Siódmy zbiorczy tom Ultimate X-Men zawiera zeszyty napisane przez Roberta Kirkmana (Żywe trupy, Oblivion song). To już czwarty scenarzysta serii po Marku Millarze (Kick Ass), Brianie Michaelu Bendisie (Avengers, New Avengers) oraz Brianie K. Vaughananie (Runaways, Saga, Y – ostatni z mężczyzn). Kirkman kontynuuje Ultimate X-Men zgodnie z duchem poprzednich runów, opowiadając o młodych mutantach, biorących udział w niezwykle szybko rozgrywających się wydarzeniach. Cechą wyróżniającą ten tytuł jest brak powrotu uśmiercanych bohaterów. W głównym uniwersum robione jest to często, na przykład przy okazji kolejnych restartów serii z mutantami.

Ten tom to dwa główne wątki rozwijane naprzemienne. W pierwszym zapoznajemy się z Kościołem Oświecenia Shi’ar, który kontaktuje z się Charles Xavierem w sprawie Phoenix. Osoby czytające komiks z głównego uniwersum Marvel szybko zauważą, że Shi’ar w wersji Ultimate są zgoła odmienni. Ich pochodzenie i cele odbiegają od tych znanych dobrze choćby z Mrocznej Phoenix. W trakcie rozwoju fabuły niniejszego zbioru da się także zauważyć kilka punktów styku obu światów. Jest nim na przykład relacja Charles Xaviera z Lilandrą Neramani. Mamy w tym komiksie też wątek Magiciana, ukazujący jak szkoła Xaviera radzi sobie z nowymi uczniami. Akurat w przypadku tego bohatera adaptacja następuje bardzo szybko, co wzbudza podejrzenia kilku osób. Co ciekawe, wiele wątków wyglądających na randomowe, znajduje swoje uzasadnienie w finale, a kilka zapewne znajdzie swoje miejsce w kolejnych tomach.

Za oprawę graficzną odpowiada aż czterech rysowników i nie ma tu mowy o spójności wizerunków postaci. Na szczęście wygląd każdej z nich jest na tyle uniwersalny i zawiera tak unikalne cechy fizyczne, iż nie można ich pomylić. Najwięcej uwagi co do przedstawienia detali przykłada Tom Raney (Wojna nieskończoności, Anihilacja Podbój. Tom 2), co widać najlepiej po tłach. Jedynym mankamentem jego stylu wydają się zbyt pociągłe twarze. Pozostali ilustratorzy skupiają się głównie na dopracowaniu bohaterów, a resztę szczegółów traktują po macoszemu. Wszystkim artystom udało się przygotować niezwykle dynamiczne sceny akcji, w których każdy element jest czytelny.

Ultimate X-Men spod pióra Roberta Kirkmana to udana kontynuacja. Widać, że scenarzysta czuje się w niej jak ryba w wodzie, często dodając swój unikalny pierwiastek twórczy. Kirkman zmienia miejsca akcji szybko, co zwiększa poczucie dynamiki wydarzeń i potęguje napięcie. Do współpracy zostało mu przydzielonych czterech rysowników, którzy dobrze wykonali swoje zadanie. Finalnie otrzymujemy kolejny bardzo dobry odcinek, który bawi i można go śmiało polecić wielbicielom serii z mutantami.

TECHNIKALIA:
Scenarzysta: Robert Kirkman
Ilustrator: Tom Raney, Ben Oliver, Salvador Larroca, Leinil Francis Yu
Tłumacz: Marcin Roszkowski
Typ oprawy: twarda
Wydawca: Egmont
EAN: 9788328162730
Liczba stron: 264
Wymiary: 17.0×26.0cm
Data premiery: 29.05.2024

Dziękuję Wydawnictwu Story House Egmont za udostępnienie komiksu do recenzji. Jego przekazanie nie miało wpływu na moją opinię. A teen dramy po prostu uwielbiam 😉
