Iron Man 2 (Marvel Origins – tom 13)

Iron Man 2 (Marvel Origins - tom 13)

Drugi tom przygód Iron Mana w ramach kolekcji Marvel Origins przedstawia czytelnikowi nowe grono złoczyńców takich jak Melter, Lalkarz, Mandaryn, Strach na Wróble oraz Czarna Wdowa współpracująca z Borysem. Dwoje z nich, Mandaryn oraz Czarna Wdowa, przejdą długą drogę, by stać się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych postaci mających swoje korzenie w komiksie, jakimi są aktualnie. Komiks zawiera również origin złoto-czerwonej zbroi Irona Mana, która stanie się jego symbolem na długie lata. 

Za scenariusz w pięciu pierwszych zeszytach wciąż opowiada Stan Lee, który ustępuje miejsca N. Korokowi. Ten jest autorem kolejnych dwóch zeszytów, wieńczących drugi zbiór przygód Iron Mana. Fabularnie czytelnicy mają cały czas do czynienia z Tonym Starkiem, próbującym dzielić swoje życie pomiędzy obowiązki dostawcy broni oraz bycie superbohaterem. Łączy on oba zajęcia, unikając przy tym wykrycia. Oczywiście, czyha na niego wiele niebezpieczeństw. Poczynając od licznych przeciwników jego pomysłu na biznes, chcących albo ukraść jego wynalazki, albo uniemożliwić mu dalszą produkcję, po zagrożenie mogące spowodować fatalne w skutkach konsekwencje, czyli brak możliwości doładowania mechanizmu trzymającego opiłki żelaza z dala od serca bohatera. Wszystkie napotkane przeszkody są na tyle poważne, że zmuszają go w końcu do zaprojektowania nowej zbroi.  Jako rozluźnienie ciągłego napięcia służą sceny z udziałem Pepper Potts i Happym. Ich nieustające docinki są niezwykle zabawne, a Stan Lee udowadnia nimi swój niezwykły komiksowy talent. Co ciekawe, debiut w kolekcji zalicza w tym tomie drużyna X-Men. Pojawią się oni później w ramach własnego tytułu – w tomie pięćdziesiątym pierwszym. Ich wcześniejsze pojawienie się dowodzi po raz kolejny, iż twórcom kolekcji nie udało się zachować pełnej chronologii.

Rysunki to pokaz umiejętności Steve’a Ditko (trzy zeszyty) oraz N. Koroka (cztery zeszyty). Kreska ich obu jest niezwykle szczegółowa, rysunki są realistyczne. Widać to na przykładzie ludzi, ich niezwykle dobrze oddanej mimiki, z której wylewają się sprawnie oddane emocje. Z otoczeniem jest różnie. Często widzimy tylko tła wypełnione kolorem, niekiedy obecne są na nich budynki lub elementy pomieszczeń, w których znajdują się akurat bohaterowie. Trzeba przyznać wprost, iż ilustracje Ditko i Koroka to nie jest ten sam poziom, jak w przypadku Jacka Kirby’ego, którego prace można wciąż tu podziwiać na okładkach każdego z zestawów. Nadmienię jeszcze o tuszyście, Donie Hecku, gdyż jego prace mocno uwidocznione są w paru miejscach za pomocą rozległych plam. Mocno kontrastują one z kreskami, delikatnie potuszowanymi również przez niego. 

Trzynasty tom Marvel Origins czytało mi się przyjemnie. Dostrzegam tu pewne fabularne żonglowanie schematami, stosowane przez Stana Lee, co nie przeszkadzało mi w dobrej zabawie. Za każdym razem jestem  ciekaw, jaki wróg stanie na przeszkodzie bohatera oraz jaki złowieszczy plan uknuł przestępca. To tu uwidaczniają się największe zalety scenarzystów, którzy stworzyli pełnokrwiste główne postaci z ciekawą historią w tle, powoli eksploatowaną w kolejnych zeszytach. Na nudę nie można narzekać patrząc na ilustracje, które pomimo wielu lat na karku, wciąż wyglądają niezwykle. 

TECHNIKALIA:

Scenarzysta: Stan Lee, N. Korok

Illustrator: Steve Ditko, Don Heck  

Tłumacz: Łukasz Szostak, Agnieszka Batelt

Korekta: Paweł Timofiejuk 

Typ oprawy: twarda

Data premiery: 4 lipca 2023 roku

Wydawca: Hachette

ISBN: 978-83-282-4636-2

Liczba stron: 128. 

Opublikowane przez Mikołaj

Komiksoholik z ADHD 🙃

Jedna odpowiedź na “Iron Man 2 (Marvel Origins – tom 13)”

Dodaj komentarz

Odkryj więcej z Comixxy

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej