Wampiry

Wampiry to oczywiście klasyczna historia z dreszczykiem, w której jednak nie krwiożercze istoty, a losy grupy żołnierzy grają pierwsze skrzypce.


Druga połowa dwudziestego wieku, porośnięte dżunglą tereny Gwinei Bissau. Grupa portugalskich komandosów rusza na misję zwiadowczą. Otrzymali rozkaz ustalenia położenia przygranicznej bazy wroga, przesłania drogą radiową współrzędnych, a następnie powrotu do punktu zbornego. Mają mapę, przewodnika, lekarza, przenośne radio. Misja wydaje się stosunkowo łatwa, ale gwinejskie bezdroża szybko weryfikują to przekonanie…

Komiks warto przeczytać choćby z tego względu, że obok fantastycznie poprowadzonej narracji, w której scenarzysta dozuje napięcie, posiada on drugie dno, skłaniając do głębszych rozmyślań. Akcja zawiązuje się w stosunkowo lekkich, pełnych twardego humoru okolicznościach. W miarę upływu czasu wędrówka po wrogim terenie zaczyna obfitować w konflikty. Dzięki ciekawej konstrukcji postaci czytelnik zyskuje choćby szczątkowy wgląd w emocjonalne problemy oraz traumy bohaterów. Wplecione umiejętnie w fabułę liczne zwroty akcji pozwalają zweryfikować, kto tak naprawdę jest tu wrogiem. Autorzy stopniują napięcie, do samego końca nie odsłaniając wszystkich kart. Czytelnik nie wie, czy tajemnicze upiory są faktycznie gośćmi nie z tego świata, wytworami fantazji przerażonych i wycieńczonych żołnierzy, ofiarami zarazy czy też zasadzką zastawioną przez lokalsów.

Dialogów nie ma tu przesadnie wiele, a część paneli zupełnie jest ich pozbawiona. Komiks czyta się więc stosunkowo szybko. Wielu wątków można domyślić się na podstawie analizy ilustracji oraz szerszego kontekstu. Po lekturze pozostajemy z tysiącem refleksji na temat faktycznego przebiegu konfliktów zbrojnych. Mimowolnie czytelnik wczuwa się w trudną, naznaczoną ryzykiem, skrajnym stresem sytuację komandosów. Każdy z nich niesie na swych barkach potężne brzemię; śmierć najbliższych, totalną i w pełni uświadomioną degradację osobowości, tęsknotę, poczucie pustki i bezsensu. W zielonych czeluściach tropikalnej dżungli do głosu dochodzą najgorsze, najgłębiej skrywane instynkty. Idąca tropem żołnierzy śmierć stopniowo zbiera krwawe żniwo, a rządzącym chyba zupełnie nie zależy na bezpieczeństwie ich komandosów. Te elementy sprawiają, że od komiksu niezwykle trudno się oderwać, a po zakończeniu lektury jeszcze długo analizujemy psychikę i zachowania poszczególnych postaci.

Szata graficzna mocno wpada w oko. Każdy kadr jest w maksymalny sposób zagospodarowany, ujmując czytelnika kolorystyką, szczegółowością i potężnym ładunkiem emocjonalnym, jaki niosą za sobą ilustracje. Barwy są niezwykle ciepłe, z domieszką sepii, dzięki czemu czytelnik cofa się w czasie o kilkadziesiąt lat. Na części plansz dokumentujących zdarzenia nocne przeważają czarne plamy i rozbłyski świateł, potęgując napięcie i wciągając czytelnika w wir zdarzeń. Jest pięknie, ale i groźnie. Ilustrator naprawdę mocno się napracował, choć sceptycy zarzucą mu zapewne wykorzystanie najnowszych technik cyfrowego nakładania barwy. Kreska jest miękka, a każdą z postaci przedstawiono w mocno zindywidualizowany sposób. Urzekła mnie gra światłocieni i klimat; deszcz wydaje się spływać z kadrów, a zachód słońca oczarowuje.

Z uwagi na liczbę i stan napotykanych w komiksie ludzkich zwłok, a także sceny brutalnej przemocy, z całą pewnością nie powinien on trafić do rąk niepełnoletnich czytelników.

Jak w takim razie ma się tytuł do faktycznej zawartości komiksu? To również pole pozostawione czytelnikowi do własnej analizy. Z racji niedomówień może chodzić o klasyczny wampiryzm (czyli upiory); symbolicznymi wampirami stają się także żołnierze w miarę upływu czasu na odludziu, w hermetycznej grupie (niczym rządni krwi przestępcy).

Nie można pominąć walorów edukacyjnych, ponieważ na końcu zamieszczono historyczne wzmianki i prawdziwe zdjęcia obrazujące przebieg konfliktu będącego tematem przewodnim. Czeka tam na nas również bonus w postaci krótkiego szkicownika.

Komiks polecam jako niezwykle ciekawy, świetnie zilustrowany i doskonały fabularnie mix horroru, opowiadania obyczajowego oraz thrillera psychologicznego z kilkoma detalami w stylu gore.

TECHNIKALIA:

Tytuł: „Wampiry”
Tytuł oryginału: „Os Vampiros”
Scenariusz: Felipe Melo
Rysunki: Juan Cavia
Tłumaczenie: Jakub Jankowski
Wydawca: Mucha Comics
Data polskiego wydania: 23.05.2018 r.
Objętość: 240
Format: 190×275 mm
Oprawa: twarda
Druk: kolorowy
ISBN 978-83-65938-12-1

Kolaż w obrazie wyróżniającym zawiera grafiki dostępne w Internecie, nie zaś kadry z w/w komiksu.

Opublikowane przez Czarymary

Fotografia, książki, komiksy, magia. buycoffee.to/Czarymary

One thought on “Wampiry

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: