Superman. Powrót Kal-Ela

Superman. Powrót Kal-Ela

W Superman. Powrót Kal-Ela zostały zebrane ostatnie zeszyty serii Action Comics i Superman: Syn Kal-Ela, należące do inicjatywy Uniwersum DC. Album ten zawiera podsumowanie wątków Supermana powracającego na Ziemię po wizycie w Świecie Wojny, oraz Jona, który wdał się w konflikt z prezydentem wyspiarskiego kraju Gamorra. Oprócz tego, scenarzyści teasują nam kolejne opowieści, mające być częścią nowych fabuł, mogących ukazać się wkrótce w Polsce w ramach nowego brandu. 

Wydaje się, że Powrót Kal-Ela powinien być spójnym zbiorem, mającym na celu opowiedzenie nam, jak wyglądał przylot Supermana z powrotem na naszą planetę, oraz jakie były reakcje ludzi na jego przybycie. Muszę Was rozczarować, gdyż tak ważne dla wszystkich wydarzenie jest nieco chaotyczne i podzielone na wiele mniejszych historii. Powrót Kal-Ela przypomina bardziej antologię, skupioną na poczynaniach członków rodu El i ich bliskich, a także ich przeciwników. Joshua Williamson, Tom Taylor, Phillip Kennedy Johnson najwidoczniej postawili sobie za cel domknięcie jak największej liczby rozpoczętych przez siebie wątków. Wychodzi to w miarę płynnie, i jest przeplatane czułymi, aczkolwiek krótkimi powitaniami, by potem twórcy mogli od razu przejść do bieżących, „superbohaterskich” spraw. A tych jest niezwykle dużo, od pomagania ludziom przed katastrofami, próbę powstrzymania nowego, makiawelistycznego planu Lexa Luthora, zachwyconego łupami ze Świata wojny, aż po problemy związane z obecnością byłych niewolników Mongula, którzy przybyli w pobliże Ziemi. 

Za rysunki odpowiada w tym tomie aż jedenastu popularnych artystów, reprezentujących szeroką gamę stylów w komiksach superhero pochodzących z rynku amerykańskiego. Najbardziej skrajnym ich przykładami są włoski twórca, Riccardo Federici i Amerykanin, David Lapham. Pierwszy z nich prezentuje realistyczne, pełne detali ilustracje, które potrafią zaprzeć dech w piersi. David Lapham to zaś cartoon, momentami dziwaczny, z przyzwoitą liczbą detali. Jedno jest pewne, zestawienie tak dużej liczby twórców pracujących nad Action Comics i Superman: Syn Kal-Ela, sprawia, że rysunki zmieniają się jak w kalejdoskopie.  

Superman. Powrót Kal-Ela to przede wszystkim zbiór, zawierający wiele historii, które opisują poczynania rodu El na Ziemi. Powrót Supermana na Ziemię nie jest tu wielką fetą, lecz jedynie kilkoma momentami pełnymi czułych przywitań. Ludzi w potrzebie nigdy nie brakuje na Ziemi i to właśnie na nich skupiają się przedstawiciele rodu El. Po raz kolejny scenarzyści udowadniają nam, że Superman jest symbolem nadziei i jego obecność na naszej planecie dodaje udzkości otuchy. Powrót Kal-Ela zawiera liczne zapowiedzi nowych wątków, których rozwinięcie poznamy w przyszłym komiksach z przygodami Supermana. Podobnie jak z fabułą, rysunki to też tygiel rozmaitości, pozwalający zapoznać się z wieloma artystami o szerokiej gamie stylów. 

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Joshua Williamson, Tom Taylor, Phillip Kennedy Johnson

Ilustrator: Riccardo Federici, Mike Perkins, Cian Tormey, David Lapham

Tłumacz: Jakub Syty

Typ oprawy: miękka ze skrzydełkami

Wydawca: Egmont

EAN: 9788328165625

Liczba stron: 272

Wymiary: 16.7×25.5cm

Data premiery: 9 października 2024 roku.

Dziękuję Wydawnictwu Story House Egmont za udostępnienie komiksu do recenzji. Jego przekazanie nie miało wpływu na moją opinię. 

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej