Amazing Spider-Man Epic Collection. Ostatnie łowy Kravena

Ucztę z Epicami Spider-Mana czas zacząć! Dla fanów Pajączka jest to niezaprzeczalnie pozycja obowiązkowa, gdyż zawiera przekrój różnego typu jego przygód. Zgodnie z tym co napisane jest na grzbiecie, są to historie z lat 1986 – 1987, co dla młodszych czytelników może być przeszkodą, a dla pokolenia 30-latków i wyżej jest to po prostu nostalgiczne jazda bez trzymanki. Fani TM-Semic będą wniebowzięci! 

Samo wydanie jest analogiczne do Klasyki Marvela, nie ma tu zbytnich innowacji, Egmont zdążył przyzwyczaić mnie to pewnego poziomu wydań. Chociaż muszę wskazać pewne mankamenty… W jednym miejscu miałem rozmycia farby drukarskiej, a tam, gdzie strony były białe po obu stronach, widziałem kolejne. No cóż… sposoby na oszczędności są różne, ale takie coś nie powinno być akceptowalne. Tym bardziej za taką cenę okładkową. Chociaż papier kredowy i dobre kolory dużo wynagradzają. 

Co do samych historii, wspomniałem na wstępie o zróżnicowaniu, co daje doskonały przestrzał przez historie opowiadane przez różnych twórców. Tytułowa historia to 6 zeszytów na sam koniec, niewątpliwie jest najlepsza pod względem scenariusza z elementami meta J. M. Dematteisa, kóry zaprezentował mi po raz kolejny niezwykłe przeżycie z dreszczykiem. Również rysunki Michaela Zecka są na tyle charakterystyczne, że nie miałem problemu, by zakwalifikować je do tych najlepszych z tomu. Dynamika, cienie, postaci, najlepsze co może zaoferować ten okres w historii komiksu. 

Pozostałe historie, to graficzna wyprawa w ramotkową grafikę lat 80-tych, w tym typowym dla tego okresu wydaniu. Tak średnio, bez szaleństwa. Najlepsze i tak jest na koniec, nie byłem rozczarowany, a jedynie wnikałem powoli w samą fabułę. A z jej wyróżników zwróciłbym uwagę na historię o Iron Manie przyszłości z mocnym i nieoczywistym dla komiksów superhero finałem. Zdziwił mnie taki początek i nastroił niezwykle pozytywnie do dalszej lektury. Dalej w tunelu oczywistości zeszyt “Spider-Man versus Wolverine”, który pokazał mi historię szpiegowską z licznymi elementami dla dorosłego czytelnika. Z równie mnogimi dylematami moralnymi, których i tak nie brakuje Peterowi. 

Pozostałe historie pod kątem scenariusza to dla mnie ciąg spójnej telenoweli zwanej życie Spider-Mana. W moim odczuciu i tak są lepsze od tego, co czytałem ostatnio w ramach Marvel NOW! 2.0, co może dać wam dużo do myślenia o poziome tej ostatniej linii. Zaznaczyć ku pamięci należy historię w Annualu #21, gdzie Peter Parker poślubia Mary Jane. Jedno z najważniejszych wydarzeń w ich życiu. Ogólnie będąc zadowolony z lektury, zabieram się za wertowanie kolejnego tomu! A wam szczerze polecam zapoznać się z tym pomnikiem postaci obecnej w popkulturze od wielu lat. 

Plusy:

🕸️Ostatnie łowy Kravena 

🕸️rysunki Michaela Zecka 

🕸️historia z Iron Manem i Wolverine. 

Minusy:

🙄większość tomu to lata 80-te w pełni.

TECHNIKALIA:

Seria/cykl: MARVEL CLASSIC

Scenarzysta: Peter David, David Michelinie, J.M. DeMatteis, Ken McDonald, James C. Owsley

Ilustrator: John Romita, Mark Beachum, Mark Bright, Steve Geiger, Alan Kupperberg, Tom Morgan, Paul Ryan, Alex Saviuk, Michael Zeck

Tłumacz: Marek Starosta

Typ oprawy: twarda

Data premiery: 24.03.2021

Wydawca: Egmont

EAN: 9788328160361

Liczba stron: 468

Wymiary: 17.0×26.0cm.

One thought on “Amazing Spider-Man Epic Collection. Ostatnie łowy Kravena

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: