Pochodzący z Brazylii artysta, José Roosevelt, fascynuje się sztuką fantastyczną, komiksem i surrealizmem. Twórca ten jest samoukiem, wszystkiego nauczył się, oglądając eksponaty w muzeach oraz czytając książki o malarstwie i rysunku. Swój komiksowy debiut o tytule A Cidade Roosevelt tworzył w latach 1983 – 1986, a dzisiaj uważa go za błąd młodości. W Polsce wydawnictwo Studio Lain postanowiło wydać inną opowieść obrazkową José Roosevelta, CE, w formie, która nie jest dostępna w żadnym innym kraju na świecie (stan na lipiec 2024 roku). CE jest wielowątkową historią, a jej głównym bohaterem jest nieśmiertelny noszący imię Ce (po francusku Ten). Trafia on do sektora Crecy zamieszkałego przez mutantów, w którym odkrywa, iż jego sny czynią go wyjątkowym i skrywają wiele tajemnic, mogących odmienić życie jego oraz kilku nowo poznanych osób.

Podany zarys fabuły okazuje się być jedynie czubkiem góry lodowej, i jak w przypadku góry lodowej, w CE to pod powierzchnią skrywa się niezwykle rozbudowane dzieło. José Roosevelt tworzył CE przez 12 lat i zaplanował całość na trzynaście rozdziałów. Artysta starannie wypełnił treścią blisko 800 stron komiksu, nie ukrywając swoich fascynacji przeróżnymi autorami, dedykując im poszczególne części CE, bądź zamieszczając ukryte wskazówki wśród przebogatych ilustracji. Nie jest prostym określenie przynależności gatunkowej CE, gdyż wspomniane fascynacje wywarły niemały wpływ na jego treść. Roosevelt chętnie je wykorzystuje, adaptując materiał źródłowy na potrzeby własnej opowieści. Nie ulega wątpliwości, że Brazylijczyk opierał się na francuskich twórcach, skupionych wokół czasopisma Metal Hurlant. Cyberpunkowe, futurystyczne oraz fantastyczne klimaty stanowią tu bazę fabularną, z której autor utkał wątki między innymi w postaci dysput bohaterów mających miejsce podczas eksplorowania świata CE. Potrafią one trwać kilkadziesiąt stron. Fabuła zawiera również bezkompromisowe rozwiązania, tak lubiane przez Moebiusa czy Andreasa. Twórcy ci często wieńczą fabuły masakryczną puentą, czy też psychodelicznymi odjazdami. José Roosevelt bawi się językiem, dzięki czemu czytelnik może uświadczyć licznych parafraz lub cytatów, czy też zagadek językowych z kilkukrotnie wykorzystanymi akrostychami na czele.

Już spoglądając na okładkę CE, można mieć pojęcie, co nas czeka w środku. Kreska José Roosevelta jest realistyczna, a to, co czytelnik widzi podczas lektury, zdaje się być odwzorowaniem istniejącego świata. Sprawia to mocno upiorne wrażenie, gdyż José Roosevelt nie ucieka się do przesady w projektach budowli, czy też zamieszkujących je nieśmiertelnych, czy mutantów. Postaci te wydają się jednym z kierunków, w którym może rozwinąć się nasz gatunek w przyszłości, co rodzi pytanie, czy tego tak naprawdę chcemy? Na poziomie warstwy graficznej Rosevelt również inspiruje się licznymi ilustratorami, z których najbardziej oczywisty jest Jack Kirby. Podobnie jak ten wielki amerykański rysownik, José Roosevelt uwielbia tworzyć niesamowite, pełne detali budynki, całe miasta lub maszyny, które wprost porażają swoim wykonaniem. Ponadto, podczas obcowania z CE warto zwrócić uwagę na przedmioty znajdujące się na różnych planach, gdyż poukrywane są tam odniesienia na przykład do Metal Hurlant, w postaci okładek czasopisma. Polscy czytelnicy powinni je kojarzyć, gdyż od kilku lat ten magazyn jest wydawany w Polsce przez oficynę Labrum.

CE nie jest dziełem prostym w odbiorze. Nie mam tu na myśli tylko ogromnego dwutomowego wydania, potrafiącego skłonić czytelnika do gimnastyki podczas czytania, lecz również liczbę dialogów i wątków zaproponowanych przez autora. Sam czytałem CE przez cały tydzień, dokładnie analizując każdą ze stron, skupiając się na rozmowach bohaterów i starannie układając fabularne puzzle. Nie jest mi wstyd się przyznać, iż mogłem przeoczyć nawiązania użyte przez twórcę, które być może odkryję za kilka lat, po zapoznaniu się z kolejnymi, aktualnie niedostępnymi jeszcze u nas utworami. Pomimo czerpania garściami z licznym źródeł, CE jest doskonałym, samodzielnym komiksem, który broni się na każdym kroku, oferując niezapomniane przeżycia estetyczne. Już teraz można powiedzieć, że CE jest opus magnum José Roosevelta, a osoby, które kupiły jedną z 800 sztuk nakładu komiksu, nigdy nie powinny się go pozbywać.

TECHNIKALIA:
Scenarzysta: José Roosevelt
Ilustrator: José Roosevelt
Tłumacz: Jakub Syty
Wydawnictwo: Studio Lain
Format: 240×292 mm
Liczba stron: 800
Oprawa: twarda
Papier: Arctic Silk
Druk: czarno – biały
Data wydania: 28 czerwca 2024 roku.


3 myśli na temat “CE. Tom 1 i 2”