Komiksowa Warszawa 2025

Komiksowa Warszawa 2025

To miała być moja pierwsza edycja Komiksowej Warszawy, a głód imprezy komiksowej – po przymusowej nieobecności na Poznańskim Festiwalu Sztuki Komiksowej – sprawił, że nawet obfity deszcz nie był w stanie przeszkodzić mi w planach. Dnia 17 maja 2025 roku udałem się do Warszawy, by wziąć w udział w święcie książki i komiksu (i parunastu innych rzeczy, które można było znaleźć na wielu stoiskach). 

Omówmy szybko minusy, bo na sprawy takie jak pogoda nie mamy wielkiego wpływu. Deszcz zniechęcał do poruszania się pomiędzy stanowiskami wystawców na tyle skutecznie, że momentami festiwal wydawał się martwy. Uczestnicy skrywali się pod namiotami albo w Pałacu Kultury i Nauki, by się ogrzać i przeczekać w spokoju najgorsze, a potem wrócić do zabawy. Ta nie była zbyt oczywista dla fanów medium obrazkowego, ponieważ stanowiska z komiksami w tym roku zostały ulokowane na tyłach Placu Defilad. W zeszłym roku było odwrotnie, więc widocznie raz na wozie, a raz pod wozem. 

Zostawiam tę polską przywarę w postaci marudzenia, czas na sprawy, które mają dla mnie najbardziej przyjemny wydźwięk. Na Komiksową Warszawę pojechałem w jednym celu – wziąć udział w spotkaniu z częścią ekipy odpowiedzialnej za stworzenie Błoni Tajemnic, komiksu, który jest adaptacją prozy Stefana Grabińskiego. To niezwykłe przedsięwzięcie śledziłem już od pierwszego zina Szalona zagroda, a spotkanie było tylko przypieczętowaniem mojej fascynacji tym tytułem. Marcin Łuczak bardzo dobrze sprawdził się jako prowadzący, a twórcy w merytoryczny i lekko zabawny sposób odpowiadali na pytania opisujące proces twórczy dzieła wydanego przez Kulturę Gniewu. 

Każda komiksowa impreza to dla mnie przede wszystkim interakcje międzyludzkie. Możliwość spotkania z osobami, z którymi na co dzień rozmawia się przez nieczuły szklany ekran, to kwintesencja eventów. Dziękuję Janowi z 90s FOREVER za pełną pasji rozmowę o komiksach i ludziach z komiksowa (kurde, ale wyrosłeś :P), Maxowi za wycieczkę na kebaba (i rozmowy o DC), uczestnikom kolejki po wrysy na stanowisku Kultury Gniewu za pogawędki (Aniu – powodzenia w zarzucaniu kadrów owcami), Tommy’emu za użyczenie parasola i snucie planów na przyszłość. Wszystkim, z którymi się spotkałem, zamieniłem choć parę zdań, zbiłem piątki i podzieliłem się atmosferą pasji o opowieściach obrazkowych – dziękuję. 

PS Last but not least – Krzychu Nowak – poraziła mnie Twoja bezpośredniość w rozmowie 😀

Zapraszam do zapoznania się z krótką fotorelacją. 

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

Jedna odpowiedź na “Komiksowa Warszawa 2025

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej