Sukces dwóch kampanii crowdfundingowych sprawił, że twórcy zaangażowani w tworzenie Rzeźzina wystartowali z trzecią zbiórką. Zapewne wielu nie zdziwi jej wynik, który jeszcze przebił wyniki tych poprzednich. Po standardowych kilkunastu tygodniach oczekiwania nastąpiła oficjalna premiera opowieści obrazkowej Rzeźzin 3 na Poznańskim Festiwalu Sztuki Komiksowej 2024. Organizatorzy eventu oddali rzeźzinowej ekipie dużo miejsca i czasu na huczne świętowanie debiutu rynkowego. Zgodnie z zapowiedzią, tym razem dostajemy komiks, który nie jest antologią, a jedną historią. Areną zmagań postaci jest w nim znane z drugiej odsłony Rzeźzina Jelitkowo, do którego udaje się Dawid Wolak. Jest to zupełnie nowa osoba, będąca detektywem wysłanym do Jelitkowa w celu odnalezienia syna pewnej kobiety. Jak się szybko okazuje, jest to tylko pretekst dla całej serii groteskowych i przesiąkniętych gore wydarzeń.

W trzecim Rzeźzinie za każdy rozdział odpowiada inny scenarzysta i rysownik. Co ciekawe, da się bez problemu wyczuć, że tym razem za spójnością całości stała jedna osoba (stawiam na Tomasza Kontnego, odpowiedzialnego za Wydział 7), dająca ekipie wskazówki, w jakim kierunku i na jakich założeniach powinna rozwijać się fabuła. Komiksowi wychodzi to na dobre, a przy okazji nie zostają w nim utracone indywidualne cechy pisania każdego z autorów. W Rzeźzinie 3 widać inspiracje licznymi horrorami (seria Piła, Nocny pociąg z mięsem), czy kultowymi filmami o mocno oniryczno-psychodelicznym klimacie (Twin Peaks, Fargo). Wielokrotnie można odnieść wrażenie, że gdzieś już się widziało podobną scenę, a momentami dialogi brzmią znajomo. Ciekawym zabiegiem jest gra pozorów, którą twórcy prowadzą z czytelnikami w kwestii głównego bohatera. Na początku może się wydawać, że będzie nim Wolski, jednak nie do końca można być tego pewnym, gdyż im bliżej końca, tym dziwniejsze staje się jego zachowanie.

W kwestii rysunków dostajemy także zestaw różnych stylów, które można określić wspólnym mianownikiem – ‘dziwaczne’, wprost idealnie pasujące do horroru i groteski, ze zróżnicowaną, brudną kolorystyką. Szybko okazuje się, że ilustratorzy znają się na swojej robocie, liczne sceny są odrażające i potrafią wprawić czytelnika w zakłopotanie. Momentami ilości krwi i porozrzucane części ciał sprawiają, że można zacząć się zastanawiać, kiedy ćwiartowanie zwłok wreszcie się skończy i czy twórcy mają dla naszych oczu odrobinę litości. Wśród rzeźzinowej ekipy ewidentnie wyróżnia się styl Przemka Jachnika, będący zarówno najbardziej cartoonowym, jak i groteskowym, z licznymi niespójnościami w detalach. To właśnie jego absurdalne sekwencje zapadają w pamięci. O dziwo, zmiany rysowników nie przeszkadzają w lekturze, gdyż rozdziały są podzielone tak, iż ma to swoje uzasadnienie.

Trzeci Rzeźzin uznaję za naturalny rozwój produktu. To ciekawie rozpisana historia, w której kolejne rozdziały ujawniają nam makiawelistyczny plan złoczyńcy panoszącego się w Jelitkowie. W komiksie czuć niezwykłą pasję i chęć podzielenia się nią przez osoby odpowiedzialne za jego powstanie. Wynik długiej i ciężkiej pracy rzeźzinowej ekipy potwierdza stwierdzenie „od fanów, dla fanów”. Jest to jeden z tych komiksów, które mogę polecić, każdemu, kto zapyta mnie o dobrą opowieść grozy, a trzecią odsłonę Rzeźzina można czytać bez znajomości poprzednich. Do tego cała masa mniej lub bardziej widocznych smaczków (między innymi tytuły rozdziałów) sprawia, że jest to opowieść obrazkowa warta uwagi.

TECHNIKALIA:
Scenarzysta: Tomasz Kontny, Tomxyz, Zvyrke
Ilustrator: Kamil Dukiewicz, Przemek Jachnik, Slaviiik, Rafał Szłapa, Tomxyz, Zvyrke
Wydawnictwo: Niezależne
Format: 148×210 mm
Liczba stron: 96
Oprawa: miękka
Druk: kolor
Data wydania: 22 kwietnia 2024 roku.


Jedna odpowiedź na “Rzeźzin 3”