Od czasu do czasu, DC Comics korzysta z pomysłu wymiany pokoleniowej, przekazania dziedzictwa kolejnej postaci. Dzieje się tak już od srebrnej epoki komiksu, a fani obrazkowego medium byli już na przykład świadkami przekazania pałeczki Barry’emu Allenowi przez Jaya Garricka. Z kolei na początku lat 90-tych twórcy ukazali historię związaną ze zniszczeniem Coast City przez Mongula i Cyborga Supermana. Stało się to katalizatorem dla wydarzeń opisanych w Szmaragdowym Zmierzchu, gdyż Coast City jest rodzinnym miastem Hala Jordana, jednego z Green Lanternów. Gdy Hal dowiedział się o zniszczeniu miejsca, w którym żyła jego rodzina i przyjaciele, wpadł w gniew, który skłonił go do drastycznych decyzji. W ich konsekwencji czytelnicy byli świadkami narodzin zupełnie nowego nosiciela pierścienia Zielonej Latarni, Kyle’a Raynera.

Jako całość, losy Hala i Kyle’a są komiksem nierównym. Pierwszy story arc, Szmaragdowy Zmierzch, opowiadający o Jordanie, jest epicki w każdym tego słowa znaczeniu. Niezwykle widowiskowe pojedynki w przestrzeni kosmicznej, połączone z dramatyczną walką o przetrwanie, zachwycają swoim zakresem oraz rozmachem. Szmaragdowy Zmierzch czyta się szybko i sprawnie, czuje się ważkość wydarzeń, które zmienią Uniwersum DC na zawsze. Druga część zbioru posiada zgoła odmienny klimat. Czytelnik jest w niej świadkiem pierwszych kroków Kyle’a Raynera jako Zielonej Latarni. Często wychodzą z tego sceny pełne slapstickowego humoru, co skutecznie studzi emocje po Szmaragdowym Zmierzchu. Szybko pojawiają się też złoczyńcy związani z Halem Jordanem, co powoduje, że Kyle drastycznie przekonuje się o odpowiedzialności związanej z rolą obrońcy Ziemi. Niestety, tom nie jest zamkniętą całością i kończy się cliffhangerem, zwiastując nam dobrą zabawę, ale już gdzie indziej.

Pomimo pracy aż siedmiu rysowników nie odczuwa się tu braku spójności w kwestii oprawy graficznej. Panowie zadbali, aby rysunki postaci były jednolite. Każdy z bohaterów ma takie same rysy, nie sposób pogubić się, kto jest kim, przy przechodzeniu pomiędzy zeszytami. Starcia w kosmosie w wykonaniu Billa Willinghama, Freda Haynesa oraz Darryla Banksa zaskakują wykonaniem, są pełne detali, i czuć, że nie przedstawiają tylko pustej przestrzeni. To miejsca, w których rozwijają się cywilizacje z własną, specyficzną kulturą. Ziemskie przygody Kyle’a Raynera są również dobrze narysowane, pierwsze pojedynki są pełne omyłek, dobrze oddają jego brak doświadczenia we władaniu mocą pierścienia. Brak doświadczenia objawia się licznymi wytworami umysłu Kyle’a, świadczącymi o zupełnie innym podejściu niż u Hala. Jest ono, bardziej swobodne, wręcz zabawne.

Green Lantern. Szmaragdowy Zmierzch zawiera dziewięć stron dodatków. Wśród nich mamy artykuły redaktora kolekcji, Nicka Jonesa: Wstęp i noty o twórcach, Projekt postaci Green Lanterna autorstwa Darryla Banksa oraz Wizje Paralaksy. Ron Marz i powroty Hala Jordana. Jest tu także posłowie napisane przez Rona Marza. Wszystkie te materiały pomagają zrozumieć, jak powstawały historie zawarte w niniejszym tomie kolekcji Bohaterowie i Złoczyńcy DC, a także jakie były ich konsekwencje.

Green Lantern. Szmaragdowy Zmierzch to komiks ważny przede wszystkim dla fanów mitologii Zielonych Latarni. Obecne w nim zmiany wpływają na Uniwersum DC i odmieniają je na wiele lat. Jednocześnie są to po prostu dobre historie, o różnym tempie prowadzenia narracji. Powinny one przypaść do gustu wielu fanom opowieści obrazkowych. Za oprawę graficzną odpowiada wielu uznanych już wtedy artystów, co gwarantuje udane przeżycia. Liczba detali widocznych na rysunkach oraz spektakularne pojedynki do dzisiaj potrafią wprawić w zachwyt.

TECHNIKALIA:
Scenarzysta: Ron Marz
Ilustrator: Bill Willingham, Fred Haynes, Darryl Banks, Steve Carr, Jamal Igle, Derec Aucoin, Craig Hamilton
Tłumacz: Robert Lipski, Anna Hikiert-Bereza
Typ oprawy: twarda
Data premiery: 22 maja 2024 roku
Wydawca: Hachette
ISBN: 978-83-282-3552-6
Liczba stron: 208.
Zawartość: Green Lantern #48-55
