John Byrne przez wielu uważany jest za żyjącą legendę komiksu superbohaterskiego. Ten urodzony w Wielkiej Brytanii Amerykanin ma na koncie takie komiksy jak Człowiek ze stali, Czasy minionej przyszłości, Mroczna Phoenix oraz udział w powstawaniu wielu zeszytów Fantastycznej Czwórki i X-Men. Jest nie tylko scenarzystą, lecz także rysownikiem, inkerem oraz liternikiem. Jego prace można podziwiać również w serii Zjawiskowa She-Hulk, którą zaczął pisać i częściowo rysować w 1985 roku, by finalnie stworzyć w niej trzydzieści zeszytów. Zawarte w nich historie nawiązują do innych dzieł powstałych w Marvelu z coraz to mocniej widocznymi zabiegami łamania czwartej ściany przez główną bohaterkę.

Można mieć wrażenie, iż She-Hulk to po prostu damski odpowiednik Hulka. Jej przygody od momentu debiutu w 1979 roku nie wyróżniały jej w żaden sposób z panteonu “kolejnych” superbohaterów Marvela, którzy co zeszyt pojedynkują się z wrogami. Dopiero John Byrne tchnął w postać She-Hulk nowe życie, obdarzając ją ciekawą osobowością oraz, co ciekawe, świadomością występowania w komiksie. Widoczne jest to choćby wtedy gdy bohaterka zaczyna wypowiadać pojedyncze zdania na temat obecnych w komiksowym medium scen przedstawiania złoczyńców, pojawiającymi się już w zeszycie Marvel Comic Presents #18. Potem robi to coraz śmielej, dochodzą cięte uwagi w stronę samego autora, a także uwagi na temat funkcjonowania świata. I trzeba przyznać, że nie są to opinie mogące kogoś urazić, a zabawnie zadziorne uwagi, których można zechcieć użyć samemu. Byrne obdarza She-Hulk niezwykłym dystansem do siebie samej, pewnością w działaniu, czyniąc ją tym samym silną osobowością kobiecą. Nie zmienia to oczywiście faktu, iż podobnie jak jej koledzy i koleżanki występujący w pozycjach od Marvela, ma ona odwieczne zadanie ochrony świata przed złoczyńcami. Byrne dwoi się i troi w Zjawiskowej Hulk, żeby pojedynki toczone przez kuzynkę Hulka były jak najbardziej zaskakujące i ciekawe, co w większości przypadków udaje się znakomicie.

Wspomniane na wstępie talenty rysownicze Johna Byrne’a zostały wykorzystane równie dobrze, co scenopisarskie. Tworzy on realistyczne rysunki. She-Hulk jest dobrze zbudowaną kobietą, wpadającą dziwnym trafem w wiele tarapatów sprzyjających odsłanianiu jej ciała. Pozostali bohaterowie są nie mniej szczegółowo przedstawieni. Byrne zadbał również o bogate w detale tła, na których są umieszczeni. Z pozostałych osób biorących udział w powstawaniu warstwy graficznej należy wspomnieć o Kim DeMiulter i jej mocnym tuszowaniu oraz o intensywnych kolorach zastosowanych przez Petera Scotese w Marvel Graphic Novel” #18. Nie wszystkim może przypaść do gustu tak intensywna dawka barw. W regularnej serii Zjawiskowa She-Hulk pozostali artyści ją tworzący, zawarli bardziej stonowane prace. Nadaje to pracom Byrne’a unikatowego charakteru, który umożliwia odróżnienie ich od prac innych artystów.

Dodatki w tym wydaniu to wywiad z Johnem Byrnem, artykuł Powrót Zjawiskowej She-Hulk oraz Setny numer! Setny numer! Setny numer!. Znakomicie uzupełniają one wrażenia płynące z czytania niniejszego tomu o dodatkowe fakty z pracy nad serią. Dzięki nim odbieram Zjawiskowa She-Hulk. Tom 1 jako w miarę kompletny komiks. Brakuje tu jedynie kilkunastu stron szkiców Byrne’a, by porównać je z finalnym efektem.

Zjawiskowa She-Hulk to niezwykła seria. Niby czytelnicy dostają kolejny komiks superhero, lecz w rzeczywistości czeka na Was wiele niespodzianek. Główna bohaterka jest niezwykle urocza, swobodna, wypowiada na głos rzeczy, które równie dobrze mogłyby być wyartykułowane przez samego czytelnika. Słowem kluczowym jest dystans, a John Byrne musi posiadać go w ogromnej ilości. Przelał go na postać She-Hulk, obdarzając ją przy okazji niezwykle frywolnym poczuciem humoru i umiejętnością sprawnej oceny sytuacji. Dla osób czytających kolekcję Marvel Origins miłą wiadomością będzie wykorzystanie debiutujących w niej złoczyńców w historiach pisanych przez Byrne’a.

TECHNIKALIA:
Scenarzysta: John Byrne
Ilustrator: John Byrne
Tłumacz: Jacek Żuławnik
Typ oprawy: twarda
Wydawca: Egmont
EAN: 9788328161283
Liczba stron: 396
Wymiary: 17.0×26.0cm
Data premiery: 25 października 2023 roku.
Dziękuję Wydawnictwu Story House Egmont za udostępnienie komiksu do recenzji. Jego przekazanie nie miało wpływu na moją opinię. (Potwierdzam! – She-Hulk 😘)

2 myśli na temat “Zjawiskowa She-Hulk. Tom 1”