Sąpierz. Grodzisko. Tom 2

„Sąpierz” zapowiadany był jako kontynuacja losów bohaterów pierwszej części serii „Grodzisko” – „Chąśby”. W mojej ocenie jest jednak niezależną historią. Kontynuowane wątki mają charakter tak naprawdę marginalny, a osnową powieści jest namacalne połączenie pomiędzy bliźniaczymi światami: Starym – przepełnionym magią, zamieszkałym przez demoniczne istoty, który poznaliśmy w „Chąśbie” oraz Nowym – rozpaczliwym obrazem naszej planety po nuklearnej katastrofie i szalejącej pandemii.

Szalona Wiera to mieszkanka Nowego Świata, usiłująca przetrwać w rzeczywistości po konflikcie atomowym. Należy do tajemnego zakonu Obrończyń – kobiet dysponujących wiedzą magiczną, przekazywaną z pokolenia na pokolenie kolejnym uczennicom, których głównym zadaniem jest ochrona świata przed demonicznymi istotami przenikającymi z innej rzeczywistości. Każdy skrzat, upiór – bez względu na jego zamiary – jest ścigany, a następnie unicestwiony. Wiera ma świadomość, że jej lata dobiegają końca i posiadana wiedza przepadnie bezpowrotnie. Tym samym misja zakonu nie będzie kontynuowana. Kobieta miała kilka uczennic, z których najbardziej obiecującą była Milena Kwiatkowska, jednak żadna z nich nie okazała się godna miana Obrończyni. Kobieta lęka się nie tylko o przyszłość zakonu, ale przede wszystkim o dalsze losy świata. Starożytna przepowiednia głosi bowiem nadejście Sąpierza u kresu czasów, a jedynie Obrończynie dysponują odpowiednią wiedzą, by podjąć próbę walki. Kim jednak jest tytułowy Sąpierz i kiedy dokładnie nadejdzie, nie wiadomo…

Milena Kwiatkowska, choć założyła rodzinę i urodziła dziecko, nie zrezygnowała z praktyk okultystycznych. W przeciwieństwie do Wiery, chroniła nieszkodliwe istoty magiczne, udzielając im azylu we własnym domu, w skansenie usytuowanym na gruzach dawnego grodziska. Reporterka i ostrzykująca się botoksem gwiazda Anika Moss zostaje wysłana przez Przewodniczącą Wspólnoty na tajną misję. Ma ustalić, czy pogłoska o tym, że prezydent wrogiego mocarstwa tworzy armię zombie, jest prawdziwa. Losy bohaterów postapokaliptycznej rzeczywistości splatają się z dalszymi przygodami postaci znanych nam z „Chąśby”.

Cechą fabuły jest totalne pomieszanie fantastyki słowiańskiej z postapokaliptyczną wizją świata. Ciekawe, choć dla niektórych zapewne ciężkostrawne połączenie. Pozornie różne, oba światy na wielu polach są kompatybilne. Autorka postawiła na znaczące kontrasty zarówno w opisach przyrody, jak i technologii. Jedynie mentalność ludzka jawi się jako niezmienna, podlegająca w obu światach tym samym prawom – topora i denara.
Sporo tu akcji, wyraźnie rozrysowanych bohaterów, choć każdy z nich obarczony jest piętnem tajemnicy i nieprzewidywalności. Zło spogląda niewinnymi oczyma, a dobro przybiera nieraz psychopatyczne maski. Każdy kolejny bohater, z którym nawiązywałam nić sympatii, okazywał się skończonym zdrajcą. Wątki przewodnie, czyli dziennikarskie śledztwo oraz załamanie granic pomiędzy światami, tak naprawdę zdominowały powieść i to im podlegają wszystkie inne elementy. Słowiańskie wierzenia, do których mam osobistą słabość, stanowią tu jedynie luźno potraktowany ozdobnik, za którym nie podąża żadna głębsza filozofia. Może prócz tej, że miłość matki jest wyjątkową więzią, a kobiety zawsze zmuszone są liczyć na siebie.

Sam wątek kryminalny nie wydaje się specjalnie dobrze zbudowany; co prawda czytelnik otrzymuje pewne wskazówki, ale wyjaśnienie historii zostaje tak naprawdę podane na tacy w końcowej fazie książki i stanowi niemałe zaskoczenie; jest dość swobodną kompilacją faktów. Mówiąc wprost – takiego zakończenia nie domyśliłabym się, gdyby jeden z bohaterów w długim monologu nie wskazał wprost, jak to jednak było. Narracja utrzymana została w gawędziarskim tonie. Dużo tu opisów rozmyślań bohaterów, które mocno spowalniają akcję (i wydłużają tekst). Kontynuowana formuła hipertekstu moim zdaniem w przypadku „Sąpierza” w ogóle się nie sprawdza, ponieważ śledzenie osobno wątków z obu światów umniejsza fabułę; sugeruję przeczytać powieść klasyczną metodą „od deski do deski”. Książka może przypaść do gustu młodym czytelnikom i spokojnie tacy mogą po nią sięgnąć – brak tu drastycznych momentów. Najbardziej rażąca była dla mnie scena przesłuchania w bazie wojskowej, w której zatrzymanego porażono prądem.

O ile pierwsza część „Grodziska” mocno mnie wciągnęła, o tyle druga bazuje na dobrym warsztacie autora. Nie jest to żaden majstersztyk, po prostu zabawa na długie wieczory. Przedstawiony świat jawi się jako zły, a ludzie z gruntu niegodni zaufania. Choć książka powinna tętnić emocjami, tak naprawdę ani trochę mnie nie poruszyła. Ot niekonwencjonalne połączenie motywów fantastycznych, poniekąd znanych i obecnych w literaturze. Zakończenie domyka historię i wyjaśnia zagadki, będąc jednak na tyle otwartym, by sugerować możliwość kontynuowania serii.

TECHNIKALIA:
Tytuł: Sąpierz. Grodzisko. Tom 2
Autor: Katarzyna Puzyńska
Seria: Grodzisko
Wydawnictwo: Prószyński Media
Wydanie: I
Data premiery: 08-11-2022
Ilość stron: 504
ISBN 978-83-829-5216-2
Format: 125mm x 195mm
Kategoria: fantastyka
Cena detaliczna: 45,00 zł

Opublikowane przez Czarymary

Fotografia, książki, komiksy, magia. buycoffee.to/Czarymary

2 myśli w temacie “Sąpierz. Grodzisko. Tom 2

    1. No ja mam mieszane uczucia, bo brakuje mi tutaj duszy. Literacko jest ok. Czekam także na ciąg dalszy. Oby ta saga rzeczywiście nie była za długa.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: