Jeśli miałbym wskazać twórców będących przedstawicielami najbardziej efektownego rysunku realistycznego, bez wątpienia zacząłbym od Alexa Rossa (Kingdom Come, Marvels, JSA). Jego niezwykłe zdolności pozwalają nam oglądać prawie że fotorealistyczne ilustracje, lekko futurystyczne, sennym klimacie. Przy okazji Fantastyczna Czwórka. Pełne koło Ross napisał również scenariusz, zabierający czytelnika na szalonej wyprawy przez Strefę Negatywną (wymiar rządzący się własnymi prawami, zamieszkany przez dziwaczne istoty).

Jeśli chodzi o fabułę, Alex Ross postanowił oddać w niej hołd opowieściom rysunkowym z lat 60-tych i 70-tych, kiedy pierwsze przygody Fantastycznej Czwórki były pisane przez Stana Lee i Jacka Kirby’ego. Aktualnie czytelnicy w Polsce mają możliwość zapoznania się z nimi w ramach kolekcji Marvel Origins od Wydawnictwa Hachette Polska. Historia opowiedziana w Fantastyczna Czwórka. Pełne koło mogłaby być jedną z tych początkowych. Zresztą mieszkańcy Strefy Negatywnej tacy jak Annihilus, debiutowali właśnie w zeszytach pisanych przez Lee i Kirby’ego. Treść komiksu wielu może wydać się prosta, utkana ze znanego powszechnie wzorca “dobro zawsze zwycięża zło”, lecz nosi ona w sobie również uniwersalne wartości. Należy bowiem pamiętać, że Fantastyczna Czwórka zwana jest Pierwszą rodziną Marvela i tak też w serii funkcjonuje. Członkowie drużyny może i popełniają błędy, może sprzeczają się ze sobą, jednak gdy znajdują się w obliczu niebezpieczeństwa, zaczynają ze sobą współpracować.

Jeśli spojrzycie na rysunki, możecie mocno się dziwić. To, co zaprezentował tutaj Alex Ross, nie jest znane z jego czołowych produkcji. Ross postanowił użyć swojej realistycznej kreski, lecz poddał ją modyfikacjom, aby upodobnić ją do tej używanej w pracach Jacka Kirby’ego w Fantastyczna Czwórka, czy Steve’a Ditko z Doktora Strange’a. Psychodeliczne, często upstrzone feerią kolorów wizje różnorodnych miejsc w Strefie Negatywnej zapierają dech w piersiach. Są tu obecne również rysunki prezentujące lokacje na Ziemi, gdzie liczne detale pomieszczeń i szczegóły urządzeń przywodzą na myśl prace Jacka “Króla” Kirby’ego. Warto również zwrócić uwagę na ciekawe cieniowanie i na nałożone kolory przy współpracy Rossa z Joshem Johnsonem. Gdyby nie obecność Ludzkiej Pochodni, używającego swej mocy na wielu kadrach, mógłbym określić klimat tej produkcji jako mroczny.

Osobny akapit należy się wyglądowi polskiego wydania w ramach cyklu Marvel Limited od Wydawnictwa Story House Egmont. Powiększony format sprawia, iż ilustracje robią niezwykłe wrażenie. Duże strony pozwalają podziwiać każdy detal ilustracji, Dobra jakość papieru oraz twarda oprawa sprawia, że komiks ten powinien wytrzymać długie lata w kolekcji czytelników. Mankamentem wydaje się być zakładka, która przy sześćdziesięciu czterech stronach zawartości wydaje się być zbyteczna oraz niepotrzebnie odkształca plansze.

Fantastyczna Czwórka. Pełne koło jest być może odpowiedzią na pytanie, co by było, gdyby komiksy srebrnej ery (lata 50 i 60-te XX wieku) zostały poddane realistycznej renowacji. Mamy tutaj charakterystycznie prostą fabułę, zwariowane przygody, ciekawe rysunki i uniwersalne wartości, oraz intrygujące umiejętności wykorzystywane w trakcie walki ze złem. To właśnie tak w mojej głowie wyglądają komiksy, które z nostalgią wspominam z okresu dzieciństwa, a Alex Ross podał mi go na tacy. Dobry komiks, ze świetnymi rysunkami, który może przypomnieć Wam, za co kochacie to medium.

TECHNIKALIA:
Scenarzysta: Alex Ross
Ilustrator: Alex Ross
Tłumacz: Jacek Żuławnik
Typ oprawy: twarda
Wydawca: Egmont
EAN: 9788328161245
Liczba stron: 64
Wymiary: 22.5×30.0cm
Data premiery: 25 października 2023 roku.

Jedna odpowiedź na “Fantastyczna Czwórka. Pełne koło”