Autorem scenariuszy w serii Batman wydanych w inicjatywie Nowe DC Comics jest Scott Snyder. Udało mu się zrealizować w jej ramach większość zaplanowanych historii, a swoją pracę kontynuował później w nowym cyklu All-Star Batman oraz eventach Batman Metal i Death Metal. All-Star Batman ukazał się właśnie w ramach kolekcji Bohaterowie i Złoczyńcy DC oferując czytelnikowi możliwość zapoznania się z dwoma dłuższymi historiami. Mój największy wróg skupia się na próbie uzdrowienia Harveya Denta, zaś Przeklęte koło to opowieść o treningu Duke’a Thomasa, nowego podopiecznego Batmana.

Czytelnicy Batmana autorstwa Scotta Snydera od razu poczują się jak w domu za sprawą dobrze znanej narracji. Scenarzysta stawia sobie za cel opowiedzenie kolejnych losów Mrocznego Rycerza, które rozbudowują wykreowany przez niego świat w ramach linii Nowe DC Comics. Obie historie doskonale wpisują się w to, co zostało już wcześniej opowiedziane. Zarówno Mój największy wróg jak i Przeklęte koło są na wskroś przesiąknięte akcją, mało jest miejsc na odpoczynek, wydarzenia rozgrywają się błyskawicznie. Wbrew pozorom, nowi czytelnicy nie powinni czuć się zagubieni, gdyż cała wiedza potrzebna do zrozumienia fabuły jest wyłożona jeszcze raz w trakcie niniejszego tomu.

W powstanie warstwy graficznej mamy zaangażowanych trzech rysowników, z których wyróżnia się John Romita jr w Mój największy wróg z niezwykle szczegółowymi ilustracjami oraz ciekawie ujętą perspektywą. Nie jestem fanem jego stylu, jego charakterystyczne kanciaste głowy przywodzą mi na myśl kukiełki, co wytrąca z poczucia realizmu pozostałej części każdego z rysunków. W Przeklętym kołoe, Declan Shalvey i Francesco Francavilla ukazł zupełnie inny styl ilustracji, przypominający prostą animację. Poszczególne kadry zawierają mało szczegółów, postaci mają uproszczone wizerunki, co i tak wystarcza do przedstawienia dynamicznych wydarzeń, których w Przeklętym kołe nie brakuje.

Jedynym moim zarzutem wobec pięćdziesiątego dziewiątego tomu jest jego czysto rozrywkowy charakter. Jest to moje drugie podejście do obu historii, wcześniej mogłem je przeczytać w wydaniu od Egmontu. Pamiętam, iż bawiłem się dobrze podczas czytania, choć większość informacji została jednak szybko zapomniana. Ponowna lektura utwierdza mnie w przekonaniu, iż jest to dobra zabawa i tak naprawdę nic więcej.

Jeśli chodzi o dodatki, tym razem czytelnicy kolekcji otrzymają wstęp Nicka Jonesa, scenariusz do Mojego największego wroga oraz dwa teksty autorstwa Scotta Snydera. Wpisują się one dobrze w konwencję przyjętą przez redaktora kolekcji Jonesa, oferując ciekawe, dodatkowe treści uzupełniające przeczytany komiks.

All-Star Batman. Mój najgorszy wróg to lekka i niezobowiązująca lektura, którą mogę polecić każdemu fanowi komiksów. Może nie zostanie w Waszej głowie na dłużej, lecz zapewni Wam dobrze spędzone chwile, bez potrzeby wczytywania się w lore każdej z występujących tu postaci.
TECHNIKALIA:
Scenarzysta: Scott Snyder
Ilustrator: John Romita jr, Declan Shalvey, Francesco Francavilla
Tłumacz: Robert Lipski, Anna Hikiert-Bereza
Typ oprawy: twarda
Data premiery: 8 listopada 2023 roku
Wydawca: Hachette
ISBN: 978-83-282-3538-0
Liczba stron: 216.
Zawartość: All-Star Batman #1-9
Porównanie z wydaniem Egmont
All-Star Batman ukazał się po raz pierwszy w ramach inicjatywy DC Odrodzenie wydawanej przez Egmont. Wydawnictwo Egmont trzymało się oryginalnej kolejności, która oferuje poszatkowaną historię Przeklęte koło i dodatkowe historie, a Hachette ją uporządkowało.
Poniżej porównanie kwestii technicznych.

Rozmiar:
- po prawej i lewej Egmont: 165×255
- w środku Hachette: 175×262.

Grubość:
- na dole Egmont: 168 + 132
- u góry Hachette: 216.

Zawartość:
- po prawej Hachette
- po lewej i u góry Egmont.

Wydanie Egmont zawiera wstęp Małgorzaty Chudziak.




Zawartość:
- po prawej Hachette
- po lewej Egmont.

Wydanie Egmont zawiera wydzieloną część z całostronicowymi okładkami.

Jedna odpowiedź na “All-Star Batman. Mój najgorszy wróg (Bohaterowie i Złoczyńcy DC – tom 59)”