksu, co Waid bardzo dobrze implementuje w storytellingu i jednocześnie idealnie wyważa kampowość tamtego okresu.

Jeśli chodzi o team-up Mrocznego Rycerza z Ostatnim Synem Kryptona mogę bez wahania stwierdzić, że jest to jedna z lepszych interpretacji ich pierwszej wspólnej misji. Choć u Batmana zabrakło mi trochę większej początkowej nieufności w stosunku do Supermana, to reszta cech tych wczesnych wersji herosów została świetnie przedstawiona przez Waida. A co do antagonistów opowieści myślę, że bardzo dobrze spełnili swoje role, bo stanowią dla superbohaterów znaczące wyzwanie fizyczne i intelektualne i prezentują się we wzbudzający poczucie zagrożenia sposób dzięki oprawie graficznej Moore’a, który nieźle sobie radzi w roli krótkoterminowego zastępcy Dana Mory. Jednak znów mam uwagę do jednego z aspektów omawianej historii, ponieważ wątek znikających ludzi w Gotham nie został rozwiązany tak dobrze, jak wskazywał na to jego potencjał.

A comic book page featuring a conversation between characters in a modern office setting. One character speaks on the phone while another stands nearby. The scene includes a coffee shop area in the background, and there is a handshake between two men in a more formal setting.
http://www.egmont.pl

Po lekturze premierowej przygody herosów następnym numerem okazał się być annual z 2024 roku, a zawarty w nim zbiór trzech opowieści nieco mnie zdziwił. W zeszycie nie pojawia się ani Batman, ani Superman – za to różnorodny zespół autorów skupia się na drugoplanowych postaciach z poprzednich tomów serii: Metamorpho i Pogromcach Nieznanego i prezentuje krótkie historie z ich udziałem. Dodatkowo otrzymaliśmy także krótki komiks o początkach superbohaterskiej kariery Bumblebee, który wydał mi się trochę dodany na siłę, aby zapełnić resztę stron annuala. W końcu akurat ta bohaterka nie ma prawie nic wspólnego z runem World’s Finest i – patrząc na zapowiedź kolejnego tomu – nie zapowiada się na jej debiut na łamach następnego albumu. Co prawda w chronologii uniwersum DC Bumblebee mniej więcej w czasie trwania akcji w serii Waida i Mory ma dołączyć do składu Nastoletnich Tytanów, ale nadal mimo że to całkiem przyjemna historia, kiedy czytałem część annuala z tą postacią, miałem wrażenie, że wzięła się znikąd. Co do pozostałych dwóch opowieści komiks z Metamorpho wypadł najlepiej (choć nadal był to nie więcej niż miły przerywnik). Z kolei po przeczytaniu nietuzinkowej przygody Pogromców Nieznanego odniosłem wrażenie, że potencjał ich historii był znacznie większy
i bardziej rozległy, a niestety został zmniejszony do takiego stopnia, że czuć było aż za dużo chaosu i niedopowiedzeń.

Zeszyt #25, który jest ostatnim numerem Tajnych początków, został rozbity na dwie opowieści
i zaprezentował się jako chyba najciekawszy ze wszystkich. Waid przedstawił w nim swoją interpretację pierwszego spotkania kolejnego ikonicznego duetu ze świata DC – Jokera i Lexa Luthora. Złoczyńcy zjednoczyli się z inicjatywy tego drugiego, aby zdobyć artefakt, do którego odnalezienia jest potrzebny szalony umysł człowieka, co skłoniło Luthora do współpracy z Księciem Zbrodni z Gotham. Przedmiot ten mógłby spełnić każde marzenie jego posiadacza, co przykuło uwagę dwójki tych antagonistów, ale żeby położyć na nim swoje ręce, najpierw będą musieli połączyć siły. To sprawiło, że twórcy zaprezentowali nam interesujące ujęcie dynamiki tych postaci, świetnie ukazali ich sposób myślenia oraz działania i stworzyli bardzo dobry komiks
z nieoczywistym zakończeniem.

W drugiej części zeszytu poznaliśmy wstęp do szóstego tomu Batman/Superman: World’s Finest, który moim zdaniem zapowiada się niezwykle ciekawie, bo ma potencjał na fantastyczne połączenie komedii z dramatem, a także – jak podpowiada ten numer – zaskakująco dużą, międzywymiarową stawką.

Comic panel featuring Superman flying through a green gas cloud, while Batman attacks the Joker, who is holding a gun in a chaotic room.
http://www.egmont.pl

Za oprawę graficzną w większości omawianego albumu odpowiedział Travis Moore, który zaliczył już gościnne występy w tej serii. Uważam, że wykonał bardzo dobrą robotę jako zastępca tak fenomenalnego rysownika jak Dan Mora, a jednocześnie zaliczył też postęp w swoich pracach
w porównaniu do tomu drugiego, gdzie rysunki Moore’a oceniłem na za mało dynamiczne. Tym razem autor połączył przyjemną kreskę z większą energicznością w ruchach bohaterów, dzięki czemu album zarówno miło się czytało, jak i oglądało, nawet bez udziału Mory (który myślę, że od następnego tomu ma już raczej wrócić ze względu na swoją częściową obecność w zeszycie #25, co bardzo mnie cieszy).

Comic panel featuring a futuristic lab scene with robotic arms and a large dinosaur in the background, alongside characters discussing an antidote and symbols appearing on screens.
http://www.egmont.pl

Chociaż piąty album Batman/Superman: World’s Finest wypadł trochę słabiej na tle innych tomów, to nadal jest to warta polecenia pozycja i podczas lektury bardzo dobrze się bawiłem. Po z jednej strony dramatycznej wizycie w wymiarze Kingdom Come, a z drugiej zbliżającym się istotnym wydarzeniu w kolejnej pozycji z tego runu sądzę, że Waid mógł z premedytacją dać czytelnikowi odsapnąć od wielkich zagrożeń i stworzyć właśnie Tajne początki z mniejszą stawką, ale nadal przyjemną fabułą.

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Mark Waid

Ilustrator: Travis Moore, Steve Pugh, Dan Mora

Tłumacz: Tomasz Sidorkiewicz

Typ oprawy: miękka ze skrzydełkami

Wydawca: Egmont

EAN: 9788328173415

Liczba stron: 132

Wymiary: 16.7×25.5cm

Data premiery: 22 kwietnia 2026 roku.

Dziękuję wydawnictwu Egmont za otrzymanie egzemplarza recenzenckiego. Oficyna nie miała wpływu na moją ocenę.

Opublikowane przez Hubert Herdzik

Pasjonuję się pisaniem o dziełach związanych z popkulturą - w głównej mierze o komiksach i kinematografii. W wolnych chwilach czytam, oglądam filmy i seriale, tworzę autorskie scenariusze filmowe oraz zajmuje się kolekcjonerstwem. Kontakt: hubertherdzik@vp.pl

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej